search
REKLAMA
Analizy filmowe

Świat pogrążony w grotesce. Polański gra z widzem w filmie „MATNIA”

Tekst gościnny

3 września 2014

REKLAMA

To właśnie upokorzenie będzie źródłem jego późniejszych kłopotów, które wywoła bohaterskimi próbami uniezależnienia się od intruza. Wie, że jeżeli dojdzie do bezpośredniej konfrontacji, to on wraz ze słabą żoną jest bez szans. Pozwala sobą pomiatać i manipulować, aż nadchodzi chwila jego absurdalnego buntu. Niepotrzebnego, bo gangster i tak zamierzał odjechać. George przypadkowo zabija Richarda. Patrzy bezradnie jak żona ucieka z pierwszym mężczyzną, który się pojawił w pobliżu. Nieruchomieje na dłuższy czas, a później w przypływie szału niszczy wszystko, co jest dookoła. Pod wpływem szaleństwa wybiega z zamku i siada pośrodku grobli na skale, którą pochłoną wody przypływu. Woła głośno, ale odpowiada mu tylko huk przelatującego samolotu.

cul tempers and nostrils flare

Naszkicowana tu tylko kilkoma rysami fabuła Matni wyznacza strukturę, w której znajduje odbicie walka dwóch żywiołów: romantycznego mitu kulturowego i burzącej go współczesnej cywilizacji. Romantyczna sceneria zamku Northumberland, który stanowi tło dla szlachetnych przygód bohaterów powieści Waltera Scotta Rob Roy, skontrastowana jest z pospolitością rozgrywających się tu współcześnie zdarzeń. W tym zamku właśnie Scott tworzył swą romantyczną powieść przygody. Pozostały tam tylko pamiątki po pisarzu, fajka, pióro czy fragmenty rękopisu, z ogromnym kultem przechowywane przez George’a. Dla gości odwiedzających ten odludny zakątek są one już tylko przedmiotem żartów, dla gangstera zamek to doskonałe miejsce do urządzania, jak to nazywa, dzikich orgii. Znamienna jest rozmowa Richarda i George’a:

R: Powiedziałeś, że to wszystko było wielkie (…)

G: Zamek. Niemożliwy do ogrzania zimą… niepraktyczny… a więc… przeciągi…dziwny.

Richard z ciekawością: Dziwny? Lubisz posmak dziwności?

G: Nie, nie, nie… to coś… nie do wyrażenia. – Zbliża twarz do Richarda – Coś nieprzyjemnego.

Richard patrzy zdumiony: I ty wydałeś na to całą forsę?[5]

5

George, który marzył o spełnieniu swych młodzieńczych rojeń o idealnej miłości i przygodzie z romantycznej powieści, poniósł druzgocącą klęskę. Odnaleźć można wiele analogii między głównymi bohaterami Rob Roya i Matni. Francis Osbadistone porzucił zawód kupiecki dla poezji, George sprzedał fabrykę, by móc żyć dla ukochanej kobiety i w spokoju uprawiać malarstwo. Ironiczny zgrzyt towarzyszy zachowaniom Teresy, w niczym niepodobnej do romantycznej bohaterki. Z konfrontacji ideału i jego degradacji rodzi się ironia filmu.

Deprecjacji romantycznego ideału winne są antywzory obecne we współczesnej cywilizacji: przelotne związki zastępujące miłość, chęć upokorzenia i niszczenia pojawiająca się w miejscu szlachetnej walki (starcie gangsterów i mieszkańców zamku), przyjaźń zmieniona w konwenans kryjący wścibstwo i zawiść. Matnia pokazuje powolne rozpadanie się norm towarzyskich. W czasie wizyty Fairweatherów w zamku wszelkie pozory przyjaznego zainteresowania ulegają zniszczeniu, prawda o nienawiści wychodzi na jaw. George, w wyniku wybuchu tłumionej agresji, przepędza nieproszonych gości ze swojej fortecy, wypowiadając wcześniej mocne słowa:

George: … wszyscy dbacie o wasze plotki… gadanie… paplanie… gadanina… obgadać każdego, to wasz jedyny cel w życiu[6].

tumblr_m9rk5vyufu1r4ehhvo1_1280Dla świata, w którym ideał ulega ironicznej degradacji, najbardziej adekwatne jest przedstawienie w kategoriach groteski, której degradacja stanowi główną cechę. Prawdziwy tragizm możliwy jest tam, gdzie ścierają się równorzędne wartości, a gdy zostają one zastąpione pozorami, możliwa jest tylko groteska. Z groteski wywodzi się zupełnie naturalne połączenie pierwiastków wzniosłych, charakterystycznych dla tragedii (i zdeprecjonowanych w Matni) i komicznych – trywialnych. Tę syntezę estetycznych przeciwieństw odnajdujemy w filmie Polańskiego. Dysonansem jest pojawienie się na tle gotyckiego zamku postaci George’a bawiącego się dziecinnym latawcem i bardzo odległego od wyobrażeń o romantycznym bohaterze. Dodawane stopniowo informacje na jego temat, na przykład o tym, że służył w kawalerii, skontrastowane z faktem, że nie jest w stanie ani na chwilę przeciwstawić się gangsterowi, pogłębiają efekt komiczny. Uśmiech widza wywołany jest również przez humorystyczny rozdźwięk między ideałami artystycznymi George’a  i porównaniem go przez przyjaciół do niedzielnej malarki – babci Moses.

W konwencji groteskowej nawet wydarzenie tak dalekie od wywoływania wrażeń komicznych, jakim jest śmierć jednego z gangsterów, niewiele ma wspólnego z powagą i dostojeństwem. Rysami humorystycznymi naznaczona jest scena, gdy uratowany przez Richarda przed utonięciem w fali przypływu Albie, niesiony do zamku, rozpoznaje w przebranym w strój kobiecy George’u swą żonę Doris. Ozdobiona makijażem twarz George’a, widziana z perspektywy umierającego gangstera (ujęcie z perspektywy żabiej), nabiera groteskowego charakteru. Grób Albiego zostanie umieszczony wśród klombów kwiatowych i narażony na nieustanną profanację przez wszechobecne w zamku kury oraz wścibskiego chłopca Horacego.

cds-00010

REKLAMA