search
REKLAMA
Recenzje

KRÓTKI METRAŻ #14. O NAJWIĘKSZEJ KŁÓTNI. Kiedy baśń przenika się z filozofią

Maja Budka

26 listopada 2019

REKLAMA

Lailonia to baśniowa kraina stworzona przez polskiego filozofa Leszka Kołakowskiego na potrzeby jego opowiadań ze zbioru 13 bajek z królestwa Lailonii. Autor, spisując owe bajki, dał czytelnikowi wyjątkową okazję zetknięcia się z filozofią i nieograniczone możliwości interpretacji. W 1999 roku ekranizacji jednej z bajek podjął się Zbigniew Kotecki. O największej kłótni, bo taki nosiła tytuł, nie wiedzieć czemu, została dołączona do albumu Antologii polskiej animacji dla dzieci, razem z Pyzą, Reksiem i Smokiem Barnabą. Moje zdziwienie bierze się stąd, że choć animacji Koteckiego trudno cokolwiek zarzucić, przenigdy nie nazwałabym O największej kłótni dobrą pozycją dla dzieci, szczególnie na dobranoc. Choć bajka, oferująca dorosłemu widzowi interesującą rozrywkę wizualną oraz intelektualną, przypomina ze wszech stron klasyczną baśń, stopniowo zaprzecza wszystkiemu, co baśniowe. 

Pierwsze zaprzeczenie można odszukać już w warstwie wizualnej bajki. Zachwycająca, zapierająca dech w piersiach swoją dbałością o szczegóły animacja poklatkowa u wielu młodych widzów zapewne zrodziłaby niepokój. Świat zaprezentowany przez Koteckiego przypomina surowe realia średniowiecznych Niderlandów. Tym, co jednak najbardziej rzuca się w oczy, są mało subtelne kreacje bohaterów. Wszyscy, w tym trzej bracia Eino, Aho i Laje, zostali zaprezentowani w wyjątkowo szpetny, nieatrakcyjny sposób. Podkreślono brzydkie, nieestetyczne cechy ich wyglądu; twarze trzech głównych bohaterów poorane są bruzdami i zmarszczkami, a na ich brodach rosną ostro zakończone włosy. Chciałoby się powiedzieć, że lalki wykonane na potrzeby animacji wyglądają zbyt realistycznie.  Co więcej, autorzy animacji niejeden raz puszczają oczko do widzów zaznajomionych z malarstwem. Na ekranie można zobaczyć dosłowne odniesienia do obrazów Pietera Brueghla Starszego, takich jak Wiejski taniec czy Ślepcy.

W warstwie fabularnej twórcy zostawiają jednak większe pole do intelektualnych i filozoficznych rozmyślań. O największej kłótni opowiada o trzech braciach: rozsądnym Eino, upartym Aho i niezdecydowanym Laje. Mężczyźni żyją z uprawy rodzinnej ziemi, którą pewnego dnia tracą w wyniku oszustwa. Zmusza ich to do tułaczki w poszukiwaniu lepszego miejsca do życia. Podróż komplikuje się jednak, gdy bohaterowie natrafiają na rozwidlenie dróg, a każdy z nich nalega, by iść w inną stronę. Po długiej i uporczywej kłótni bracia, za namową najstarszego, decydują się iść w lewo.

Bajka Koteckiego nie daje widzowi żadnych odpowiedzi, pozostawiając po sobie jedynie pytania. Wszystkie składniki baśni wydają się być na właściwym miejscu: mamy trzech braci, z których najstarszy jest najrozsądniejszy, a najmłodszy najmniej pewny siebie; mamy wątki fantastyczne w postaci rozmów ze zwierzętami; mamy miasto ze złotym zamkiem oraz królową za jego złotymi bramami. I nawet jeśli królowa okazuje się być okrutną władczynią, która głodzi swoich poddanych, a głównych bohaterów nakłania do nieludzko ciężkiej pracy, pozostaje miejsce na morał i szczęśliwe zakończenie. Nie w tym przypadku. Bajka nie daje odpowiedzi na najważniejsze pytania. Która droga na rozwidleniu okazała się tą najlepszą? I czy warto ryzykować, by się o tym przekonać? Być może odpowiednia była droga na prawo, na wprost, a może jednak na lewo, na końcu której bracia przerzucali kamienie od świtu do nocy, mimo wszystko jednak dostając ciepłą strawę. Nawet zasada, w myśl której to najmłodszy brat odnajduje drogę szczęścia i mądrości (jak w przypadku Wody życia braci Grimm) zostaje tutaj boleśnie zakwestionowana. Historia osiąga swój finał w domysłach widza.

Leszek Kołakowski w książce, a później Zbigniew Kotecki na ekranie w piękny sposób ukazali niejednoznaczną koncepcję ludzkiego losu. Pod płaszczykiem baśni reżyser zakamuflował problematykę, która niejednemu dorosłemu spędza sen z powiek. Czy mimo wszystko bajka ta jest na tyle atrakcyjną pozycją na dziecka? Trudno mi w to uwierzyć. Na pewno jest ona przyjemną okazją do filozoficznych rozmyślań. 

O największej kłótni to jedna z 14 bajek z cyklu animowanego 14 bajek z królestwa Lailonii Leszka Kołakowskiego.

Maja Budka

Maja Budka

Piszę o filmie i sztuce z kotem na klawiaturze. Lubię animacje i filmy podszyte delikatnym absurdem.

zobacz inne artykuły >>>

REKLAMA