Publicystyka filmowa
Aktorzy IDENTYCZNI jak POSTACIE FIKCYJNE, które grali
Aktorzy IDENTYCZNI jak POSTACIE FIKCYJNE, które grali, zaskakują podobieństwem! Odkryj, kto WCZUJĄC SIĘ w swoje role, stworzył niezapomniane kreacje.
Niedawno prezentowaliśmy wam zestawienie aktorów uderzająco podobnych do prawdziwych osób, które grali. W komentarzu pod tekstem pojawił się Gérard Depardieu w roli Obelixa. Dowcip mnie rozbawił i postanowiłam iść za ciosem – przed wami zatem zestawienie aktorów wyjątkowo podobnych do postaci fikcyjnych, które odtwarzali na ekranie.
Gérard Depardieu jako Obelix (seria Asterix i Obelix)
Przywołany na wstępie, niechże otworzy stawkę. Owszem, przyznać należy, że charakteryzatorzy napracowali się przy postaci potężnego Gala ładnie, ale Depardieu stanowił wdzięczny budulec. Jego fizjonomia z charakterystycznym nosem, postawa daleka od mikrej i naturalna zamaszystość gestów – toż to cały Obelix! Lepszego wymarzyć sobie trudno.
Anjelica Huston jako Morticia Addams (Rodzina Addamsów, Rodzina Addamsów 2)
Gdyby mi ktoś powiedział, że pani Huston na co dzień unika słońca i snuje się po swojej rezydencji w czarnych szatach, odcinając główki kwiatom, uwierzyłabym bez trudu. Anjelica wbrew swojemu anielskiemu imieniu urodę ma niezaprzeczalnie demoniczną. Dodajmy do tego kamienny spokój oblicza i trumiennie głęboki głos i już wiadomo, co czyni ją Morticią doskonałą.
Hugh Jackman jako Wolverine (seria X-Men)
Kiedy świat obiegła wiadomość o tym wyborze obsadowym, wśród fanów komiksowej postaci Rosomaka zawrzało. Dziś o tym fermencie mało kto pamięta, bo Jackman JEST Loganem.
Nawet jeśli uczepimy się rozmiarów, nawet jeśli charakterystyczna dla Wolverine’a fryzurka gdzieś w trakcie tej wieloletniej przygody przepadła, nawet jeśli Jackman nigdy nie wbił się w żółto-niebieski kostium – właśnie tak Logan wyglądać powinien i zawsze wyglądać już będzie.
Colin Firth jako Fitzwilliam Darcy (Duma i uprzedzenie)
Brak słów, żeby odpowiednio skomentować to uderzające podobieństwo. Brak słów, po prostu.
Luke Evans jako Gaston (Piękna i Bestia)
Kiedy zobaczyłam Dana Stevensa w roli księcia, tuż po przemianie z powrotem w człowieka, szczęka opadła mi do ziemi – podobieństwo było olbrzymie. Ale hej – to tylko moment. Cały film zaś niezaprzeczalnie należy do Luke’a Evansa, który Gastona zagrał idealnie. Wykorzystując swoje fizyczne podobieństwo do postaci animowanej, stworzył ją na nowo, a jednocześnie tak znajomo, że miało się wrażenie… magii. Tego słowa szukałam.
Amybeth McNulty jako Ania Shirley (Ania, nie Anna)
Chuda, ruda, piegowata i niezbyt ładna. Ot, zwykła zabiedzona sierota, której wdzięk objawia się, gdy tylko otwiera buzię. Czy taką bohaterkę dała nam Megan Follows? Nie. Anię do życia powołała dopiero Amybeth McNulty, która wygląda dokładnie tak, jak opisała ja w swych książkach Lucy Maud Montgomery. I choć nie wszyscy zgadzają się z tym, co z Anią zrobił scenariusz serialu Netfliksa, to przyznać trzeba, że Amybeth jest Anią wszystkimi swoimi piegami.
Christopher Reeve jako Superman (seria Superman)
Nie jest łatwo obsadzić rolę superbohatera. Zwłaszcza jeśli chodzi o Supermana – jednocześnie człowieka i obcego, Ziemianina i kosmitę, silnego i wrażliwego. Na szczęście na drodze Richarda Donnera stanął Christopher Reeve i tym swoim pojawieniem się rozwiązał wszystkie problemy reżysera. I choć po nim inni także próbowali swoich sił w tej roli, to właśnie Reeve zawsze pozostanie twarzą Supermana. Albo na odwrót.
Zgadzacie się ze mną czy wręcz przeciwnie? A może o kimś zapomniałam? Czekam na wasze komentarze.
