Connect with us

News

Francuscy historycy wymieniają „rozczarowujące” nieścisłości w NAPOLEONIE. „Splunięcie w twarz”

Głos zabrali Romain Marsily oraz Patrice Gueniffey, którzy stwierdzili, że w Napoleonie wszystko jest nie tak.

Published

on

Napoleon Ridleya Scotta jeszcze przed premierą wzbudzał kontrowersje wśród historyków ze względu na niezgodności scenariusza z faktami. Teraz głos zabrało dwóch kolejnych historyków, tym razem pochodzących z Francji, gdzie widzowie są szczególnie wrażliwi na to, jak przedstawia się na ekranie postać Napoleona.

Advertisement

Głos zabrali Romain Marsily oraz Patrice Gueniffey, którzy stwierdzili, że w Napoleonie wszystko jest nie tak. Poniżej w punktach wypisujemy, na jakie rzeczy zwrócili uwagę.

Wiek Napoleona i Józefiny

Advertisement

Joaquin Phoenix ma 49 lat, podczas gdy Napoleon miał 35 lat, gdy stał się cesarzem. Nie starali się, żeby wyglądał młodziej. Wygląda na zmęczonego”. Z kolei Józefina była 6 lat starsza od Napoleona, podczas gdy wcielająca się w nią Vanessa Kirby jest 14 lat młodsza od Phoenixa. To była mądra kobieta, która swoje przeżyła, zanim poślubiła Napoleona. Ich dynamika jest zupełnie inna w filmie, bo Napoleon wygląda znacznie starzej.

Scena, w której Napoleon wyciąga pocisk z ciała konia, aby oddać je matce

Advertisement

Fragment ten był według Gueniffeya groteskowy, jako że Napoleon nie miał dobrej relacji z matką.

Scena ostrzeliwania piramid

Advertisement

Napoleon zabił wiele osób w Egipcie, ale nie tknął ważnych obiektów. Przywiózł ze sobą 130 uczonych, aby sporządzili inwentarz, więc jak już, to zawdzięczamy mu badania nad starożytnym Egiptem.”

Bitwa pod Austerlitz

Advertisement

Gueniffey zauważa, że żołnierze wcale nie topili się podczas bitwy, bo w rzeczywistości staw miał 15 centymetrów i choć żołnierze faktycznie tam umierali, to nie z powodu utonięcia.

Sposób ukazania Napoleona

Advertisement

Marsily stwierdza, że to, jak ukazano Napoleona na ekranie, najbardziej zirytowało Francuzów. Ten film jest jak splunięcie twarz Francuzom, bo wydaje się, jakby Ridley Scott ośmieszył zarówno Napoleona, jak i historię Francji i nie podjął dyskusji na temat dziedzictwa Bonapartego. Marsily krytykuje Scotta za to, że pominął fakt przywrócenia przez Napoleona niewolnictwa na Antylach, czego władca żałował, ponieważ „podjął tę decyzję pod wpływem nacisków politycznych i skomplikowanego kontekstu geopolitycznego”. Ponadto, Scott nie pokazał pozytywnego wpływu Napoleona na społeczeństwo francuskie poprzez stworzenie Kodeksu Napoleńskiego.

„Napoleon był symbolem merytokracji, ponieważ odniósł sukces, chociaż nie był szlachcicem, ale po obejrzeniu filmu wychodzi się z niego z przekonaniem, że był kompletnym idiotą. Napoleon nie był świętym, nikt nie oczekiwał, że Scott przedstawi go ewangelicznie, ale jego Napoleon jest tak groteskowy, że zastanawiasz się, jak w ogóle tam trafił.

Advertisement

Sposób ukazania Józefiny

„Była inteligentną kobietą, która miała niezwykłe przeznaczenie, ale w filmie jest przedstawiona jako salonowa dama, która gromadziła kochanków.

Advertisement

Brak zgłębienia „najbardziej fascynującego rozdziału historii Francji”

Chodzi o okres między Rewolucją Francuską i Cesarstwem Francuskim, w którym pojawiło się wiele wyjątkowych postaci.

Advertisement

Ucieczka z wygnania na Elbie

Marsily zauważa, że filmowy Napoleon chce się spotkać z Józefiną, gdy opuszczał Elbę, podczas gdy w rzeczywistości kobieta już wtedy nie żyła.

Advertisement

Statystyki

Marsily jest oburzony „całkowicie absurdalnym” zakończeniem filmu, w którym podano liczbę ofiar wojen napoleońskich. „Niestety, w tamtych czasach wojny powodowały wiele śmierci”.

Advertisement

Wśród innych nieścisłości, które zauważali historycy, wymieniano m.in. fakt, że Napoleon nie był obecny podczas egzekucji Marii Antoniny i że nigdy nie uderzył Józefiny, a ona sama nie chciała się z nim rozwieść (wbrew temu, co mówi w filmie). Ponadto, Napoleon nigdy nie spotkał się z Arthurem Wellesleyem. 

Advertisement

Elblążanin. Docenia zarówno kino nieme, jak i współczesne blockbustery oparte na komiksach. Kocha trylogię "Before" Richarda Linklatera. Syci się nostalgią, lubi fotografować. Prywatnie mąż i ojciec, który z niemałą przyjemnością wprowadza swojego syna w świat popkultury.

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *