search
REKLAMA
Ranking

TOP 10 gwiazd, które grały zarówno SUPERBOHATERÓW, jak i ZŁOCZYŃCÓW

Tak, Chris Evans i Scarlett Johansson naprawdę wcielali się w czarne charaktery w ekranizacjach komiksów, a Michael B. Jordan nie zawsze był złowrogim Killmongerem.

Natalia Hluzow

7 maja 2022

REKLAMA

Choć gwiazdy, takie jak Chris Evans czy Scarlett Johansson, zapisały się w historii kina superhero jako dzielni członkowie Avengers, oboje mają na swoim koncie role czarnych charakterów w filmowych adaptacjach komiksów. Kto jeszcze sprawdził się zarówno jako ucieleśnienie zła, jak i zwalczający je superheros?

Zanim przejdziemy do meritum, przez chwilę zatrzymajmy się przy postaciach, które często pojawiają się w tego typu zestawieniach, lecz moim zdaniem pojawiają się tam niesłusznie. Tom Hardy wypadł doskonale jako przeciwnik Mrocznego Rycerza w finale trylogii Nolana, ale trudno nazwać Venoma (którego gra w filmach Sony) superbohaterem. Podobnie jest w przypadku Josha Brolina (Cable/Thanos) czy Karla Urbana (Sędzia Dredd/Skurge) – negatywne postaci, w które się wcielali, to klasyczni złoczyńcy, jednak filmowy Cable czy Dredd nie są klasycznymi superherosami. Jeden z najciekawszych przykładów takiego przypadku dostarcza Yahya Abdul-Mateen II, który zagrał Black Mantę w Aquamanie oraz bardzo niejednoznacznego, boskiego Dr Manhattana w serialu Watchmen.

Przeglądając zagraniczne rankingi aktorów, którzy grali i złoczyńców, i superherosów, można natknąć się też na licznych antybohaterów, i to w obydwu kategoriach (!). Tak było w przypadku Hancocka i ekranowego Deadshota, w których wcielał się Will Smith, czy Bloodsporta z filmu The Suicide Squad, którego zagrał Idris Elba – odtwórca roli Heimdalla z MCU. Heimdall otwiera zresztą kolejną grupę postaci, które odpadły w przedbiegach. Podobnie jak Nick Fury czy Nuidis jest bohaterem ściśle współpracującym z superherosami, jednak sam się do nich nie zalicza. Dlatego też, mimo świetnych ról Samuela L. Jacksona w Glass oraz Willema Dafoe w filmach o Spider-Manie, ich również nie znajdziecie na poniższej liście.

Wreszcie za totalnie chybiony pomysł uważam umieszczanie w tego typu rankingach Jareda Leto i Halle Berry. Pomijając fakt, że Leto powinien zostać uhonorowany za obie role w produkcjach superhero tą samą nagrodą co Berry za Catwoman, grani przez niego Morbius i Joker to złoczyńcy, kreowane zaś przez Berry Storm i Kobieta-Kot to postaci pozytywne. Drogą przedstawionej tu eliminacji wytypowałam więc dziesięcioro aktorów i aktorek, którzy grali faktycznych superbohaterów/superbohaterki, w innych filmach zaś wcielali się w prawdziwych antagonistów/antagonistki. Oto oni.

10. Kurt Russell (The Commander/Ego)

kurt russell

Kurt Russell w 2005 roku pojawił się w familijnym filmie Sky High, gdzie wcielił się w postać Commandera – najbardziej mocarnego superbohatera na świecie. Dwanaście lat później dołączył do kinowego uniwersum Marvela, by zagrać potężny byt o nazwie Ego. W obydwu przypadkach istotną rolę pełnił syn granych przez niego postaci. W Sky High był to młody uczeń szkoły superbohaterstwa, którego przeznaczeniem było pójście w ślady ojca. W Strażnikach galaktyki vol. 2 złoczyńca grany przez Russella zwabił do siebie Quilla, by wykorzystać go do swoich niecnych celów.

9. Chris Evans (Kapitan Ameryka + Human Torch/Lucas Lee)

Chris Evans

Zanim świat pokochał Chrisa Evansa za rolę czołowego superherosa MCU, aktor wcielił się w przeciwnika tytułowego bohatera filmu Scott Pilgrim kontra świat. Zarówno w komiksie Bryana Lee O’Malleya, jak i w ekranizacji Edgara Wrighta Lucas Lee to jeden z koszmarnych byłych facetów Ramony, których Scott musi pokonać, by zdobyć jej serce. Co ciekawe, w roli byłej dziewczyny protagonisty pojawiła się Brie Larson, czyli późniejsza Kapitan Marvel.

Oczywiście Steve Rogers nie jest jedynym superbohaterem Marvela, w jakiego wcielał się Evans. Fani gwiazdora doskonale wiedzą, że w latach 2005 i 2007 występował w filmach o Fantastycznej Czwórce, gdzie kreował rolę Jonathana Storma, czyli Ludzkiej Pochodni.

8. Patrick Wilson (Nite Owl II/Król Orm)

Patrick Wilson

Stworzeni przez Alana Moore’a i Dave’a Gibbonsa Strażnicy prezentują grupę dość nietypowych superherosów, wśród których najbardziej bohaterskimi i altruistycznymi byli mężczyźni ukrywający się pod pseudonimem Nite Owl. W filmie Zacka Snydera z 2009 roku rolę młodszego z nich, Dana Dreiberga, zagrał Patrick Wilson. Ten sam aktor pojawił się kilka lat później w Aquamanie Jamesa Wana jako Król Orm – przyrodni brat Arthura Curry’ego i władca Atlantydy, który pragnie unicestwić żyjących na powierzchni ludzi.

7. Shawn Ashmore (Iceman/Lamplighter)

Shawn Ashmore

Shawn Ashmore w wieku zaledwie 20 lat dołączył do obsady legendarnego filmu X-Men, by przez 14 lat wcielać się w rolę mutanta Bobby’ego Drake’a, który przyjął pseudonim Iceman. Natomiast w 2020 roku pojawił się w słynnym serialu The Boys, będącym cynicznym spojrzeniem na superbohaterów i ich zaszczytne miejsce we współczesnej popkulturze. Grany przez Ashmore’a Lamplighter to zupełne przeciwieństwo dobrodusznego Icemana. I nie chodzi tylko o to, że jego moce są związane z ogniem…

6. Scarlett Johansson (Black Widow/Silken Floss)

Scarlett Johansson

Black Widow to pierwsza i najważniejsza superbohaterka w kinowym uniwersum Marvela, która przez wiele lat była jedyną żeńską członkinią filmowych Avengers. Scarlett Johansson zadebiutowała w roli Natashy Romanoff w Iron Manie 2 i kreowała tę postać przez kolejne 11 lat, pojawiając się w aż ośmiu produkcjach MCU (przebili ją tylko Iron Man i Kapitan Ameryka).

Większość konsumentów kultury masowej kojarzy aktorkę z rolą Czarnej Wdowy. Niewielu jednak wie, że dwa lata przed premierą sequela Iron Mana Johansson wystąpiła w reżyserowanej przez Franka Millera ekranizacji komiksu Spirit, gdzie zagrała nikczemną pomocnicę złowrogiego Octopusa, w którego wcielał się… Samuel L. Jackson.

Natalia Hluzow

Natalia Hluzow

Miłośniczka twórczości Tarantino, Nolana, kina superhero i serialu „The Office” (US!) wychowana na „Władcy pierścieni” i „Zabójczej broni”, dla której synonimami filmowego arcydzieła są „Fight Club”, „Bękarty wojny” i „Incepcja”. Na przekór stereotypom dotyczącym absolwentów filmoznawstwa i szkół filmowych, ponad wszystko kocha kino mainstreamowe i wszelkie toczące się w jego ramach gry intertekstualne. Nienawidzi wydumanych dialogów, papierowych postaci i kiedy twórcy wątpią w inteligencję widza.

zobacz inne artykuły >>>

REKLAMA