search
REKLAMA
Zestawienie

SparkShorts. Niezależne animacje ze studia PIXAR, które warto znać

W tym zestawieniu zebrałam 10 znakomitych krótkometrażówek z serii SparkShorts ze studia Pixar.

Alicja Szalska-Radomska

13 lipca 2022

REKLAMA

Wybierając krótkie metraże Pixara na wspólny seans z moimi dziećmi, natknęłam się na serię SparkShorts. Nie słyszałam o niej wcześniej, więc z zainteresowaniem zabrałam się za jej poznawanie. Seria ta okazała się na tyle interesująca i wzruszająca, że postanowiłam poświęcić jej osobne zestawienie. Mam nadzieję, że was również zachwyci.

Zarejestruj się na Disney+

SparkShorts to krótkie metraże stworzone przez pracowników studia Pixar. Żaden z nich nie jest jednak znanym reżyserem, są to debiutanci, którzy dostali szansę przedstawienia własnych historii. Filmy te cechuje mały budżet, niewielka ekipa, krótki czas tworzenia oraz oparcie historii na doświadczeniach osób je tworzących. Autorski rys sprawia, że różnią się od siebie wyglądem, ponieważ każda z animacji została narysowana w innym stylu. Co więcej, nie wszyscy reżyserzy zdecydowali się na animację komputerową. Dzięki temu, w przeciwieństwie do wielu dzieł ze studia Pixar, nie da się ich rozpoznać po kadrze czy krótkim fragmencie.

To, co podoba mi się w tej serii najbardziej, to nieuciekanie od trudnych tematów. Te krótkometrażówki mówią o inności, nierównościach płci, miłości i przemijaniu. Wzruszają w taki ciepły, swojski sposób i uczą otwartości na siebie, świat i innego człowieka.

„Nowa” – reż. Kristen Lester (2018)

Screen z animacji "Nowa".

Purl to pełna entuzjazmu włóczka, która dostaje pracę w korporacji. Pierwsze chwile nie należą do najłatwiejszych, ponieważ nie dość, że nowa, to jeszcze włóczka. Purl jest wesoła i miła, więc nikt nie bierze jej na poważnie. Kiedy ma już dość traktowania jej z góry przez „kolegów” z pracy, postanawia przedziergać się w kanciastego faceta w garniturze i rezygnuje ze wszystkiego, co ją wyróżnia. Zmienia nie tylko swój wygląd, ale też charakter. Staje się bardziej męska od nich wszystkich, a jej żarty i teksty są bardziej chamskie. Dopiero kiedy w biurze zjawia się kolejna włóczka, dochodzi do wniosku, że może jednak warto być sobą.

„Wzloty” – reż. Bobby Rubio (2019)

Screen z animacji Wzloty.

Wzloty opowiadają historię małego chłopca, który potrafi latać. Co ciekawe, to nie on jest głównym bohaterem, tylko jego tata, który wstydzi się tego, że syn nie jest normalny. Ojciec zmienia swoje poglądy dopiero, gdy widzi, jak bardzo jego postawa może zranić dziecko. A przecież kocha go całym sercem. Jest to przepiękna historia o odmienności, jednocześnie smutna, wesoła i wzruszająca. Według mnie to najlepsza animacja na początek rozmów z dzieckiem o tolerancji i akceptacji. W końcu każdy z nas jest w jakiś sposób wyjątkowy.

„Z wiatrem” – reż. Edwin Chang (2019)

Screen z animacji Z wiatrem.

Babcia i wnuczek mieszkają w dziwnym, ciemnym miejscu, gdzie nie ma niczego oprócz śmieci. Codziennie je zbierają, aby zbudować rakietę, która pomoże im przedostać się do lepszego świata. Niestety w rakiecie nie ma miejsca dla nich obojga. Ta znakomita historia opowiada o miłości, pragnieniu lepszego życia, poświęceniu oraz stracie. Jest bardzo wzruszająca i może być pretekstem do rozmowy z dzieckiem o zmianach, a także o śmierci naszych bliskich.

„Kotbull” – reż. Rosana Sullivan (2019)

Screen z animacji "Kotbull".

Mały, czarny kotek mieszka samotnie w kartonie na opuszczonym podwórzu. Kiedy po sąsiedzku wprowadza się mężczyzna z pitbullem, jego życie się zmienia. Pies jest przyjacielski i spokojny, chciałby się zaprzyjaźnić z kotem, niestety ten jest bardzo nieufny i reaguje agresją na każdą próbę zbliżenia. Dopiero kiedy poobijany pies stara się pomóc sąsiadowi w niebezpieczeństwie, kot zauważa, że źle go ocenił. Ten krótki metraż pokazuje nam, że nie powinniśmy oceniać innych po pozorach oraz że czasem warto komuś zaufać.

„Pociąg do wolności” – reż. Brian Larsen (2019)

Screen z animacji "Pociąg do wolności".

Historia dwóch maszyn, które zapragnęły wolności. Niewiele dowiadujemy się o świecie, w którym znajdują się roboty, ale sądzę, że i one tego nie wiedzą. Są stare i aby funkcjonować, muszą być stale podłączone do zasilania, przez to zakres ich ruchów jest ograniczony. Nie mogą podejść do siebie nawzajem ani swobodnie wyglądać przez okno. Życie mija im na ciągłej pracy w maszynowni lokomotywy, jednak potrafią też się bawić. Kiedy jeden z nich zauważa, że inne, nowocześniejsze roboty żyją swobodnie, odrywa symboliczną pępowinę i ucieka. Film wizualnie nie jest najładniejszy, ale prawdziwość uczuć bijąca z robotów pozwala nam zatopić się w historii o pragnieniach – tych małych i tych dużych.

„Głębia” – reż. Erica Milsom (2020)

Screen z animacji "Głębia".

Naprawdę piękna historia o próbie zrozumienia inności. Rozgadany Marcus ma płynąć kajakiem z Renee, autystyczną dziewczyną. Ona praktycznie się nie odzywa, tylko wysłuchuje w kółko krótkiej melodii z telefonu. On próbuje się z nią porozumieć, ale na swój sposób – mówiąc i oczekując odpowiedzi. Niestety prowadzi to jedynie do konfliktu i utraty telefonu. Dopiero kiedy Marcus spróbuje spojrzeć na świat jej oczyma, a Renee wyjrzy ze swojego małego świata, uda im się nawiązać kontakt. Ten krótki metraż uczy nas, że każdy człowiek jest inny i inaczej się komunikuje. Czasem warto otworzyć się na inną osobę i spróbować spojrzeć na wszystko tak jak ona. Może dzięki temu uda nam się zdobyć nowych przyjaciół.

„Out” – reż. Steven Hunter (2020)

Screen z animacji "Out".

W krótkometrażówce Out poznajemy historię Grega, który boi się wyznać rodzicom, że jest gejem i mieszka z chłopakiem. W pewnym momencie stwierdza, że wolałby już być psem, niż powiedzieć prawdę. Zmienia zdanie dopiero, kiedy widzi swoją matkę z innej perspektywy, i słyszy, co ona chciałaby mu powiedzieć, ale też się wstydzi. W dokumencie Za kulisami Pixara reżyser Steven Hunter opowiada o swoim wyjściu z szafy i o tym, jak trudno mu było być sobą, gdy dorastał w Kanadzie w latach osiemdziesiątych. To jego uczucia i lęki zostały przeniesione do tego filmu. Chciał w ten sposób pokazać innym, żeby nie bali się akceptować siebie i że czasem strach przed wyjściem z szafy jest gorszy niż faktyczna reakcja bliskich. Jest to animacja, którą można rozpocząć z dzieckiem rozmowę na temat osób o innej orientacji niż heteroseksualna.

„Norka” – reż. Madeline Sharafian (2020)

Screen z animacji "Norka".

Młody króliczek chce zupełnie sam wybudować sobie dom. Nie chce pokazać sąsiadom planów budowy, a kiedy zbytnio się zbliżą, natychmiast ucieka. Poszukiwanie samotni z dala od wszystkich sprowadza kłopoty na niego i na resztę mieszkańców podziemia. Na szczęście króliczek w końcu się uczy, że czasami warto skorzystać z pomocy innych.

„Baba” – reż. Louis Gonzales (2021)

Screen z animacji "Baba".

Babcie bywają różne. Jedne oglądają setki odcinków oper mydlanych, a inne pasjonują się wrestlingiem. Tytułowa baba zalicza się do tej drugiej grupy. Kiedy siada przed telewizorem, nic nie jest w stanie oderwać jej od oglądania ulubionego programu. Nic oprócz nagłej wizyty wnuczki. Dziewczynka nie daje się zbyć zabawkami i cały czas stara się zwrócić na siebie uwagę. Babcia nie poświęca jej zbyt wiele czasu aż do momentu, w którym o mały włos nie wydarza się tragedia. Wtedy też udaje nam się zrozumieć, dlaczego ten program jest dla niej taki ważny. Historia jest przepiękna, zabawna i wzruszająca. Nie mamy wątpliwości, że ta starsza kobieta ma w sobie dużo miłości, musi tylko nauczyć się, że czasem trzeba zapomnieć o przeszłości i skupić się na tym, co jest tu i teraz.

„Dwadzieścia z hakiem” – reż Aphton Corbin (2021)

Screen z animacji "Dwadzieścia z hakiem".

Gia właśnie skończyła dwadzieścia jeden lat. Jest już dojrzałą kobietą i powinna świetnie radzić sobie w życiu. Ale ona nadal czuje się niepewnie, jakby nie była jedną dorosłą osobą, ale trzema dziewczynkami w za dużym płaszczu. Myśli, że jako jedyna na świecie nie potrafi poradzić sobie z natłokiem nowych obowiązków. Na szczęście starsza siostra tłumaczy jej, że wszyscy tak mamy. W końcu nie jest łatwo być dorosłym.

„Spark Story – Zabłysnąć w Pixarze” – reż. Leanne Dare, Jason Sterman (2021)

Screen z animacji "Spark Story – Zabłysnąć w Pixarze".

A na zakończenie mam dla was bonus – dokument o serii SparkShorts. Jeśli zainteresowały was powyższe animacje, to polecam obejrzeć także Spark Story – Zabłysnąć w Pixarze. Film ten pokazuje proces twórczy Aphton Corbin i Louisa Gonzalesa, reżyserów dwóch z opisanych przeze mnie krótkich metraży. Zobaczycie, jakie mieli pomysły i nadzieje, jakie problemy napotkali po drodze oraz jak sobie z nimi poradzili.

Alicja Szalska-Radomska

Alicja Szalska-Radomska

Z wykształcenia kulturoznawca, a dokładniej filmoznawca. Zajmuje się redakcją, korektą i pisaniem recenzji. Uzależniona od literatury, filmu i gier planszowych. Kocha adaptacje filmowe, musicale i kamp. To, co aktualnie ogląda, zależy od nastroju, czasu i rodzaju wykonywanej pracy. Obecnie nadrabia animacje Pixara i Disneya oraz filmy DC i Marvela.

zobacz inne artykuły >>>

REKLAMA