Publicystyka filmowa
JASON MOMOA. 40-latek o uśmiechu chłopca
JASON MOMOA. 40-latek o uśmiechu chłopca to fascynująca podróż przez życie charyzmatycznego aktora i jego rodziny, pełna nieoczekiwanych faktów.
Znany z ról posępnego Khala Drogo i walecznego Aquamana aktor, reżyser, producent i model kończy dziś 40 lat. Dla fanek, których ma mnóstwo na całym świecie, jego osoba nie kryje żadnych tajemnic. Dla czytelników, którzy nie śledzą z zapartym tchem każdego ruchu przystojnego Jasona, przygotowaliśmy kilka ciekawostek.
Życie rodzinne
Z pewnością większość z was wie, że Jason Momoa jest mężem Lisy Bonet, znanej z The Cosby Show. Ale czy wiecie, od kiedy? Pomimo że są parą od ponad dziesięciu lat, na ślubnym kobiercu stanęli dopiero w 2017 roku. Są rodzicami dwójki dzieci – córki Loli Lolani (2007) i syna Nakoa-Wolfa Manakauapo Namakaeha (2008). Nie wiemy, jak do syna zwraca się Jason, ale Zoë Kravitz, jego pasierbica (córka Lisy Bonet ze związku z Lennym Kravitzem, znana z serii Niezgodna czy z Fantastycznych zwierząt) zdradziła, że do niej ojczym zwraca się per Zozo – ona zaś obdarzyła go czułym przezwiskiem Papabear. Wzruszające.
Baywatch: Hawaii
Wiadomo, że Jason grał w popularnym serialu o ratownikach w latach 1999-2001. Przyjął rolę Jasona Ioane i to właśnie ten moment był punktem zwrotnym w jego życiu. Pomimo że ta rola na długo zaszufladkowała go jako kolejną ładną buźkę bez talentu, to dzięki niej odkrył w sobie miłość do aktorstwa. W debiucie z pewnością pomógł mu nie tylko fakt, że sam urodził się i mieszkał na Hawajach, ale i to, że sam był ratownikiem Gulf Coast – i to jednym z najmłodszych i najlepszych w tym fachu. Że z pewnością najprzystojniejszym, wspominać nie trzeba.
Nie tylko imponująca klata
Jason jest bardzo wrażliwy na punkcie tego, jak się go postrzega. Nigdy nie chciał być jedynie ładnym chłopcem, który poza wyglądem niewiele ma do zaoferowania. Wielokrotnie powtarzał w wywiadach, że w Iowa nauczono go używać rozumu – podczas nauki w koledżach w Iowa i Colorado studiował biologię morską i biologię przyrody. Gdyby nie trafił na plan filmowy, prawdopodobnie dzisiejszy Aquaman spędzałby jeszcze więcej czasu w wodzie. I kto wie, być może naprawdę opanowałby sztukę porozumiewania się z fauną oceanu.
Tatuaże
Jason lubi ozdabiać ciało rysunkami – nie, żeby dodatkowej ozdoby potrzebował… Jednym z najważniejszych tatuaży jest ten na jego lewym przedramieniu – dziewięć rzędów ciemnych trójkątów symbolizuje zęby rekina, który jest strażnikiem rodziny. Wiecie, taki Muszu, tylko na Hawajach. Oprócz tego półrękawka Momoa może pochwalić się też między innymi sympatycznym tekstem „etre toujours ivre” (w wolnym tłumaczeniu – być zawsze pijanym), który dzieli z przybraną córką, Zoë. To kolejny dowód na łączącą tych dwoje niezwykłą więź.
Buddyzm
Momoa to potężny mężczyzna, którego fizys wzbudza słuszny respekt. Mimo to, w odróżnieniu do swoich ekranowych kreacji, aktor jest – a przynajmniej stara się być – spokojnym człowiekiem w życiu prywatnym. Pomaga mu w tym buddyzm, według zasad którego żyje i który praktykuje, oddając się codziennym medytacjom. Jason, jako duch niespokojny, wiele podróżował – odwiedził między innymi Paryż, gdzie spędzał czas na nauce malarstwa. W swoich wyprawach zahaczył także o Tybet, gdzie odkrył buddyzm i zaczął studiować jego nauki. Dziś uważa tę właśnie wyprawę za podróż życia, nie tylko w sensie fizycznym, ale i duchowym.
Blizna
Ładna buźka aktora nie nosiła jeszcze charakterystycznego znaku na brwi podczas pracy na planie Baywatch: Hawaii. Blizna pojawiła się na twarzy Jasona w 2008 roku, na skutek rany odniesionej w… barowej bójce. Pewien mężczyzna zaatakował aktora kuflem, rozrywając mu łuk brwiowy, na który trzeba było założyć ok. 140 szwów. W tym miejscu włoski nie odrastają, co stanowi niewielki defekt na urodziwej twarzy aktora.
Momoa, który przypuszcza, że do ataku doszło w związku z rytuałem przyjęcia do gangu, żartuje, że dzięki temu wydarzeniu nie może już być brany za „ładnego chłopca” i ma większe szanse na role prawdziwych twardzieli. No cóż, niech tak myśli…
Barbarzyńca
Swego czasu Momoa i jego żona byli znani z tego, że kładą spory nacisk na życie w zgodzie z naturą. Nie oznaczało to jedynie, że ich mieszkające wraz z nimi na rancho dzieci biegają boso po trawie wśród zwierząt, ale także, że rodzina nie posiadała telewizora, komputera – nawet telefonów komórkowych. Te – wydawałoby się – produkty pierwszej potrzeby były im całkowicie zbędne. Wraz z tym, jak kariera Jasona nabierała tempa, ta sytuacja musiała się zmienić, i obecnie Jason prowadzi na przykład aktywne konto na Instagramie.
Nadal jednak wydaje się, że znacznie większą przyjemność sprawia mu czytanie (lubi poezję Baudelaire’a i haiku) lub aktywność fizyczna (lubi sporty ekstremalne, przedkładając wysiłek na świeżym powietrzu nad zaduch siłowni) niż wpatrywanie się w jakikolwiek ekran.
Biznesmen
Jason Momoa to nie tylko aktor i model. Jest właścicielem firmy producenckiej Pride of Gypsies. Przeszedł przez nią między innymi film Droga do Palomy, w którym Momoa nie tylko grał w towarzystwie żony, lecz także był współautorem scenariusza i reżyserem obrazu. Pride of Gypsies rozpoczęła działalność w 2010 roku, jej celem jest wspieranie artystów z branży filmowej tak, aby „mogli opowiadać swoje historie tak, jak tego sami chcą”. Z pewnością jest to również marzenie samego Momoy, który w sezonie trzecim serialu Frontier pracował już nie tylko jako aktor w roli głównej, ale i jako współreżyser.
Co dalej?
Momoa od dawna chciał zagrać główną rolę w remake’u Kruka Alexa Proyasa. Niestety, projekt został porzucony na etapie pre-produkcji, ze względu na nieporozumienia natury kreatywnej i finansowej pomiędzy Sony Pictures i producentem Samuelem Hadida, który posiadał prawa do filmu. Dodatkowo wypowiedział się Alex Proyas, który uważa, że remake byłby przejawem braku szacunku w stosunku do Brandona Lee, który zginął tragicznie na planie pierwszej wersji filmu.
Sam Momoa nie porzuca marzeń o zagraniu Erica Dravena, zaznaczając przy tym jednak spokojnie, że podejmie pracę, kiedy wszystkie problemy zostaną rozwiązane. Niestety, na to się nie zanosi – klątwa Kruka działa. Samuel Hadida zmarł po krótkiej chorobie w listopadzie 2018 r. i na ten moment nie wiadomo, co będzie z projektem. Póki co, Jason Momoa kontynuuje pracę na planie serialu Frontier, a także wystąpi jako Duncan Idaho w filmie Denisa Villeneuve’a, Diuna.
Poza tym wszystkim, co powyżej, Jason Momoa zwyczajnie wygląda na miłego faceta. Z pewnością ma do siebie dystans, i wydaje się cenić w życiu przede wszystkim spokój. Jego marzenia się spełniają, ale on sporo na to pracuje i nie oczekuje, że coś spadnie mu z nieba. Z okazji okrągłych urodzin życzymy mu, żeby jego dobra passa trwała jak najdłużej – na każdym polu.
