search
REKLAMA
50 prawd

50 prawd objawionych przez HOLLYWOOD. Część II

Adam Sobieski

8 grudnia 2018

REKLAMA

22. Wszystkie numery telefonów mają w sobie człon “555” (do końca XX wieku na początku, a od XXI w środku).

23. Decydujący gol/kosz padnie zawsze w ostatnich (spowolnionych) sekundach meczu.

24. Morderca idący powoli zawsze dogoni uciekającą ile sił w nogach ofiarę, gdyż często potknie się ona o sęki nadrukowane na drewnopodobnej wykładzinie z PCV. Ten sam morderca sprawniej porusza się po domu ofiary, niż sama ofiara (co za ofiara).

25. Gdy bohater jest wkurzony, natychmiast pojawia się grzmot, obowiązkowo jednocześnie z błyskawicą.

26. W każdym innym niż USA kraju każdy przypadkowy przechodzień prawie perfekcyjnie mówi po angielsku – różni się jedynie akcent.

27. W kosmicznej próżni słychać odgłosy silników i strzałów z laserowych dział.

28. Każda planeta w filmie sci-fi ma identyczną jak Ziemia siłę przyciągania.

Do you speak English Jawohl naturlich

29. Kosmici perfekcyjnie mówią po angielsku.

30. Horror: bohater zbliża się do źródła dźwięku – jest święcie przekonany, że to morderca lub włamywacz. Po podejściu wystarczająco blisko wyskakuje na niego kotek, bliska osoba albo jakiś przedmiot codziennego użytku. Do tego obowiązkowo narasta muzyka.

31. Pisząc na klawiaturze, po prostu wal w przypadkowe klawisze + nigdy nie używaj myszki (dotyczy hakerów).

32. Nikt nie rozpozna faceta przebranego za kobietę. Aż strach wyjść na podryw!

33. Psy zawsze szczekają na tych złych.

34. Banknoty w walizce pełnej pieniędzy zawsze są równiutko ułożone. Walizka jest do tego specjalnie dopasowywana albo ten, kto je wkładał, zadbał o odpowiednie nominały, by perfekcyjnie wypełniły całą przestrzeń.

Najważniejszy moment w zwiastunie

35. W każdym zwiastunie znajdzie się taka kilkusekundowa pauza, podczas której widać tylko nicość, a po chwili (zazwyczaj po jednej, podniosłej kwestii) zaczyna się super sekwencja najbardziej efekciarskich ujęć z filmu.

36. Każdy przebój kinowy to “największa przygoda wszech czasów”.

37. Z wygłaszającym przemowę mówcą wszyscy absolutnie się zgadzają, gdyż zawsze klaszczą i wiwatują. Zero głosu sprzeciwu czy wątpliwości. Hell yeah!

38. Każdy autostopowicz to psychopata. (a każda autostopowiczka to ofiara psychopaty. [dop. Maciek])

39. Amerykańskie nazwiska nic nie znaczą.

40. Brak fabuły w scenariuszu zawsze uratuje: a) 3D; b) Chuck Norris; c) cycki.

Kyle gdzie bagietka

41. Wszystkie torby wynoszone z supermarketów zawierają przynajmniej jedną bagietkę*. Ewentualnie długiego pora.

42. Kiedy zgasisz światło w sypialni, wszystko wokół ciebie będzie świetnie widoczne, tylko lekko niebieskawe*.

43. Jeśli zdecydujesz się, żeby zatańczyć na ulicy, natychmiast przekonasz się, że wszyscy przechodnie znają odpowiednie kroki*. To samo dotyczy słów piosenek, które śpiewasz.

44. Komputery mają bardzo dziwne interfejsy. Za nic w świecie nie przypominają Windowsa, Unixa, czy nawet Maca*.

45. Ratownicy wodni w USA to same miss piękności i misterzy piękności (czasem też kulturystyki), ponadto średnio co kilka dni zdarzają im się przygody na pograniczu życia i śmierci*.

46. Dwudziestoletnie superlaski to przeważnie specjalistki od fizyki kwantowej, specjalistki od DNA, tudzież szefowe Pentagonu.

Pora się okopać

47. Zamiast w portfelu, pieniądze nosimy w pęczkach w kieszeni.

48. W Las Vegas jest tylko jeden hotel/kasyno – Caesars Palace.

49. Kręcąc jedną kontynuację, zawsze musisz zrobić z tego trylogię i to tak, by wszystkie trzy filmy opowiadały o jednej historii – rozwiązanej w 100% dopiero w “trójce”.

50. Każdy film musi otrzymać kategorię wiekową PG-13.

PODSUMOWANIE

Wiara w jedyną, prawdziwą i spełnioną miłość jest tym czymś, o czym naprawdę warto bezustannie pisać wiersze, śpiewać pieśni czy kręcić filmy. To jedna z tych uniwersalnych rzeczy, dzięki której świat się kręci, ale czy mimo to nie dałoby się przedstawić wątku romantycznego nieco inaczej? Dlaczego piana czy kołdra zawsze idealnie zakrywa ciało kobiety? Nie można nakręcić tylko zbliżeń? Sprawa z pozostałymi drobiazgami ma się nieco inaczej – często są to po prostu rozwiązania fabularno/techniczne, które upłynniają fabułę. Na przykład, co wniosłaby do filmu półminutowa scenka, w której bohater mozolnie szuka drobnych? Kompletnie nic, a z całą pewnością spowolniłaby akcję i odciągnęła od głównego wątku fabuły niczym reklamy na Polsacie. Niektóre “bzdury” da się wyjaśnić innymi technicznymi sprawami, jak chociażby produkt placement. Jednakże takich nonsensów jak fakt, że biegnąca ile sił w nogach ofiara nie ucieknie przed zabójcą, który wyraźnie wyszedł na spacer, nie potrafię wyjaśnić (chociaż zdarzają się wyjątki jak T-1000 z Terminatora 2 – tam jednak było to uzasadnione fabularnie). Prawdopodobnie nie każdy autostopowicz jest psychopatą, jednak historie jak ta działają na widza, który na pewno zastanowi się, nim znowu zabierze kogoś z pobocza. Czy ostatnie sekundy meczu nie są często decydujące? Czy blondynki naprawdę są inteligentne?* Czy w rzeczywistości przy zgaszonym świetle naprawdę nic nie widać? Większość z owych prawd to tylko pewne rozwiązania, które niestety poprzez nazbyt częste używanie stały się zbyt sztampowe i w przeciwieństwie do prawd “kina akcji” (według mnie) wcale nie wpływają pozytywnie na rozrywkę. Wyjątek stanowi jedna, czyli wspomniana już miłość, która zawsze zwycięża. I niech tak pozostanie…

* Taki żart
Tekst z archiwum film.org.pl (27.10.2010).
REKLAMA