search
REKLAMA
Zestawienie

Wszechobecne SIDEKICKI. Pomocni towarzysze głównych bohaterów

Marta Chrzczanowicz

31 marca 2022

REKLAMA

Główny bohater często nie może obejść się bez pomocnika, czyli sidekicka. Postaci sidekicków często mają za zadanie pomóc mu w przezwyciężeniu kolejnych trudności i z założenia mają mu „tylko” towarzyszyć. Historia kina pokazuje jednak, że coraz częściej są one ciekawsze i bardziej złożone od ludzkich bohaterów. Jakie cechy ma dobry sidekick i czy zawsze pozostaje w cieniu tego, którego wspiera?

Sidekick to przyjaciel, asystent lub współpracownik bohatera, często pozornie posiadający mniejszy autorytet i wpływ na wydarzenia. Nierzadko charakteryzuje się jednak większym sprytem niż bohater, bywa również obdarzony ironicznym poczuciem humoru.

Takimi pomocnikami są np. dr Watson wobec Sherlocka Holmesa czy Robin dla Batmana, jednak na przestrzeni ostatnich lat najlepszymi sidekickami okazują się zwierzęta, które zdominowały zwłaszcza świat animacji.

O funkcjach sidekicka (w kontekście literatury) pisał już Władimir Propp w Morfologii bajki: „Drzewo może wskazywać drogę, żuraw może podarować konia, dłuto może podpatrywać (warianty funkcji magicznego pomocnika)”. Schematy opowieści rozłożone na czynniki pierwsze przez Proppa pozostają oczywiście aktualne również w odniesieniu do filmu. Sidekick może towarzyszyć bohaterowi od samego początku lub stanąć na jego drodze podczas podróży w celu wykonania jakiejś misji, jak to często bywa w filmach przygodowych i animowanych.

Klakier i Gargamel (Smerfy)

Zaprzysięgły wróg smerfów, jak na czarownika przystało, musi mieć kota. Klakier (już samo imię jest znaczące – definicja Słownika Języka Polskiego PWN podaje jako drugie znaczenie „osobę gorliwie przytakującą komuś”) rzeczywiście taki jest. Nie jest jednak stereotypowo czarny, jak ma to miejsce w filmach o czarownicach, lecz rudy. Z entuzjazmem miaucząco pochwala kolejne pomysły Gargamela, gorzej jednak wygląda sprawa z ich realizacją – Klakier oskarżany jest o bycie niezdarnym, leniwym kocurem, którego smerfy są w stanie przechytrzyć. W wielu sytuacjach jest jednak większym realistą od swojego opiekuna – plany czarownika często są udaremniane przez zwinniejsze i sprytniejsze od niego niebieskie stworki. Klakier potrafi krytycznie spojrzeć na poczynania czarownika, a także podejmuje próby odwiedzenia go od niebezpiecznych pomysłów. Jak na kota przystało, cechuje go ostrożność.

Co ciekawe, w oryginale kot miał na imię Azrael, tak jak… anioł zemsty. Gargamel często pomstuje na kota, jednak zdaje sobie sprawę, że jest on jego jedynym, lojalnym przyjacielem – w przypływie czułości nazywa go więc Klakierkiem. Zdarza się, że kocur pomrukuje ludzkim głosem, para ta dobrze się więc dogaduje. W Polsce serial był tak popularny, że nie powinien dziwić fakt, iż Klakier stał się często nadawanym imieniem dla kota.

Osioł i Shrek (Shrek)

Kultowy już „Osioł ze Shreka” i zielony ogr nie mieli łatwych początków. Czworonóg jest, co tu dużo mówić, namolny i denerwujący (usilnie próbuje się z nim zaprzyjaźnić), a zarazem oczywiście stereotypowo uparty, Shrekowi trudno się więc go pozbyć. Zwierzę cierpi też na gadulstwo i jest niepozbawione cynicznego humoru. Lubi śpiewać, jest beztroskie i łatwo popada w ekscytację. Misja, która staje na drodze tej dwójki, czyli pokonanie lorda Farquaada, jednoczy jednak bohaterów i uzasadnia ich wspólną wędrówkę.

Chociaż sam Osioł może być irytujący, ma duże pokłady cierpliwości dla swoich przyjaciół, jest dobrym słuchaczem (o czym przekonują się zarówno Shrek, jak i Fiona) i posiada dobre serce. Jak to często bywa w przypadku zwierzęcych sidekicków, Osioł jest łakomczuchem. Nie jest również pozbawiony specyficznego uroku, dzięki czemu zyskuje wielbicielkę w postaci Smoczycy, z którą zresztą… ma później dzieci.

Osioł w obliczu niebezpieczeństwa wpada w panikę – podobnie jak słynny upór, jest to w rzeczywistości mitem. Osły nie są uparte, tylko ostrożne – w obliczu zagrożenia nie wpadają w popłoch, tylko przystają, by podjąć dalsze decyzje i na spokojnie ocenić sytuację. Filmowego Osła cechuje też hipochondria, jednak w porównaniu do książkowego oryginału Williama Steiga z 1990 roku w filmie jego rola została znacznie rozbudowana. Tam wielki ogr jeździł na Ośle niczym na wierzchowcu… Biedny zwierzak.

W oryginale głosu zwierzęciu pierwotnie miał użyczyć Steve Martin, w końcu zdecydowano się jednak na Eddiego Murphy’ego. Postać Osła była wzorowana na prawdziwym zwierzęciu o imieniu Pericles (zwanym zdrobniale Perrym), który do dziś mieszka w Barron Park w Palo Alto w Kalifornii. Ze strony internetowej parku można się dowiedzieć, że w czasie realizacji filmu wytwórnia Pacific Data Images odwiedziła pastwisko, aby zaobserwować, jak wyglądają osły i jak się poruszają, a także wykonała wiele zdjęć Perry’emu. Wytwórnia przekazała na pastwisko tylko 75 dolarów, a Perry nie został wymieniony w napisach końcowych. W tej chwili pierwowzorowi filmowego zwierzaka na pastwisku towarzyszy już tylko jeden osioł, Buddy.

Sven i Kristoff (Kraina lodu)

Renifer Sven i jego najlepszy przyjaciel, Kristoff, podobnie jak Osioł i Shrek, wyruszają z misją, w tym przypadku odnalezienia królowej Elsy. Tak jak w przypadku filmowego osła, filmowcy ruszyli w teren, a konkretnie na farmę reniferów w Roros w Norwegii. Ponadto wprowadzono do studia żywego renifera, podążając tym samym wzorem rysowników Disneya, którzy, siedząc w okręgu, szkicowali leżącą pośrodku na sianie sarnę, oczywiście na potrzeby filmu Bambi. Sven, pomimo tego, że wizualnie przypomina oryginał, zachowuje się często jak rozbrykany szczeniak. Wpływ na to miało podobno zachowanie zwierzęcia – drapanie się tylną nogą za uchem skojarzyło się twórcom filmu z analogiczną czynnością u psa, jednak w mojej ocenie „psie” cechy Svena to najsłabsze ogniwo tej postaci. Animatorzy chcieli jednak „rozruszać” tę postać, ponieważ ich zdaniem prawdziwy renifer… wykonywał za mało czynności. W pierwszej części niemy, renifer otrzymuje głos w Krainie Lodu 2, co oczywiście usprawnia komunikację z Kristoffem.

To, że chłopak mówi do renifera, zaczerpnięto z kolei z prywatnych doświadczeń pary reżyserów z własnymi psami i kotami. Sven ma za zadanie służyć jako sumienie Kristoffa, a często lustro dla jego zachowań – kiedy renifer się z czymś nie zgadza, wiadomo, że należy podjąć inną decyzję i posłuchać czworonożnego przyjaciela. Obu bohaterów łączy zresztą wspólna przeszłość – zostali osieroceni i trafili pod opiekę trolli. Zarówno Sven, jak i Kristoff są koneserami marchewek i chętnie się nimi ze sobą dzielą. Mało który sidekick ma ze swoim towarzyszem tak wiele wspólnego – zwykle takie pary są budowane na zasadzie kontrastów.

Komizm postaci Svena polega na jego bogatej mimice i gestykulacji, w końcu mowa ciała w przypadku zwierząt jest kluczowa. Kristoff jest niejednokrotnie głosem Svena i z pewnością najlepiej ze wszystkich go rozumie.

Sven jest szybki, silny, lojalny, zabawny, przyjacielski… posiada w zasadzie same zalety. Potrafi się zaprzyjaźnić nawet z gadatliwym bałwanem Olafem. Jest bardzo ciekawski i wszystko musi sprawdzić empirycznie.

Jiji i Kiki (Podniebna poczta Kiki)

Kiki ma tylko 13 lat, a decyduje się wyruszyć w podróż ku dorosłości i niezależności, by podążyć drogą przodków i wypełnić los czarownicy. Podobnie jak swoja następczyni, Sabrina, jest nastolatką i ma też cechy człowiecze, jej kot Jiji jednak jest znacznie spokojniejszy niż Salem i nie posiada też równie ciętego języka. To, co łączy obydwa koty poza kolorem sierści, to pełniona przez nie funkcja głosu rozsądku i doradcy młodych czarownic, a także komentatora bieżących wydarzeń z ich życia.

Katarzyna Kulpińska w swoim tekście poświęconym filmowi, zatytułowanym „Podniebna poczta Kiki” Hayao Miyazakiego jak autorska koncepcja Rite de pasage tak oto definiuje ową postać: „Osobny akapit należałoby poświęcić kreacji kota – inteligentnego, zabawnego towarzysza Kiki, reprezentującego też najlepsze cechy swego gatunku. Postać Jijiego i jego funkcja w tym filmie doskonale wpisuje się w system wierzeń, przesądów i legend dotyczących kotów (szczególnie czarnych) w różnych kręgach kulturowych – i wschodnich, i zachodnich, z dużą częstotliwością wykorzystywanych w filmach nie tylko dla dzieci. […] Jak się okazuje, zwierzak o wielu intrygujących cechach jest dowcipnym komentatorem poczynań przyjaciółki; obdarzony ciętym językiem, wygłasza z miną mentora żartobliwe, a czasem zabarwione sarkazmem kwestie. Z drugiej strony Jiji reprezentuje także głos rozsądku wobec spontaniczności i naiwności Kiki oraz jej czasem niefrasobliwego zachowania; w pewnym sensie staje się głosem sumienia młodej adeptki nauk tajemnych”. Z powyższych powodów jest ona mocno skonsternowana, gdy odkrywa, że kot stracił możliwość porozumiewania się z nią w ludzkim języku. Zamiast tego miauczy jak „zwykły kot”.

Jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny Jiji, Kulpińska zauważa, że: „Pokazanie językiem tradycyjnej animacji sprężystości i gibkości kotów, faktury ich futra, czasem nastroszonego, naelektryzowanego; bardzo bogata mimika zwierzęcych pyszczków, sposoby okazywania przez nie emocji, wszystko to, co określamy pojęciem »mowa ciała«, wykonane jest perfekcyjnie. […] Tzw. »wielkie oczy«, kładzenie uszu po sobie, komiczne usztywnianie ciała i umowne krople potu błyskawicznie spływające po futrze jako reakcja na stres […]”. Odpowiadają za to Katsuya Kondȱ, projektant postaci i kierownik artystyczny, a także Shinji Otsuka oraz Yoshifumi Kondȱ. Duże, zdumione oczy Jiji, szelmowski uśmiech (kiedy w sklepie znajduje kubeczek z kotem łudząco do siebie podobnym) i szybki chód drobnymi kroczkami oraz maleńka postać od razu zjednują mu sympatię widza. Nic więc dziwnego, że zadzierająca początkowo nosa rasowa kotka w końcu została matką jego dzieci.

Warto zaznaczyć, że osobowość kota różni się w zależności od dubbingu: w wersji japońskiej jest ostrożny i skromny, zawsze skłonny do pomocy, w wersji amerykańskiej zaś – gadatliwy i niepozbawiony dozy sarkazmu. Według Hayao Miyazakiego: „Po usłyszeniu głosu Jijiego zdałem sobie sprawę, jak dziwnie wygląda, gdy jest asertywny. To dlatego, że nie jest bardzo niezależny. Jest częścią Kiki. Reprezentuje jej niedojrzałą część”. Reżyser powiedział, że Jiji reprezentuje dziecięcą stronę Kiki, a powodem, dla którego młoda czarownica traci zdolność komunikowania się z nim, jest to, że staje się dorosła.

Marta Chrzczanowicz

Marta Chrzczanowicz

Antropozoolożka. Zoopsycholożka. Polonistka. Miłośniczka zwierząt i dobrego kina. Autorka pierwszego w Polsce bloga filmowego poświęconego w całości obecności zwierząt w kinie (rozpatrywanej z perspektywy animal studies), a także podcastu o nazwie Filmowe zwierzęta - podcast.

zobacz inne artykuły >>>

REKLAMA