search
REKLAMA
Plebiscyt

Wielki RANKING filmów studia GHIBLI

REDAKCJA

26 kwietnia 2020

REKLAMA

10. Podniebna poczta Kiki (1989)

W wieku 13 lat Kiki musi opuścić rodzinną prowincję i wyruszyć na poszukiwanie miejsca, w którym mogłaby terminować jako nastoletnia czarownica. Dziewczynka pragnie uzyskać status samodzielnej „czarownicy-rezydentki”, stać się częścią większej wspólnoty, w której pełniłaby rolę pomocnej, powszechnie poważanej czarodziejki. W Podniebnej poczcie Kiki Hayao Miyazaki, posiłkując się poczytną książeczką dla młodzieży autorstwa Eiko Kadono, opowiada więc tak naprawdę, nie po raz pierwszy zresztą, o trudach dojrzewania – wyprowadzce od rodziców, pierwszej zdobytej pracy, niełatwej aklimatyzacji w zupełnie nowym miejscu. Bohaterka na oczach widzów przeistacza się z dziewczynki w młodą kobietę. Zostaje poddana rytuałowi przejścia, z którego wychodzi obronną ręką, choć nie bez pewnych przygód i dodatkowych komplikacji. Mądry, zabawny, uroczy film, skierowany, jak większość projektów studia Ghibli, dla każdej grupy wiekowej. Cieszy więc fakt, że Podniebna poczta Kiki odniosła sporych rozmiarów sukces komercyjny, ściągając do kin na całym świecie przeszło 2,5 miliona ludzi – w Stanach Zjednoczonych produkcja dystrybuowana była przez samego Disneya! [Janek Brzozowski]

9. Księżniczka Kaguya (2013)

Interesujący strukturalnie film, który bardziej jawi się jako trzy zespolone ze sobą legendy niż jedna spójna historia. Pierwsza z nich traktuje o małżeństwie w podeszłym już wieku, którym cudownie zesłane zostaje dziecko. Wywołuje to ogromną radość, ale z czasem staje się wymagającą próbą charakterów. Druga historia przypomina mit i zestawia ze sobą świat śmiertelników z tym mistycznym. W trzeciej dostajemy baśniowe potyczki kilku śmiałków rywalizujących o rękę księżniczki Kagui, która dała im niemożliwe do realizacji zadania. Bardzo ciekawe i niebanalne kino, pozostawiające sporo miejsca na własną interpretację. [Maciej Niedźwiedzki]

8. Szkarłatny pilot (1992)

Szósty pełnometrażowy film wyprodukowany przez studio Ghibli, czwarty wyreżyserowany przez Hayao Miyazakiego. Szkarłatny pilot jest wyróżnia się na tle dorobku autora Spirited Away co najmniej pod dwoma względami. Po pierwsze, jego bohaterem jest dojrzały mężczyzna, a nie wkraczające powoli w dorosłość dziecko (najczęściej płci żeńskiej). Po drugie, wypełniony jest po brzegi odniesieniami do zachodniej popkultury (zwłaszcza komiksów superbohaterskich oraz westernów), a nie, jak dotąd w filmach Ghibli bywało, japońskiego folkloru. Protagonistą jest nadzwyczaj utalentowany pilot Marco Pagota, znany wszystkim pod pseudonimem Porco Rosso. Marco, kiedyś człowiek, dziś z dość niejasnych przyczyn funkcjonuje pod postacią antropomorficznego prosiaka. Miyazaki podrzuca widzom dwa tropy (tchórzostwo, czyli ucieczka z pola walki podczas I wojny światowej bądź specyficzny stosunek do kobiet – jawny szowinizm), którymi można podążyć poszukując rozwiązania tajemniczej przemiany bohatera, sporo pozostawia jednak w błogiej sferze niedopowiedzenia. Szkarłatny pilot jest zdecydowanie jednym z najbardziej angażujących filmów studia Ghibli – tętniącym akcją, pełnym ciętych ripost oraz imponujących podniebnych pojedynków. Warto po niego sięgnąć choćby z tego względu. [Janek Brzozowski]

7. Laputa – podniebny zamek (1986)

Sukces komercyjny filmu Nausicaä z Doliny Wiatru (około 915 tysięcy widzów) sprawił, że Hayao Miyazaki oraz Isao Takahata mogli spełnić jedno ze swoich największych marzeń – utworzyć własną wytwórnię filmową. W ten sposób powstało studio Ghibli, które szybko zaczęło dawać przepiękne animowane owoce. Pierwszym z nich okazała się Laputa – podniebny zamek, obok Szkarłatnego pilota oraz debiutanckiego Lupina Trzeciego: Zamku Cagliostro najbardziej przygodowa pozycja w dorobku reżyserskim Miyazakiego. Tworząc Laputę, japoński reżyser inspirował się przede wszystkim swoimi ulubionymi lekturami z dzieciństwa – Wyspą skarbów Roberta Louisa Stevensona (schemat fabularny, wątek piracki) oraz Podróżami Guliwera Jonathana Swifta (nazwa „Laputa”, koncepcja technologicznie zaawansowanej latającej wyspy). W pełną przygód, angażującą opowieść (przypominającą klimatem oraz fabularnymi rozwiązaniami najlepsze dzieła spod znaku kina Nowej Przygody, które w latach 80. równolegle święciło triumfy w Stanach Zjednoczonych) autor Mojego sąsiada Totoro wplótł, co dla niego charakterystyczne – wątki nieco poważniejsze. I tak, w wymarłej, opuszczonej przez ludzi Lapucie doszukać się można bez większych problemów ikonograficznych nawiązań do słynnej wieży Babel – monumentalnej konstrukcji, która swą potęgą zawstydzić miała samego Boga; symbolu ludzkiej pychy i arogancji. Takiej biblijnej interpretacji sprzyja chociażby nazwa wojskowego sterowca (znamienny Goliat) oraz śmiercionośna broń – gigantyczny laser przypominający niebiański promień, który zmiótł z powierzchni ziemi Sodomę i Gomorę. [Janek Brzozowski]

6. Nausicaä z Doliny Wiatru (1984)

Chociaż formalnie Nausicaä z Doliny Wiatru nie jest dziełem studia Ghibli, jako że powstała rok przed jego założeniem, to porusza najważniejsze wątki, które będą później charakteryzować twórczość Hayao Miyazakiego. A przy tym przyjmuje bardzo poważną tonację jak na filmografię Japończyka. To historia postapokaliptyczna, w której ludzkość — zamieszkująca niewielkie osady — żyje w ciągłej obawie przed zagładą. Ta zaś miałaby być dziełem trującego lasu, mechanizmu obronnego planety, która wykształciła mordercze pyłki i ogromne agresywne owady, by chronić to, co z przyrody jeszcze pozostało. W Dolinie Wiatru ludzie żyją raczej w zgodzie z naturą, przede wszystkim dzięki tytułowej Nausicai, ale nawet jej starania mogą nie wystarczyć do powstrzymania ludzkiej zachłanności i pragnienia władzy. W Nausicai z Doliny Wiatru Miyazaki pokazuje, że ludzka ekspansywność to nieuchronna ścieżka ku zagładzie, a jedynym sposobem na jej powstrzymanie jest wyzbycie się poczucia uprzywilejowanej pozycji człowieka i nienawistnego spojrzenia (co powróci w Księżniczce Mononoke). W istocie jest to opowieść bardzo ponura, pełna brutalności i zawierająca dosadną przestrogę, z drugiej strony zachwycająca niesamowitą kreatywnością, którą zaprezentował japoński reżyser. [Dawid Konieczka]

5. Grobowiec świetlików (1988)

Ten film powinno się pokazywać każdej osobie, która uważa, że animacja japońska jest dobra tylko dla dzieci i że krąży jedynie wokół dziwacznych fantastycznych tematów. Grobowiec świetlików raczej nie jest odpowiedni dla dzieci, choć opowiada o dzieciach, o chłopcu i jego maleńkiej siostrzyczce. Nie na tu też mowy o fantastyce: akcja toczy się w Japonii w czasie II wojny światowej, trudno więc o poważniejszy temat. Za sprawą poruszającej opowieści o zdanym tylko na siebie, walczącym o przetrwanie rodzeństwie, poznajemy niezwykle ważny fragment najnowszej historii Japonii. Jest to jeden z najpiękniejszych filmów studia Ghibli. I nie wiem, jak zimne trzeba mieć serce, by podczas seansu nie uronić choć jednej łzy. [Katarzyna Kebernik]

4. Mój sąsiad Totoro (1988)

Mój sąsiad Totoro nie jest może filmem tak wielowarstwowym jak późniejsze Spirited Away, ale ma potężną siłę, która drzemie przede wszystkim w charakterystycznym dla twórczości Hayao Miyazakiego pytaniu o współistnienie człowieka i sił przyrody. Tym razem japoński artysta odpowiada jednoznacznie, że koegzystencja tych dwóch porządków jak najbardziej jest możliwa. W jego filmie świat magiczny nie jest ponadnaturalny, wręcz przeciwnie — istnienie opiekuna lasu, Totoro, a także innych niesamowitych mieszkańców głuszy to coś absolutnie normalnego, a co najważniejsze – respektowanego. Liczy się odpowiednie spojrzenie. To zaś w Moim sąsiedzie Totoro reprezentują dwie główne bohaterki, Mei oraz Satsuki. To już norma w filmach Miyazakiego, że protagoniści są przesympatyczni, ale siostry Kusakabe to zdecydowana czołówka. Właśnie dzięki tym dwóm zabawnym, pociesznym dziewczynkom dzieło pochłania od pierwszych minut, zdobywając serce widza niesamowitym ciepłem oraz optymizmem. No i jest jeszcze Totoro, chyba najbardziej rozpoznawalna ze wszystkich postaci w historii studia Ghibli. Ów opiekun lasu to istota tajemnicza, a zarazem dobrotliwa, część magicznego świata bogów istniejącego tuż obok ludzkiego. Mój sąsiad Totoro to jeden z najbardziej pozytywnych i ciepłych filmów, jakie można zobaczyć, łączący tradycyjny japoński folklor z niesamowicie uniwersalnym przesłaniem, podający wszystko w przesympatycznej, angażującej bez reszty formie. [Dawid Konieczka]

REKLAMA