Zestawienie

HORROR W 2019 ROKU. 13 filmów grozy, na które warto czekać

Autor: Krzysztof Walecki
opublikowano

Podsumowanie 2018 roku w kinie grozy za nami, czas sprawdzić, jak wyglądać będzie nowy, 2019 rok. Szybki rzut oka na listę nadchodzących premier oraz filmów dopiero w produkcji sugeruje, że fani horrorów mają na co czekać – wysyp licznych sequelów i remake’ów (by wymienić tylko Annabelle 3, Mamę 2, Nie oddychaj 2 czy nową Laleczkę Chucky), jak również powroty uznanych już twórców, ale to całkiem inna kategoria powinna zainteresować koneserów straszenia na ekranie.

Ostatnie lata przyniosły nam sporo znakomitych bądź obiecujących debiutów, czas zatem, aby utalentowani nowi reżyserzy potwierdzili swój talent drugim filmem. W zeszłym roku David Robert Mitchell (Coś za mną chodzi) nakręcił znakomite Tajemnice Silver Lake, Agnieszka Smoczyńska (Córki dancingu) dała nam psychologiczną Fugę, a Jennifer Kent (Babadook) poszła w stronę kina zemsty, realizując wciąż czekające na kinową dystrybucję, ale mające swoją premierę na festiwalu w Wenecji, The Nightingale. Filmy te odchodzą jednak od horroru na rzecz całkiem innej stylistyki i tematyki. Inaczej rzecz się ma z zaplanowanymi na 2019 rok tytułami od Jordana Peele’a (Uciekaj!), Severina Fiali i Veroniki Franz (Widzę, widzę), Roberta Eggersa (Czarownica), Ariego Astera (Dziedzictwo. Hereditary) i Babaka Anvariego (Under the Shadow). Czy ich drugie filmy przypieczętują status, jaki osiągnęli swoimi debiutami, czy też popsują pierwsze wrażenie i każą zweryfikować wstępne zachwyty?

Podobnie jak w zeszłym roku, kolejność alfabetyczna zdecydowała o pozycji na liście. Również trzynastka wydaje się odpowiednią liczbą miejsc, choć gdybym chciał zmieścić wszystkie tytuły, które mnie interesują, lista musiałaby być dwa razy dłuższa. Oj, bogaty będzie ten rok.

[Dodam też, że na jeden film nie czekam. Rob Zombie wraca 3 from Hell, kontynuacją Domu 1000 trupów i Bękartów diabła. Nie wiem po co.]

Brightburn: Syn ciemności

Kino komiksowe od dobrej dekady przeżywa swój renesans, dlaczego zatem nie ubarwić by go teraz horrorem? W zeszłym roku premierę miał średnio udany Venom, idący bardziej w stronę komedii i kina akcji niż przerażającej makabreski, którą cechuje się obrazkowy oryginał. Również Nowi mutanci, czyli spin-off X-Menów w konwencji kina grozy, miał się pojawić w 2018, ale dokrętki i zawirowania studyjne sprawiły, że film Josha Boone’a obejrzymy w przeciągu następnych kilku miesięcy. W styczniu wchodzi do kin Glass M. Nighta Shyamalana, trzeci film z serii rozpoczętej realistycznym ujęciem komiksu, Niezniszczalnym, który doczekał się nieoczekiwanej kontynuacji pod postacią horrorowego Splita. Na horyzoncie czai się też nowa ekranizacja demonicznego Spawna – za kamerą sam autor komiksu, Todd McFarlane, przed kamerą zaś Jamie Foxx i Jeremy Renner.

Tymczasem Brightburn: Syn ciemności jest o tyle ciekawym tytułem, że niejako idzie w drugą stronę – nie wywodzi się bezpośrednio z komiksu, za to wykorzystuje schemat tych opowieści i stylistykę ich filmowych wersji (zwłaszcza Człowieka ze stali), aby opowiedzieć historię bliską horrorowi. Na amerykańskiej farmie rozbija się statek kosmiczny, z którego bezdzietne małżeństwo wyciąga noworodka i go wychowuje jak swojego syna. Brzmi znajomo? Tyle że gdy chłopak dorasta, zamiast szerzyć dobro jak Superman, staje się mordercą z supermocami. Zwiastun obiecuje intrygujący twist, sygnowany nazwiskiem Jamesa Gunna, choć reżyser obu części Strażników Galaktyki pełni tu zaledwie funkcję producenta. Za scenariusz odpowiadają dwaj inny Gunnowie – Brian i Mark – za kamerą stanął zaś David Yarovesky. W roli matki potwora w pelerynie Elizabeth Banks (Igrzyska śmierci, Dla niej wszystko). Zastrzeżenia budzi jednak studio Screen Gems, które specjalizuje się w horrorach z niższej półki, z zeszłorocznym, bardzo złym Slender Manem na czele.

Crawl

Alexandre Aja wraca do horroru! Niby nigdy nie opuścił okolic gatunku, w którym tak wspaniale się sprawdził na początku swojej kariery, jeszcze we Francji kręcąc znakomity Blady strach, a w Hollywood debiutując remakiem Wzgórza mają oczy, według mnie przebijając oryginał Wesa Cravena. Ale w swoich ostatnich projektach wcale nie zależało mu na budzeniu grozy – parodystyczna wręcz Pirania 3D była popisem jego poczucia humoru, później nieco pogubił się w tonacyjnej huśtawce, jaką stały się Rogi, a 9. życie Louisa Draxa, choć ma elementy fantastyki, jest w rzeczywistości dramatem. Stąd moje podekscytowanie Crawl, w którym Aja zabiera się za konwencję animal attack, ukazując starania młodej kobiety (gra ją Kaya Scodelario) uwięzionej w domu podczas potężnego huraganu, walczącej nie tylko z pogodą, ale również aligatorami. Nie jest to może zbyt oryginalne – za scenariusz odpowiadają Aja oraz bracia Michael i Shawn Rasmussenowie, twórcy skryptu do średniego Oddziału Johna Carpentera – ale znając talent francuskiego reżysera w budowaniu napięcia oraz szokujących scen, możemy spodziewać się solidnego straszaka. Wśród producentów widnieje również nazwisko Sama Raimiego (Martwe zło), co niestety nie musi wróżyć nic dobrego – choć reżyser to wspaniały, jako producentowi częściej wychodzą mu horrory wątpliwej jakości.

The Dead Don’t Die

W przypadku tego tytułu wystarczyłoby mi tylko nazwisko twórcy, a jest nim Jim Jarmusch. Amerykanin od blisko czterdziestu lat jest jednym z najważniejszym reżyserów światowego kina, często sięgającym po gatunkowe klisze, aby wydobyć z nich całkowicie świeże spojrzenie na znane tematy. W swojej karierze zdarzyło mu się już zrobić film grozy – cudowne Tylko kochankowie przeżyją, gdzie wampiry Hiddleston, Swinton i Wasikowska zupełnie inaczej radziły sobie z własną nieśmiertelnością i żądzą krwi. Tym razem Jarmusch bierze na tapet żywe trupy. O The Dead Don’t Die wiadomo niewiele więcej, poza tym, że ma być to horror komediowy, choć już sama obsada jest porażająca: Bill Murray (który wróci również w Zombieland 2 w tym roku), Adam Driver, Tilda Swinton, Steve Buscemi, Danny Glover, Tom Waits, Chloë Sevigny i… Selena Gomez. Nie mam powodów, aby wątpić w reżysera, który już z niejednego muzyka zrobił dobry pożytek na ekranie.

Ostatnio dodane