search
REKLAMA
Wersje reżyserskie

COP LAND. Wersja reżyserska

Tomasz Urbański

1 stycznia 2012

REKLAMA

[czas: 1:32:59 – 1:34:35]
Dłuższa rozmowa szeryfa z odnalezionym Mitchem. “Superboy” wypytuje o to, z kim współpracuje: czy z “federalnymi” czy może z “wydziałem wewnętrznym”. Freddy nie odpowiada, a po chwili jadą razem radiowozem na komisariat, mijając po drodze bar i Jacka Ruckera. W tym momencie Mitch chowa się na tylnym siedzeniu. Dodano również scenę, w której szeryf zamyka Mitcha w celi i kieruje się do baru.

[czas: 1:34:35 – 1:35:40]
Przemontowany i z innym przebiegiem fragment rozmowy Raya z Freddy’m. Rozmowy, w której w wersji reżyserskiej szeryf zdradza, że ma w celi Mitcha, i że zamierza z nim rano wyruszyć do Nowego Jorku (w wersji kinowej szeryf wspominał, że zamierza coś “z tym wszystkim” zrobić – jeszcze nie odnalazł Mitcha).

[czas: 1:37:19 – 1:38:12]
Dalszy ciąg wspominanej wcześniej rozmowy. Ray przekonuje Freddy’ego, żeby dał mu klucze do celi i o wszystkim zapomniał. Jednak szeryf tego nie czyni, informując po raz kolejny, że zabiera więźnia o 6.00 rano do miasta, prosząc, aby Ray z nimi się wybrał. Ray ironicznie przystaje na propozycję.

[czas: 1:39:39 – 1:39:54]
Krótkie ujęcia na oczekującego na 6.00 Freddy’ego, który w końcu budzi Mitcha.

[czas: 1:41:05 – 1:41:20]
Ujęcie z lotu ptaka na całe miasto i zmierzającego powoli do domu Raya, ogłuszonego szeryfa, aby uwolnić porwanego przed chwilą Mitcha.

[czas: 1:41:25 – 1:41:40]
Jedno dłuższe ujęcie z poziomu ziemi, powłóczącego nogami, trochę zamroczonego szeryfa podążającego za Mitchem.

[czas: 1:45:30 – 1:46:02]
Po strzelaninie na zewnątrz z niecierpliwością czeka stojąca przy radiowozach Liz. Figgis wraz z Freddy’m wychodzą wraz z “odbitym” Mitchem.

[czas: 1:55:50 – 1:56:14]
Dodane zostało kilka nowych plansz z napisami dotyczącymi wersji reżyserskiej. Poza podziękowaniami (m.in. dla Sylvestra Stallone) pojawiły się tytuły nowych utworów muzycznych wykorzystanych w filmie oraz rok produkcji tej wersji (2003).

  • SCENY WYCIĘTE

Reżyser James Mangold w nowej wersji filmu zrezygnował ze sceny, w której po nieudanym wieczornym pościgu za Mitchem Freddy i Figgis wracają ulicą do domu, a Figgis informuje szeryfa, że słyszał o tym, jak Ray miałby dzwonić do wydziału wewnętrznego.

Brakuje ujęcia, w którym Freddy bierze do ręki strzelbę, aby pilnować Mitcha (zdjęcie po lewej). W wersji reżyserskiej zabrakło również ujęcia, w którym Ray z kolegami wyciągają porwanego chwilę wcześniej Mitcha z samochodu i prowadzą do domu (zdjęcie po prawej).

Nie ma ostatniej sceny wersji kinowej, w której po stojącego nad brzegiem rzeki – już w pełni sił – Freddy’ego przyjeżdża Bill, informując o kolejnym, mało istotnym wezwaniu.

  • SCENY PRZEMONTOWANE

[czas: 0:02:40 – 0:03:20]
Inaczej zmontowana pierwsza scena w barze, gdzie na automatach gra Freddy, a przy stoliku Figgis rozmawia ze znajomą z pracy koleżanką.

[czas: 1:07:42 – 1:09:50] (wersja kinowa)
Opisywana wcześniej scena, która w wersji reżyserskiej w takiej postaci nie mogła się znaleźć, dlatego też została przemontowana oraz zmieniono tok rozmowy Raya i szeryfa. W wersji kinowej szeryf wspomina, że zamierza coś “z tym wszystkim” zrobić.

[czas: 1:26:33 – 1:26:56] (wersja kinowa)
Scena wyjeżdżającego z miasta Figgisa, który w końcu hamuje na środku ulicy, została wmontowana trochę dalej – po scenie, gdzie Freddy zwalnia do domu Billa i sam zaczyna pilnować na komisariacie Mitcha.

PODSUMOWANIE

Mangold wyraźnie nie próbował na siłę w nowej wersji przydać dynamizmu filmowi, a jedynie jeszcze wyraźniej nakreślić sylwetki i charakter postaci, ze szczególnym uwzględnieniem bohatera granego przez Sylvestra Stallone. Dzięki dodanym scenom, głównie rozbudowanym dialogom, uwidacznia się samotność i bezradność szeryfa, który nie może poradzić sobie z życiem, choć swoje obowiązki wykonuje bez zarzutu (nawet sprawa śmieci jest dla niego ważna). Jedynie dzięki wersji reżyserskiej dowiadujemy się, że szeryf Heflin pali papierosy, co może być symbolem poddania się i uległości (w tym wypadku nałogowi). Choć te 12 minut diametralnie nie zmienia sposobu postrzegania filmu, nie “wywraca wszystkiego do góry nogami”, to jednak są one znakomitym uzupełnieniem całości a także głębszym spojrzeniem na główną postać całego dramatu, jej życie i determinację. Rezygnacja z ostatniej sceny wersji kinowej stawia dalsze losy Freddy’ego pod znakiem zapytania.

Tekst z archiwum film.org.pl.

Avatar

Tomasz Urbański

REKLAMA