Elizabeth Olsen o tym, co sądzi o filmach MCU. „To nie jest rodzaj sztuki, jaki konsumuję”

Elizabeth Olsen przez niemal dekadę wcielała się w postać Wandy Maximoff w filmach MCU. Aktorka, której postać jest jedną z najbardziej znanych i lubianych w całym uniwersum stwierdziła, że projekty Marvela nie zawsze pokrywają się z jej osobistym artystycznym gustem.
Wierni fani Wandy Maximoff, po raz ostatni widzianej w filmie Doktor Strange: W multiwersum obłędu, wciąż mają nadzieję, że ich uwielbiana bohaterka powróci w nadchodzących projektach MCU. Co sądzi o tym pomyśle sama odtwórczyni roli Scarlet Witch, Elizabeth Olsen? Aktorka kilkukrotnie podkreślała, że z dobrym scenariuszem i pomysłem na rozwój postaci z chęcią ponownie dołączyłaby do superbohaterskiego uniwersum. W nowym odcinku podcastu Wild Card with Rachel Martin Olsen oświadczyła jednak, że filmy Marvela nie zawsze wpisują się w jej artystyczne preferencje.
Amerykanka przez niemal dekadę odgrywała postać Wandy Maximoff – siostry bliźniaczki Quicksilvera, obdarzonej potężnymi mocami manipulowania rzeczywistością. Nieoczywista, tajemnicza bohaterka momentalnie zjednała sobie sympatię widzów, którzy pragnęliby zobaczyć ją także w nowych częściach serii Avengers. Elizabeth Olsen, goszcząc w podcaście Rachel Martin stwierdziła jednak, że jej udział w filmach MCU ma także swoje słabe strony. Artystka wciąż musi bowiem udowadniać producentom, że role w blockbusterach to nie wszystko, do czego dąży w karierze.
Nie zawsze udawało mi się podejmować w karierze decyzje zgodne z moim osobistym gustem. To jest coś, co wciąż muszę udowadniać, kiedy spotykam się z ludźmi. Zwłaszcza, jeśli jest to spotkanie biznesowe, gdzie chcę opisać moje preferencje dotyczące filmów i literatury, więc mam wrażenie, że ciągle muszę to udowadniać.
Ponieważ spędziłam w Marvelu tyle lat czuję, że inne role, które teraz wybieram muszą naprawdę odzwierciedlać mój osobisty gust. Choć kocham być częścią tego świata – i jestem dumna z tego, co udało mi się zrobić z tą postacią – to nie jest rodzaj sztuki, jaki konsumuję. Byłam w tej kwestii bardzo szczera.
Ostatnim projektem MCU z udziałem Elizabeth Olsen jest sequel Doktora Strange’a. W finale filmu Sama Raimiego, Scarlet Witch tajemniczo znika, co początkowo odbierano jako ostateczne pożegnanie z bohaterką. W kolejnych dziełach Marvela, m.in. serialu To zawsze Agatha twórcy przemycali jednak drobne wskazówki sugerujące, iż uwielbiana czarodziejka powróci jeszcze do uniwersum. Jeśli Olsen faktycznie pojawi się w nadchodzących częściach Avengers, z pewnością będzie to trzymane w tajemnicy do samego końca.