search
REKLAMA
News

FURIOSA ma być największym filmem stworzonym w Australii. Fabuła widowiska obejmie wiele lat

Łukasz Budnik

19 kwietnia 2021

REKLAMA

Choć tytułową rolę w filmie Mad Max: Na drodze gniewu zagrał Tom Hardy, prawdziwą gwiazdą okazała się Charlize Theron, która wcieliła się w cesarzową Furiosę. Od kilku lat mówiło się, że bohaterka ta ma dostać własny film. W zeszłym roku dowiedzieliśmy się, że George Miller – twórca serii – rzeczywiście stworzy widowisko poświęcone Furiosie i jej historii, w którym tytułową rolę zagra Anya Taylor-Joy, gwiazda m.in. Gambitu królowej.

Poza Taylor-Joy w filmie wystąpią Chris Hemsworth oraz idący ostatnio jak burza Yahya Abdul-Mateen II. Reżyserią zajmie się Miller, będzie też producentem i współtwórcą scenariusza. Dziś odbyła się konferencja prasowa, na której ogłoszono, że Furiosa będzie największym filmem stworzonym w Australii. Prace na planie widowiska mają ruszyć w 2022 roku i przynieść lokalnej gospodarce około 350 mln australijskich dolarów, jak również zapewnić 850 miejsc pracy.

Miller zdradził przy okazji, że na plan Furiosy chciał wejść jeszcze w tym roku w celu nagrania dużej sekwencji akcji, gdy jeszcze zapowiedziane było obniżenie ulgi podatkowej planowane wówczas na przyszły rok. Decyzja ta została jednak cofnięta, wobec czego reżyser najpierw zakończy postprodukcję filmu Three Thousand Years of Longing. Miller zapowiedział, że fabuła Furiosy obejmie wiele lat. Widowisko ma być przyjazne fanom Mad Maxa, ale też być czymś unikalnym. Premiera została zaplanowana na 23 czerwca 2023 roku. 

Kilka słów dodał jeszcze Hemsworth, który stwierdził, że praca przy spin-offie Mad Maxa jest wielkim honorem, ponieważ dorastał oglądając oryginalne filmy. Udział w Furiosie określił jako dużą presję, ale ekscytującą i motywującą. Wciąż nie wiadomo, w kogo wcieli się aktor.

Nie wiemy także, czy w roli Furiosy choć na chwilę pojawi się raz jeszcze Theron. Aktorka wyrażała chęć powrotu do postaci. W zeszłym roku Miller zdradził, że pierwotnie rozważał opcję odmłodzenia Theron za pomocą CGI, ale uznał, że technologia jeszcze nie stoi na tak dobrym poziomie, by sięgnął po to rozwiązanie. Powołał się przy tym na Irlandczyka, gdzie według niego wciąż brakowało doskonałości w odmłodzeniu aktorów.

Czekacie na film o Furiosie? 

Łukasz Budnik

Łukasz Budnik

Pochodzi z Elbląga. Uwielbia zarówno kino nieme, jak i współczesne blockbustery oparte na komiksach. Nie może się doczekać wspólnych seansów z dorastającym synem.

zobacz inne artykuły >>>

REKLAMA