search
REKLAMA
News

BILL MURRAY wrzucił dziewięcioletniego Setha Greena do śmietnika. “Tu lądują odpadki!”

Bill Murray został opisany jako nieprzyjemny przez kolejną już osobę.

Łukasz Budnik

15 października 2022

green murray
REKLAMA

Kilka dni temu pisaliśmy o wspomnieniach Geeny Davis na temat jej nieprzyjemnych relacji z Billem Murrayem. Relacja aktorki zbiegła się z wieścią, że aktor na planie filmu Being Mortal pocałować jedną z pracownic wbrew jej woli (trwało śledztwo w tej sprawie). Teraz do sieci trafiła kolejna historia stawiająca Murraya w złym świetle. 

Jej autorem jest Seth Green, który jako dziewięcioletnie dziecko pojawił się niegdyś w programie Saturday Night Live, w odcinku prowadzonym przez Murraya. W programie Good Mythical Morning aktor nazwał Murraya najbardziej niemiłą gwiazdą, z jaką miał do czynienia. Za kulisami SNL młody Green poprosił aktorów występujących w programie o zmianę kanału w telewizji, na co pozwolił mu Eddie Murphy, pod warunkiem, że sam dosięgnie do pokrętła na odbiorniku, Gdy Green znajdował się na oparciu sofy, do pomieszczenia wszedł Murray, który chciał ją zająć dla siebie.

Zobaczył mnie i zrobił raban, że zajmuję jego miejsce. Pomyślałem, że to absurd (…) Moja mama zaproponowała, że może skoro to Bill Murray, to ustąpię mu miejsca. Ja z kolei zapytałem go, czy naprawdę będzie tak niemiły, że każe zejść z miejsca dziewięciolatkowi i czy to pokaz siły. Chwycił mnie za kostki i przytrzymał do góry nogami. Zawiesił mnie nad koszem na śmieci i krzyknął: “Tu lądują odpadki!”. Krzyczałem! Machałem rękoma, a on puścił mnie do kosza, który się przewrócił. Byłem przerażony. Płakałem.

Do Greena przyszli później Murphy i Tim Kazurinsky, którzy powiedzieli mu, że “wszyscy wiedzą, że Bill to ku*as”.

Na temat Murraya wypowiadał się ostatnio także Rob Schneider, który wspólnie z Murrayem występował w SNL. Według niego, aktor absolutnie nienawidził swoich kolegów z obsady.

zdjęcie: ET Canada

Łukasz Budnik

Łukasz Budnik

Pochodzi z Elbląga. Uwielbia zarówno kino nieme, jak i współczesne blockbustery oparte na komiksach. Nie może się doczekać wspólnych seansów z dorastającym synem.

zobacz inne artykuły autora >>>

REKLAMA