Publicystyka filmowa
SERIALE, które powinny doczekać się NOWEJ WERSJI
SERIALE, które powinny doczekać się NOWEJ WERSJI to propozycja dla tych, którzy wierzą w rebooty. Odkryj niewykorzystany potencjał kultowych tytułów!
Moda na odnawianie zakończonych seriali trwa w najlepsze. Zdecydowanej większości widzów nie podobają się takie praktyki, ale czy w skrytości serca nie marzymy o tym, by ważne dla nas tytuły nie pojawiły się ponownie na małym ekranie, tym razem w lepszym wydaniu?
Temu służy poniższe zestawienie: poszukiwaniu seriali złych, które miały potencjał. Wspomnieniu niewykorzystanych szans, przestrzelonych prób, niezrealizowanych ambicji. Na serialowym cmentarzu znajduje się wiele produkcji, które, gdyby dano im jeszcze jedną szansę, stałyby się czołowymi przedstawicielami swojego gatunku. Które tytuły zasługują na rebooty?
Kaznodzieja
Czterosezonowy serial stacji AMC to potwornie niewykorzystany potencjał. Stanowiący kanwę produkcji telewizyjnej komiks autorstwa Gartha Ennisa jest znacznie lepiej rozpisaną historią o krnąbrnym kaznodziei obdarzonego nadprzyrodzonymi mocami, który poszukuje Boga, by zadać mu kilka „niewygodnych” pytań. Niby serial opowiada o tym samym, ale przy pomocy znacznie bardziej rozciągniętej fabuły, której ewidentnie brakuje lepszego tempa. Podczas gdy bohater komiksu wyjeżdża z mieściny na pustyni już na samym początku swoich przygód, w serialu trwa to aż jeden sezon.
Pominięto także „niegrzeczne” partie powieści graficznej, z tłustym kardynałem i jego perwersyjnym współpracownikiem na czele. Niestety, propozycja AMC prezentowała sporo krwawych scen i wulgarnych żartów, ale to nadal było nic w porównaniu do tego, jak mocno po bandzie jeździł scenarzysta Ennis. Gdyby twórcy
FlashForward: Przebłysk jutra
Ten serial zdecydowanie wyprzedził swoje czasy. Gdyby powstał kilka lat później, pewnie zostałby bardziej doceniony przez amerykańską widownię, a co za tym idzie – byłby przedłużany w nieskończoność. A tak FlashForward zostało anulowane po pierwszym sezonie, mimo że historia dopiero się rozkręcała.
Opowieść o tajemniczym wydarzeniu, przez które ludzie stracili świadomość i zobaczyli krótki przebłysk ze swojego przyszłego życia, była znakomitym połączeniem kryminału z science fiction. Były pościgi, liczne plot twisty, a jednocześnie zagadnienia związane ze współczesną fizyką. Tak, jeżeli w tym momencie pomyśleliście o Może gdyby omawiany serial doczekał się rebootu i został odrobinę lepiej skrojony na miarę naszych czasów, to podzieliłby los
Wiedźmin
Nie trzeba być wielkim fanem prozy Andrzeja Sapkowskiego, albo miłośnikiem gier komputerowych, by zauważyć, że pierwszy sezon netfliksowego Wiedźmina jest totalnym niewypałem.
Zamiast wielopoziomowej opowieści widzowie otrzymali zaledwie procent tego, co dało się wyłuskać ze świata przedstawionego. Scenarzyści zawiedli na całej linii – nie udało im się stworzyć trójwymiarowych bohaterów, zabieg z zaburzeniem chronologii wyszedł im fatalnie, a i perypetie Geralta również nie ekscytowały. Bohater trochę pomachał mieczem, odrobinę pochrząkał pod nosem, wszystko to okraszono
Alternatywy 4
Dla wielu to pewnie bardzo kontrowersyjna propozycja, zwłaszcza że już kiedyś została podjęta próba zrebootowania tego projektu, niemniej jednak ma ona swoje uzasadnienie.
Przede wszystkim w polskim świecie serialowym brakuje humoru z prawdziwego zdarzenia, który nie jest familijny, albo co gorsza kabaretowy. Odświeżenie serii stworzonej przez Stanisława Bareję, oczywiście przy uwzględnieniu współczesnych realiów, mogłoby pomóc w zrozumieniu, w jakim kraju obecnie żyjemy, a także w zrozumienie skali absurdu, z jakim mamy na co dzień do czynienia. Oczywiście, by ten reboot miał sens, musiałby z jednej strony stanowić ukłon dla tego rodzaju przeszłości w polskim kinie i telewizji, z drugiej strony być potraktowany jako samodzielna opowieść, która musi być tak mocno zakorzeniona w rodzimej rzeczywistości, jak to tylko możliwe.
Szkoła zabójców
Tak samo zatytułowany komiks pisany przez Ricka Remendera już od wielu miesięcy święci triumfy na amerykańskim rynku, między innymi dlatego został przeniesiony do formatu telewizyjnego. Okazało się, że oddanie specyficznego charakteru opowieści było zbyt trudne. Choć kamera z lubością przyglądała się kolejnym bijatykom młodych bohaterów, to jednak zabrakło umiejętnego odtworzenia relacji między postaciami.
Stworzona przez stację SyFy
Altered Carbon
Opowieść o transhumanistycznej przyszłości jest koncertowym przykładem produkcji, której twórcy kompletnie nie wiedzieli, w jaki sposób pragną poprowadzić narrację.
Co z tego, że pokazują przenoszenie jaźni, świat skąpany w neonowych barwach, a w dodatku wikłają bohatera w kryminalne zagadki. Choć
Will
Nie tylko jego twórczość, ale także życie prywatne Williama Szekspira rozpala wyobraźnię czytelników na całym świecie. Część życia brytyjskiego dramaturga nadal pozostaje tajemnicą, białą plamą na mapie poznania, którą skrzętnie wypełniają kolejne tabuny twórców. Zrealizowany przez stację TNT serial Will miał całkiem przyzwoity początek, lecz z biegiem czasu ewidentnie zabrakło paliwa do zwieńczenia produkcji. Z tego powodu reboot serii byłby bardzo przydatny.
O Szekspirze warto zawsze mówić, z tym że najpierw twórcy musieliby się zastanowić, czy robienie z twórcy
Tabu
Wydawało się, że projekt Stevena Knighta i Toma Hardy’ego musiał z marszu stać się bardzo ważnym wydarzeniem w świecie serialowym. Tak było przy okazji premierowego odcinka, ale z czasem okazywało się, że jest coraz gorzej, a twórcy nie wiedzą, jak doprowadzić historię do końca.
Nie da się jednoznacznie skrytykować
Californication
Czy w roku 2020 jest w telewizji miejsce dla frywolnej, delikatnie mizoginistycznej opowieści o pisarzu nihiliście, co wiecznie dobra pragnąc, ciągle zło czyni? Hank Moody jest najlepszym przykładem serialowego bohatera, którego już nie ma. To naprawdę ciekawe, czy współczesna publika byłaby w stanie zainteresować się nowym podejściem do spraw związanych z seksualnością, infantylizacją popkultury, złego wpływu Hollywood na społeczeństwo, a także generalnie „kalifornizacją” życia.
Nowa wersja
