Connect with us

News

CHRISTOPHER NOLAN uważa, że to kinowa wersja ŁOWCY ANDROIDÓW jest najlepsza

Christopher Nolan widział pierwszą wersję „Łowcy androidów” setki razy.

Published

on

CHRISTOPHER NOLAN uważa, że to kinowa wersja ŁOWCY ANDROIDÓW jest najlepsza

Choć Łowca androidów był klapą finansową i nie od razu zdobył uznanie krytyków, dziś jest jednym z klasyków kina science fiction. Film Ridleya Scotta doczekał się trzech wersji – kinowej, reżyserskiej i tzw. Final Cut. Ta ostatnia cieszy się teraz największą popularnością i to przy niej najwięcej do powiedzenia miał sam reżyser, z kolei wersja kinowa przez wielu fanów uważana jest za najsłabszą, m.in. przez narrację z offu. 

Advertisement

Opinii tej nie podziela Christopher Nolan. Reżyser był ostatnio gościem podcastu Happy Sad Confused gdzie wyznał, że to właśnie pierwszą wersję Łowcy androidów uważa za najlepszą, choć zdaje sobie sprawę, że Scott za nią nie przepada. Nolan opowiedział o tym, jak w młodości oglądał film Scotta na kasecie VHS „dosłownie setki razy.

To najlepsza wersja tego filmu. Jest niedoskonała. To brzmi bezczelnie, a ja jestem fanem Ridleya Scotta, więc nie chcę stawać naprzeciw jego poglądom, ale prawda jest taka, że przy całym napięciu na rynku i między studiami, przy sprzeczkach i kreatywnych rzeczach, które wychodzą przy okazji premiery… O ile film nie jest całkowicie wyrwany z rąk reżysera i przemontowany czy wypaczony, to autorytatywną wersją filmu jest ta, która trafia do kin.

Nolan dodał jeszcze, że w kolejnych wersjach Łowcy androidów brakuje mu pewnych elementów tej kinowej.

Advertisement

To nie pierwszy raz, gdy reżyser głośno mówi o tym, jak ważne przy odbiorze filmu jest kinowe doświadczenie. Gdy w 2020 roku studio Warner Bros. ogłosiło, że wszystkie ich premiery zaplanowane na na 2021 rok trafią jednocześnie do dostępnych kin oraz na platformę HBO Max, reżyser stwierdził, że nie może uwierzyć w tę sytuację i sposób, w jaki to ogłoszono – dodał ponadto, że nadchodzące widowiska, przeznaczone na wielkie ekrany, są używane jako promocyjny towar raczkującego serwisu streamingowego, który dodatkowo nazwał „najgorszym” – jego słowa spotkały się z zarzutami, że woli narazić widzów na utratę zdrowia w pandemii, niż pogodzić się ze zmianami. Ostatecznie Nolan zakończył współpracę z WB, a kolejny film – Oppenheimer – tworzy dla Universala, który zapewnił mu w kontrakcie premierę kinową na wyłączność. 

Advertisement

Elblążanin. Docenia zarówno kino nieme, jak i współczesne blockbustery oparte na komiksach. Kocha trylogię "Before" Richarda Linklatera. Syci się nostalgią, lubi fotografować. Prywatnie mąż i ojciec, który z niemałą przyjemnością wprowadza swojego syna w świat popkultury.

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *