search
REKLAMA
News

GEENA DAVIS wspomina “okropne” wystąpienie w talk show u boku Billa Murraya. “Druzgocące”

Geena Davis wspomina nieprzyjemne doświadczenia z Billem Murrayem.

Łukasz Budnik

22 października 2022

quick change
REKLAMA

W USA na półki trafia książka Geeny Davis Dying of Politeness, która wspomina m.in. swoje doświadczenia z Hollywood, wśród nich incydent z planu filmu Łatwy szmal, gdzie zagrała z Billem Murrayem.

Przypomnijmy, że Davis poznała Murraya w hotelu, gdzie aktor powitał ją urządzeniem do masażu i nalegał, żeby z niego skorzystała, choć odmawiała. Z kolei podczas prac nad filmem przyszedł do jej przyczepy i zaczął na nią krzyczeć z powodu jej spóźnienia (czekała na garderobę). Murray krzyczał na nią także w drodze na plan i już na miejscu, w obecności reszty obsady i ekipy filmowej, a nawet przechodniów.

Teraz Davis udzieliła nowego wywiadu, w którym po raz kolejny padł temat Murraya, tym razem w kontekście ich wystąpienia w talk show Arsenia Halla przy okazji promocji Łatwego szmalu (był to rok 1990). Aktorka nazywa je “okropnym”. Murray zdjął tam ramiączko od jej sukienki i dotykał jej ramienia. Wówczas Davis powiedziała prowadzącemu, że na planie takie sytuacje były częste – jako przykład wspomniała, że Murray wyciągnął jej bluzkę ze spodni i zaczął ją gilgotać po brzuchu. Choć w talk show mówiła z uśmiechem, teraz aktorka wspomina:

Zapomniałam o tym. Opowiadałam o tym w sposób, jakby to była humorystyczna anegdota. Pewnie myślałam, że ostatecznie to zabawna, dobra historia, kiedy w rzeczywistości było to druzgocące.

Wcześniej Davis mówiła:

To było złe. Sposób, w jaki zachował się podczas pierwszego spotkania… Powinnam odejść albo się obronić, co wiązałoby się z nieotrzymaniem roli. Mogłam uniknąć tego traktowania, gdybym wiedziała jak zareagować lub co zrobić podczas przesłuchania. Unikałam jednak konfrontacji, więc tego nie zrobiłam. Nie było sensu tego żałować, a jednak tak robiłam. To jednak nie była moja wina.

W ostatnim czasie o niewłaściwym zachowaniu Murraya mówił także Seth Green, który miał 9 lat, gdy aktor wrzucił go do śmietnika.

Łukasz Budnik

Łukasz Budnik

Pochodzi z Elbląga. Uwielbia zarówno kino nieme, jak i współczesne blockbustery oparte na komiksach. Nie może się doczekać wspólnych seansów z dorastającym synem.

zobacz inne artykuły autora >>>

REKLAMA