Connect with us

Publicystyka filmowa

Filmy SCIENCE FICTION nominowane do OSCARA za SCENARIUSZ

Odkryj fascynujący świat FILMÓW SCIENCE FICTION nominowanych do OSCARA za SCENARIUSZ. Zobacz, jak ten gatunek zdobywał uznanie w Hollywood!

Published

on

Filmy SCIENCE FICTION nominowane do OSCARA za SCENARIUSZ

Dziś bez science fiction nie wyobrażamy sobie kina, ale nie zawsze ten gatunek cieszył się podobną estymą i popularnością. Widać to zwłaszcza na rozkładzie oscarowych nominacji od początku istnienia tej nagrody. Zresztą, nie idzie tylko o SF, ale w ogóle o kino gatunkowe. Wczorajszy tekst Michaliny Perugi przypomniał o zaledwie sześciu horrorach, które na przestrzeni ponad osiemdziesięciu lat znalazły się w oscarowej crème de la crème – czyli wśród produkcji nominowanych w kategorii najlepszy film roku.

Advertisement

Z filmami science fiction jest tylko odrobinę lepiej – z tym że większość z tych nominacji otrzymały w ostatniej dekadzie. Brak nominacji w najważniejszej kategorii próbowano rekompensować w inny sposób. Poniżej znajduje się lista fantastyczno-naukowych scenariuszy wyróżnionych nominacją Akademii Filmowej.

Dr Jekyll i Pan Hyde, 1931

Pierwszy tytuł i od razu mała kontrowersja. Według mojego redakcyjnego kolegi, specjalisty od SF, film Mamouliana nie jest rasowym przedstawicielem gatunku – bliżej mu do horroru. Dla mnie wizja oparta na powieści Roberta Louisa Stevensona spełnia wszystkie potrzeby gatunku. Niezależnie od opinii, warto przypomnieć tę nieco zapomnianą produkcję chociażby z tego faktu, że ledwo w ciągu trzech lat od pierwszego rozdania Oscarów wśród klasycznych dramatów i komedii po raz pierwszy znalazł się przedstawiciel filmu, najogólniej mówiąc, „nierealistycznego”, czyli mocno kreacyjnego, wkraczającego na tereny będące poza naturalnym rozumowaniem człowieka.

Advertisement

Historia naukowca uruchamiającego swoje zbrodnicze alter ego poprzez eksperymenty, jeśli nawet nie jest filmem science fiction, to leży gdzieś bardzo blisko granicy tego gatunku. Scenariusz napisali Percy Heath i Samuel Hoffenstein i za swoją pracę otrzymali nominację w kategorii najlepszej adaptacji innego dzieła. Statuetki nie otrzymali, w przeciwieństwie do pierwszoplanowego aktora, Fredrica Marcha.

Człowiek w białym ubraniu, 1951

Dwadzieścia lat przerwy między pierwszą a drugą scenariuszową nominacją dla kina SF uzmysławia walkę tego gatunku o status i uznanie. Człowiek w białym ubraniu w reżyserii Alexandra Mackendricka (znanego chociażby z błyskotliwej komedii Jak zabić straszą panią i równie błyskotliwej satyry Słodki zapach sukcesu) porusza typowy problem: walki interesów między nauką a gospodarką.

Advertisement

Główny bohater – w tej roli Alec Guiness – wynajduje niezniszczalną tkaninę. Jego altruistyczne ciągoty zostają zdeptane przez chciwych przedstawicieli handlowych, przewidujących zagrożenie dla ich interesów. Komediowy rys scenariusza nie unicestwił ambicji opowiedzenia mądrej historii z uniwersalnym morałem.

Doktor Strangelove, czyli jak przestałem się martwić i pokochałem bombę, 1964

Kolejna nominacja i znów nietypowa, bo doceniająca dzieło z pogranicza komedii, science fiction i political fiction. Wyjątkowość filmu Stanleya Kubricka polega na jego, cóż, wyjątkowości – nie da się go jednoznacznie sklasyfikować, więc argumentem za jego „fantastycznością” niech będą chociażby nominacja do nagrody Hugo, uwzględnienie w SFE (The Encyclopedia of Science Fiction) oraz, po prostu, wyraźna obecność problematyki związanej z działalnością nauki. Ba – można rzec, że bliżej Doktorowi Strangelove do „science” niż „fiction”.

Advertisement

Film opowiada o widmie katastrofy nuklearnej spowodowanej głupotą, małostkowością, niekompetencją i nieodpowiedzialnością przedstawicieli klasy rządzącej. Zimnowojenne zagrożenie zatopiono tu w sosie satyry, a całość pozostaje aktualna niezależnie od zmieniającego się politycznego klimatu – prężenie atomowych muskułów wydaje się stałym elementem międzynarodowej polityki największych światowych mocarstw i chyba nie ma szans, żeby w tej materii coś się zmieniło. Nominację w kategorii najlepszego scenariusza adaptowanego otrzymali Stanley Kubrick, Peter George i Terry Southern.

2001: Odyseja kosmiczna, 1968

Dochodzimy zatem do klasyki i żelaznego, nienaruszalnego przedstawiciela fikcji naukowej. Kolejny film Kubricka, kolejne oscarowe nominacje za scenariusz i reżyserię. Z perspektywy czasu zbrodnicze wydaje się przeoczenie Odysei w kategorii najlepszego filmu roku, z drugiej strony natomiast Kubrick mógł pochwalić się jedyną w karierze statuetką Oscara za pracę nad efektami specjalnymi. Odyseja to pierwszy „czysty”, bezdyskusyjny, w pełni poważny i jednoznaczny przedstawiciel kina science fiction wyróżniony nominacją do Oscara za najlepszy scenariusz oryginalny. Oryginalny? Tak – mimo że powszechnie Odyseja uważana jest za adaptację utworu literackiego Arthura C. Clarke’a, to technicznie oba dzieła powstawały jednocześnie.

Advertisement

Mechaniczna pomarańcza, 1971

…czyli hat-trick Kubricka w kategorii oscarowych nominacji za filmy science fiction. Trzecia nominacja scenariusza, trzecia nominacja reżyserska, druga nominacja za film roku. Po raz kolejny – czy Mechaniczna pomarańcza to film science fiction czy po prostu satyryczna antyutopia? Tutaj decyzja jest bodaj najtrudniejsza – niech jednak argumentem będzie obecność eksperymentalnej, skutecznej terapii przeciwdziałania przestępczości zaprezentowanej w filmie (a wcześniej – powieści Anthony’ego Burgessa). W świecie przyszłości mieszkańcy miast narażeni są na ataki zdemoralizowanej młodzieży.

Jeden z najgorszych wyrzutków – Alex DeLarge – zostaje złapany i wystawiony na działanie ultraprzemocy, wpajanej mu do umysłu za pomocą bezustannego strumienia materiałów audio i wideo przedstawiających najgorsze wynaturzenia. Po takim seansie bohater jest bezbronny, pasywny i niezdolny nawet do samoobrony. Ironicznie, czy nadal jest pełną ludzką jednostką? Kubrick dość wiernie zekranizował skandalizującą powieść Burgessa, nie uwzględniając jednak jej ostatniego rozdziału, czym zmienił wydźwięk opowieści. Za scenariusz otrzymał nominację w kategorii adaptacji.

Advertisement

Gwiezdne wojny: Część IV – Nowa nadzieja, 1977

star-wars-a-new-hope-cast-2

Oto i on – film, który zmienił kino, popkulturę, ba!, zmienił wygląd świata. Trudno dziś wyobrazić sobie dzień z życia rozwiniętej cywilizacji bez śladowej choćby obecności jakiegokolwiek gadżetu związanego z uniwersum powołanego do życia przez młodego filmowego buntownika – George’a Lucasa.

Scenariusz tego filmu powstawał w bólach i trudzie, a Lucas ponoć niczego nienawidził tak bardzo, jak procesu pisania. I ot, ironio – napisał jeden z najbardziej cenionych i rozpoznawalnych scenariuszy filmowych w historii. Postacie, intryga, kwestie dialogowe, zwroty akcji stanowią dziś niemal element dziedzictwa narodowego, każde kolejne pokolenie poznaje tę fantastyczną historię, każde stare przeżywa ją na nowo dziesiątki razy w ciągu życia. W 1978 film otrzymał dziesięć nominacji do Oscara, sześć statuetek oraz jedną nagrodę specjalną. George Lucas otrzymał solową nominację za scenariusz oryginalny – jako pierwszy w historii filmu science fiction.

Advertisement

Co zabawniejsze, przynależność Gwiezdnych wojen do gatunku jest kwestią dyskusyjną. Ale to temat innego artykułu.

E.T., 1982

Gwiezdne wojny w 1977 miały silnego konkurenta zarówno pod względem artystycznym, jak i finansowym – mowa o Bliskich spotkaniach trzeciego stopnia, zrealizowanych przez przyjaciela Lucasa, Stevena Spielberga. Spielbergowi nie udało się otrzymać nominacji za scenariusz (wyróżniono go nominacją za reżyserię), jednak kilka lat później jego kolejny film science fiction z miejsca stał się hitem. Familijna, choć niepozbawiona elementu grozy i napięcia, opowieść o przyjaźni młodego chłopca z sympatycznym kosmitą pomogła przedefiniować gatunek i stała się wzorem do naśladowania. Za oryginalny scenariusz nominację do Oscara otrzymała Melissa Mathison.

Advertisement

Brazil, 1985

Jeden z najwybitniejszych współczesnych filmowców, Terry Gilliam, może pochwalić się tylko jedną nominacją do Oscara, którą otrzymał wraz z Tomem Stoppardem i Charlesem McKeownem za tekst do fantastycznej, antyutopijnej czarnej komedii Brazil. Film luźno nawiązywał do Orwellowskiego Roku 1984, jednak nie był jego adaptacją.

Poruszał tematy wszechobecnej kontroli społeczeństwa przez władzę. Gilliam wycelował ostrze swojego żartu zwłaszcza w mechanizmy biurokracji i spiętrzonej hierarchii społecznej, w której życie człowieka zależeć może od jednego przecinka błędnie postawionego w gargantuicznej dokumentacji dotyczącej każdego aspektu codzienności.

Advertisement

Powrót do przyszłości, 1985

Ceremonia oscarowa w 1986 była wyjątkowa co najmniej z jednego powodu – po raz pierwszy w historii dwa filmy scence fiction otrzymały nominację w kategorii najlepszego scenariusza oryginalnego. Opisany powyżej Brazil konkurował z kultową komedią przygodową o podróżach w czasie – Powrotem do przyszłości. Zwycięzcą w kategorii okazał się „poważniejszy” Świadek Petera Weira.

Zakochany bez pamięci, 2004

Eternal Sunshine of Spotless Mind

Tadam! Pierwszy nagrodzony statuetką scenariusz science fiction. Fakt, że film Michela Gondry’ego jest jednocześnie romantycznym komediodramatem lub czarną, melodramatyczną komedią jest tu bez znaczenia, cała intryga bowiem osadza się tu na pomyśle eksperymentalnej terapii kasowania wspomnień. Film oparto na pomyśle Gondry’ego, Pierre’a Bismoutha i Charliego Kaufmana, a autorem scenariusza jest ten ostatni – jeden z najoryginalniejszych filmowych skrybów ostatniego ćwierćwiecza, który uwielbia łączyć wątki realistyczne z surrealistycznymi, fantastycznymi, popularnonaukowymi.

Advertisement

I tak w Zakochanym bez pamięci jesteśmy świadkami ironicznej, emocjonalnej, irracjonalnej pętli, w którą wpada główny bohater. I po raz kolejny działania szalonych naukowców narobiły więcej szkód niż pożytku…

Ludzkie dzieci, 2006

ludzkie-dzieci

Ach, te antyutopie… Akademicy muszą je uwielbiać, bo to kolejna wizja świata pogrążonego w chaosie doceniona za scenariusz. Film Alfonsa Cuaróna bez wątpienia zasługuje na docenienie – z wielu względów. Historia przedstawia ludzkość na skraju zagłady – oto z niewyjaśnionych przyczyn świat ogarnęła epidemia bezpłodności. Jedyną nadzieją na ratunek okazuje się młoda dziewczyna nosząca pod sercem rozwijające się dziecko. Bohater – cyniczny i wypalony najemnik – dostaje zadanie eskortowania jej w bezpieczne miejsce.

Advertisement

Wizje zamieszek, kryzysu imigranckiego i tajemniczej choroby mrożą krew w żyłach przez swoją aktualność. Scenariusz stanowił kolaborację kilku autorów, wobec czego lista nominowanych składa się aż z pięciu nazwisk: Alfonso Cuarón, Timothy J. Sexton, David Arata, Mark Fergus, Hawk Ostby.

Dystrykt 9, 2009

Powiew świeżości i oryginalności nie tylko w gatunku science fiction, ale w ogóle w kinie pozamainstreamowym, niezależnym. Wyprodukowany za zaledwie trzydzieści milionów dolarów Dystrykt 9 wygląda na co najmniej cztery razy droższy, do dziś pozostaje wzorem umiejętnego mariażu naukowej fikcji, mockumentu i drapieżnego komentarza społecznego ukrytego pod płaszczykiem filmowej metafory.

Advertisement

Film Neilla Blomkampa opowiada o braku porozumienia, strachu przed nieznanym, niechęci do inności i obcości, co prowadzi do segregacji, rasizmu i przemocy. Bohater – Wikkus – jest pracownikiem rządowej instytucji zajmującej się kontrolą i administracją socjalnych kwestii kosmitów zamieszkujących Johannesburg. Żywe wspomnienie apartheidu jest tutaj aż nazbyt widoczne, ale film nie idzie w tanią dydaktykę – Blomkamp i jego współscenarzystka, Terri Tattchel, umiejętnie ironizują i w kafkowskiej atmosferze powoli zmieniają swojego bohatera w coś, czego nienawidził i z czym walczył – krewetkopodobnego kosmitę. Za brawurowe pomysły scenarzyści otrzymali nominację w kategorii scenariusza oryginalnego, a sam film dostał się do czołówki z nominacją za filmu roku.

Incepcja, 2010

Mroczny Rycerz, czyli nowoczesna filmowa interpretacja postaci Batmana w wykonania Christophera Nolana była jednym z najbardziej docenionych i uhonorowanych filmów roku 2008.

Advertisement

Film otrzymał osiem nominacji do Oscara, jednak pominięto go w najważniejszych kategoriach: filmu, reżysera i scenariusza. Wydaje się, że w celu naprawienia swojej pomyłki, pod presją krytyków, filmowców oraz fanów, Akademia bardziej doceniła kolejny film Nolana, czyli Incepcję – historię o włamywaniu się do cudzych snów i wykradaniu z nich największych tajemnic, pomysłów i myśli. Wydaje się jednak, że nominacja za najlepszy scenariusz była nieco na wyrost. Koncepcja wyjściowa może i jest ciekawa, ale całość tonie w kiepskich dialogach i nadmiernej, nieumiejętnej ekspozycji.

Nie przeszkodziło to jednak Incepcji niemal z miejsca wejść do kanonu gatunku, a po dzisiejszy dzień (kiedy zleciało te 10 lat?!) rodzą się nowe analizy i interpretacje zakończenia. Nolan otrzymał solową nominację za scenariusz oryginalny.

Advertisement

Ona, 2013

Swoje pierwsze dwa pełnometrażowe filmy Spike Jonze zrealizował na podstawie scenariuszy genialnego Charliego Kaufmana. Praca z takimi tekstami musiała być znakomitym warsztatem dla Jonze’a, bo czwarty swój film, romantyczną historię z elementami fantastyki naukowej, napisał samodzielnie i otrzymał Oscara za najlepszy scenariusz oryginalny. W nie tak dalekiej i nie tak niemożliwej przyszłości samotny pisarz zakochuje się w programie komputerowym zaprojektowanym do spełniania jego potrzeb.

Nie bez znaczenia pozostaje fakt, że program dysponował głosem Scarlett Johansson. W gruncie rzeczy smutna wizja świata słabnących lub wręcz gasnących relacji międzyludzkich okazała się idealnie trafiać w gusta publiczności i krytyki.

Advertisement

Ex Machina, 2014

Alex Garland systematycznie i niestrudzenie pracował na status współczesnego mistrza kina science fiction. Jego kariera scenarzysty (wcześniej był pisarzem) zaczęła się od współpracy z reżyserem Dannym Boyle’em przy udanych miksach horroru i science fiction pod postaciami 28 dni później i W stronę słońca.

Spod jego pióra wyszła także adaptacja powieści noblisty Kazuo Ishiguro, Nie opuszczaj mnie, w reżyserii Marka Romanka. W końcu Garland zadebiutował jako reżyser – i od razu okazało się, że mamy do czynienia z niesamowitym talentem. Ex Machina to połączenie inteligentnego filmu naukowego i trzymającego w napięciu dreszczowca dotykającego tematu sztucznej inteligencji, jej rozwoju i potencjalnych zagrożeń. Połączenie na tyle udane, że Garland otrzymał za swoją wizję nominację w kategorii najlepszego scenariusza oryginalnego.

Advertisement

Nowy początek, 2016

Opowieść o pierwszym kontakcie rasy ludzkiej z przedstawicielami pozaziemskiej cywilizacji. W odróżnieniu od większości tytułów na niniejszej liście, Nowy początek jest raczej dramatem niż filmem akcji lub przygody. To przesiąknięta humanizmem, intymna historia, która działa zarówno na poziomie dosłownym, jak i metaforycznym. Główną bohaterką jest lingwistka, żyjąca w ciągłym poczuciu straty z powodu śmierci swojej córki, która otrzymuje niezwykłe i niezwykle ważne zadanie.

Mianowicie ma stanąć na czele zespołu, którego celem jest stworzenie nowego języka – narzędzia zdolnego skomunikować ludzi i obcych przybyszów. Nowy początek to historia o kontakcie z kosmitami, ale przede wszystkim jest to opowieść o zrozumieniu: innej rasy, swojej rasy i samego siebie. Scenariusz oparto na opowiadaniu Teda Chianga pod tytułem Historia twojego życia. Autorem scenariusza nagrodzonego nominacją do Oscara w kategorii scenariusza adaptowanego jest Eric Heisserer.

Advertisement

Kształt wody, 2017

Film Guillermo Del Toro zapisze się w historii jako pierwszy przedstawiciel science fiction nagrodzony statuetką za najlepszy film roku. Niby fajnie, ale nie jest to nawet czołówka SF w ogóle ani najlepszy film Del Toro, ani też najlepszy film z roku 2017. Wydaje się, że po prostu wypadało nagrodzić film wyróżniony Złotem Lwem w Wenecji, w dodatku całkiem niezły i zupełnie poprawny politycznie (bez żadnych negatywnych skojarzeń!). Problem Kształtu wody jest taki, że opis poszczególnych jego elementów sugeruje coś lepszego niż ostateczne dzieło. Historia dotyczy nietypowej miłości między cichą, skrytą kobietą a rybopodobnym potworem z głębi morza, trzymanym przez naukowców w tajnej bazie.

Jest tu wątek miłosny, wątek fantastyczny, wątek polityczny, są tu znakomite zdjęcia, scenografia, kostiumy, muzyka, są utalentowani aktorzy w ciekawie dobranych rolach… a jednak całość wydaje się dosyć mdława i zamiast głębi oferuje powierzchowność. Przyjemny seans szybko ulatuje z pamięci, ale nie uleci z kart historii. Pomimo wyróżnienia za film roku twórcy scenariusza – Del Toro i Vanessa Taylor – musieli pocieszyć się „tylko” nominacją w kategorii scenariusza oryginalnego.

Advertisement
Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *