Connect with us

Publicystyka filmowa

Najlepiej zapowiadające się aktorki

Oto przed Tobą fascynujący przegląd NAJLEPIEJ ZAPOWIADAJĄCYCH SIĘ AKTORKI, które z pewnością podbiją Hollywood. Talenty, które warto obserwować!

Published

on

Najlepiej zapowiadające się aktorki

Młodych gwiazd, gwiazdek i gwiazdeczek jest w bród. W Hollywood są ich tysiące, a miliony urodziwych panien na całym świecie marzy o wkroczeniu w świat wielkiego filmu. Pojawiają się na drugim i trzecim planie praktycznie każdej produkcji, wiele z nich gra pierwsze skrzypce w najgłośniejszych i najmodniejszych produkcjach sezonu, często są traktowane jako urocza ozdoba męskiego pierwszego planu. Większość prawdopodobnie niczego znaczącego nie osiągnie, bo konkurencja jest niesamowita, a do zaistnienia potrzebny jest nie tylko talent, ale i ciężka praca. Nie mówiąc już o zwykłym łucie szczęścia.  

Advertisement

My przyjrzeliśmy się tym najciekawszym, najlepiej się zapowiadającym, o których już dziś jest głośno. Pewnie nie wszystkie wartościowe nazwiska wymieniliśmy, w wielu przypadkach zgadujemy mając niewiele informacji w ręku, a zdarza się i tak, że potwierdzamy to, co wiedzą wszyscy. W każdym razie to redakcyjny wybór najlepiej zapowiadających się aktorek przed 30. rokiem życia, skupiony na jankeskim kinie (z paroma wyjątkami), bo to ono ekscytuje najbardziej i to ono zrodzi nam nowe Meryl Streep, Jodie Foster czy Audrey Hepburn.

O Waszych faworytkach powiedzcie w komentarzach.

Advertisement

 

Dianna Agron (ur. w 1986)

Advertisement

Na sam początek z grubej rury kontrowersyjny wybór na naszej liście. Dianna Agron to odkrycie Ryana Murphy’ego, twórcy serialu „Glee” i gdyby nie ta produkcja, to być może dzisiaj nikt o tej dziewczynie by nie słyszał.

Pierwszy sezon serialu, świadomie ocierającego się o kicz i parodię, można nazwać bardzo udanym i taka też była rola Dianny Agron. Jej Quinn Fabray początkowo stanowiła czarny charakter, lecz jednocześnie była również postacią tragiczną, z którą mogły identyfikować się nastolatki; ciągle walcząca o bycie najpopularniejszą, mająca problemy z rodzicami i na dodatek przechodząca kurs przyśpieszonego dojrzewania poprzez nieplanowaną ciążę. Niestety, wraz z kolejnymi sezonami było gorzej nie tylko z samym serialem, ale i z postacią kreowaną przez blondwłosą piękność; scenarzyści wyraźnie nie mieli na nią pomysłu, więc nic dziwnego, że Dianna Agron postanowiła ewakuować się z Titanica na rzecz ról w filmach pełnometrażowych.

Advertisement

Przed „Glee”, oprócz ról gościnnych w takich produkcjach jak m.in. „Weronika Mars”, Dianna zagrała główną rolę kobiecą w mini serialu MTV pt. „It’s a Mall World”. Ponadto pojawiła się także w marnej jakości komedii zatytułowanej „Skid Marks”. Ciekawsze role nadeszły dopiero, gdy twarz panny Agron zaczęła być bardziej rozpoznawalna: w 2010 roku zagrała mały epizod w „Burlesce”, następnie była rola w komedii „Romantycy”. Pierwsza duża rola przyszła wraz z filmem „Jestem numerem cztery”, który swoją premierę miał w 2011 roku. Te wszystkie kreacje trudno nazwać wybitnymi, jednak aktorka swój potencjał potwierdziła za sprawą najnowszego obrazu Luca Bessona pt.

„Porachunki”. Zaprezentowała się tam naprawdę z dobrej strony i pozostaje mieć nadzieję, że pojawienie się na ekranie u boku Roberta De Niro oraz Michelle Pfeiffer otworzy jej drzwi do jeszcze lepszych produkcji. Wkrótce na ekrany kin wejdzie thriller „Zipper”, gdzie partneruje Patrickowi Wilsonowi.

Advertisement

Ciekawostką jest fakt, że Dianna Agron swoich sił próbuje w reżyserii. W 2009 roku nakręciła etiudę „A Fuchsia Elephant”, gdzie również sama zagrała, lecz trudno ocenić tę produkcję, ponieważ autorka do dzisiaj nie zdecydowała się na jej publikację. Za to już można ocenić teledysk zespołu Thao & The Get Down Stay Down do piosenki „Body” i trzeba przyznać, iż Agron miała ciekawy pomysł na ten obrazek. [Krzysztof Połaski]

 

Advertisement

Emily Blunt (ur. w 1983)

emily_blunt_042012

Do naszego zestawienia łapie się ledwo, ledwo, a tak naprawdę już na samym początku naciągamy własne zasady, gdyż jest to starsza koleżanka opisywanych przez nas młódek. Nie mniej jednak odnoszę wrażenie, że Emily Blunt nie rozwinęła jeszcze skrzydeł i stać ją na wiele więcej, niż pokazała do tej pory.

Advertisement

Karierę aktorską zaczęła na deskach londyńskich teatrów (wystąpiła np. w sztuce The Royal Family u boku Judi Dench), a na dużym ekranie pojawiła się w 2003 r. w filmie Boudica. W tym samym roku wcieliła się w jedną z żon Henryka VIII – Catherine Howard, w dwuczęściowej produkcji telewizyjnej – Krwawy tyran – Henryk VIII. Jednak uwagę i uznanie masowego widza zyskała dopiero 3 lata później rolą Emily Chalton w komedii Diabeł ubiera się u Prady, która otworzyła jej drogę do sukcesu.

Jak dotąd Emily Blunt sprawdza się w dwóch filmowych gatunkach – w komediach romantycznych wyższych lotów (Diabeł ubiera się u Prady, Połów szczęścia w Jemenie) i produkcjach historyczno-kostiumowych (Boudica, Krwawy tyran – Henryk VIII, Młoda Wiktoria), a także kostiumowych niekoniecznie historycznych, jak to było w wypadku Wilkołaka. Może to jej szlachetne rysy twarzy i subtelna uroda w połączeniu z wyszukanymi sukniami i atmosferą wytwornych salonów sprawiają, że wydaje się do filmów kostiumowych po prostu stworzona. Zaliczyła też wpadki, np. grając w niegroźnym filmie grozy p.t. Mroźny wiatr, albo w żałośnie niespójnych, napisanych na kolanie Władcach umysłów.

Advertisement

Aktorka, mimo ogromnej popularności i wyrobionej marki, zdaje się wciąż czekać na swoją wielką szansę. Christopher Nolan trzykrotnie brał ją pod uwagę przy obsadzaniu ról w swoich filmach – za pierwszym razem miała zagrać w Mrocznym Rycerzu rolę Rachel Dawes, po tym jak Katie Holmes wycofała się z projektu, następnie rolę Ariadne w Incepcji sprzątnęła jej sprzed nosa Ellen Page, a za trzecim razem przy okazji castingu do Mroczny Rycerz Powstaje, Blunt okazała się gorsza od Anne Hathaway w roli kobiety-kot, o którą obie panie się ubiegały. Lista obsadowo-castingowych porażek aktorki jest dłuższa.

Czego można jej życzyć? Oczywiście, szansy. Więcej ról, w których mogłaby się sprawdzić i pokazać coś nowego, a także okazji do grania w tym, w czym dobrze się czuje i przyjemnie się ją ogląda. Osobiście bardzo chętnie zobaczyłbym ją w filmie Woody’ego Allena. [Miłosz Drewniak]

Advertisement

 

Abigail Breslin (ur. 1996)

Advertisement

5.-Abigail-Breslin Abigail-Breslin-little-miss-sunshineTa 18-latka dała się poznać światu w tytułowej roli w „Małej miss”, gdzie zagrała niezwykle urocze dziecko zaaferowane możliwością zdobycia tytułu dla największej dziecięcej piękności. Zakończyło się nominacją do Oscara dla najlepszej aktorki drugiego planu, nie mówiąc już o dziesiątkach nagród, wyróżnień, nominacji dla niej samej i „Little Miss Sunshine”.

Minęło 8 lat i proszę, dziewczyna nie do poznania, a nadzieje na wielkość, jakie rozbudziła, powoli się ziszczają. Powoli, bo jednak nie zawsze ilość projektów, w których Breslin bierze udział, idą w parze z jakością: obecnie możemy ją usytuować gdzieś między ambitnymi rolami drugoplanowymi zbuntowanych nastolatek („Sierpień w hrabstwie Osage„, „Bez mojej zgody”), a kompletnie pozbawionymi charakteru rolami we wszystkim innym, na czele z „Zombieland”, „Grą Endera” i kilkoma nieudanymi thrillerami, gdzie towarzyszy bardziej znanym gwiazdom. Trudno więc przepowiedzieć przyszłość dla Abigail Breslin – chyba jeszcze nie jest do końca świadoma kierunku, w jakim zmierza, aktorskie credo jest niewyraźne, choć jednocześnie ma ambicję pokazania wszystkim, że „Mała Miss” to nie był przypadek. Poczekamy, zobaczymy. [Rafał Oświeciński]

 

Advertisement

Adèle Exarchopoulos (ur. w 1993)

adele la-vie-d-adele-la-chair-et-l-orchidee_article_landscape_pm_v8Dla polskiego widza jest to wciąż obca postać. Co prawda „Życie Adeli – Rozdział 1 i 2” przyniosło, oprócz nagrody w Cannes, także rozgłos, ale jest to jeden z nielicznych filmów z udziałem młodej aktorki, jaki polscy widzowie w ogóle mogli zobaczyć.

Exarchopoulos zadebiutowała w 2005 roku w średniometrażowym filmie „Martha”. Następnie dawała się coraz lepiej poznać francuskiej widowni, pojawiając się w takich filmach jak m.in. „Dzieci z Timpelbach” (2008) czy „Obława” (2010). Pierwsza większa rola przyszła w 2012 roku, za sprawą obrazu „Kawałki mnie” w reżyserii Nolwenn Lemesle. Rok później zaliczyła epizod w amerykańskiej produkcji „I Used to Be Darker”, z którą polscy widzowie mogli zapoznać się dzięki Sundance Channel. Następnie odkrył ją Abdellatif Kechiche i co było dalej chyba wszyscy wiemy; odważne i fizycznie wyczerpujące sceny seksu, Złota Palma w Cannes i rzekomy konflikt odtwórczyń głównych ról z reżyserem.

Advertisement

Do nagród za tę kreację może doliczyć Cezara 2014 dla „Najbardziej obiecującej aktorki”. „Życie Adeli” pokazało, że w młodej Francuzce drzemie ogromny potencjał, teraz trzeba mieć tylko nadzieję, aby nie okazała się gwiazdą jednej roli. [Krzysztof Połaski]

 

Advertisement

Jessica Brown Findlay (ur. 1989)

jessica-brown-findlay-movies-914593562
Lady-Sybil-Crawley-the-crawley-sisters-31850306-1418-945Objawienie ostatnich 2-3 lat. 24-latka ze skromnym dorobkiem, ale poczekajmy, za chwilę może być o Brytyjce bardzo głośno.

Ci, którzy oglądają angielskie seriale, mogą Jessicę kojarzyć z dwóch sztandarowych produkcji wyspiarskich: roli Lady Sybil w „Downton Abbey” oraz jednego z odcinków „Black Mirror” („Fifteen Million Merits”), gdzie zagrała pięknie śpiewającą dziewczynę. Przez niektórych porównywana do Scarlett Johansson (czyżby ponętne usta?), przez innych nazywana najlepszych towarem eksportowym Wielkiej Brytanii, pojawiła się znienacka w dużej produkcji, jaką jest „Zimowa opowieść”, a za chwilę zobaczymy ją obok Amy Adams w „Lullaby”, potem w „Posh” Lone Scherfig, a następnie w nowej wersji „Frankensteina” z Danielem Radcliffem i Jamesem McAvoyem.

Advertisement

Na razie jej aktorskie emploi wypełnione jest pewnego rodzaju eterycznością, ale miejmy nadzieję, że w filmach będzie pojawiać się nie tylko jako ozdoba drugiego planu, a pełnokrwista postać, na jaką tę niedoszłą baletnicę stać. [Rafał Oświeciński]

 

Advertisement

Elle Fanning (ur. w 1998)

todd cole Rodarte Film , elle fanning

somewhere_movie_image_elle_fanning_01Mimo tego, że Dakota i Elle Fanning zadebiutowały w tym samym roku (2001), to przez długi czas uwagę opinii publicznej zwracała raczej ta starsza, czyli Dakota.

Kilkanaście lat po debiucie sytuacja wygląda jednak zupełnie inaczej. Elle dobiera role o wiele staranniej. W momencie, gdy jej siostra rzuca one-linery w „Zmierzchu”, ona gra u Francisa Forda Coppoli, J.J. Abramsa, Sofii Coppoli. Co więcej, Elle sprawdza się w beztroskim kinie nowej przygody równie dobrze, jak w filmach zdecydowanie poważniejszych, bardziej skomplikowanych. Jej potencjał dramatyczny wydaje się wciąż rosnąć.

Advertisement

Mimo młodego wieku radzi sobie z rolami, w których musi zbudować relacje z dojrzałymi ludźmi. I nie zawsze chodzi tu o związki typowe dla kontaktu dziecka z dorosłym. Najelpszym przykładem będzie tu oczywiście „Somewhere” Coppoli, odsyłam jednak również do teledysku „Leaning Towards Solace” Sigur Ros, gdzie Fanning daje popis umiejętności u boku Johna Hawkesa. To właśnie ten aspekt jej aktorstwa jest najbardziej intrygujący, dziwne połączenie dziecięcej aparycji oraz wrażliwości z mądrością zarezerwowaną raczej dla tych starszych, po przejściach. [Filip Jalowski]

Vanessa Hudgens (ur. w 1988) Vanessa-Hudgens--Bongo-Jeans-2014-Campaign--38 tumblr_mhgi4pnh2g1qee9ito1_r1_500Jeżeli kojarzycie Vanessę Hudgens tylko i wyłącznie z trylogią „High School Musical” to żyjecie przeszłością. Urodzona w Salinas aktorka od wielu lat walczyła o to, aby zerwać z wizerunkiem gwiazdki Disneya i jej się to udało.

Przed kamerą debiutowała w 2003 roku małą rolą w udanej „Trzynastce”, a rok później zagrała w familijnym „Thunderbirds”, ale jej czas miał dopiero nadejść. Eskalacja popularności przyszła wraz z produkcją „High School Musical” z 2006 roku. Ten telewizyjny (!) film pobił wszelkie oczekiwania i w USA w dzień premiery przed telewizorami zgromadził ponad 7,7 miliona widzów. Nic dziwnego, że natychmiast status gwiazd, oprócz Vanessy, osiągnęli też Zac Efron oraz Ashley Tisdale. Stacja Disney Channel wiedziała, że to kura znosząca złote jaja, więc „HSM” doczekał się dwóch sequeli, z czego ostatnia część znalazła się w dystrybucji kinowej, oraz spin-offu – „Boska przygoda Sharpay” z 2011 roku, gdzie pierwsze skrzypce grała Ashley Tisdale.

Advertisement

Na tym się nie skończyło, format został sprzedany do innych krajów, i tak światowa kinematografia wzbogaciła się o „High School Musical” w wersji argentyńskiej (2008), meksykańskiej (2008), brazylijskiej (2009) oraz chińskiej (2010). Do tego wszystkiego, trasy koncertowe, płyty, komiksy, i tak dalej, i tak dalej, w ten sposób się robi biznes.

Pokłosiem sukcesu „HSM” było kojarzenie Vanessy Hudgens jako cudownego dziecka Disneya, dlatego aktorka podjęła decyzję o zmianie wizerunku, ale pierwszy film, w jakim zagrała po głośnej trylogii, jeszcze wpisywał się w klimat kina młodzieżowego. Był to bardzo udany „Bandslam” z 2009 roku, gdzie na ekranie pojawili się także Gaelan Connell, Aly Michalka oraz (kradnąca każdą scenę, w której się pojawiła!) Lisa Kudrow.

Advertisement

Zmiana przyszła dopiero z rokiem 2011, to właśnie wtedy czarnowłosa piękność zagrała w „Sucker Punch”, gdzie Zack Snyder położył szczególny nacisk na to, aby obecne na ekranie panie z dumą prezentowały swoje zgrabne nogi oraz dekolty. Za przełom oczywiście należy uważać świetne „Spring Breakers” z 2012 roku. Harmony Korine jednocześnie zażartował sobie z amerykańskiej popkultury, jak i oddał jej hołd, a przy okazji dał na ekranie wyszaleć się Vanessie Hudgens i Ashley Benson. Dalej, pomijając familijną „Podróż na tajemniczą wyspę” z 2012 roku, Hudgens zajęła się rolami prostytutek, najpierw w „Polowaniu na łowcę”, a następnie w epizodzie w „Maczeta zabija”.

Jej filmografię zamyka zmiażdżony przez krytyków „Gimme Shelter”, jednak warto zwrócić uwagę na tę produkcję. Aby przygotować się do roli ciężarnej nastolatki trafiającej do schroniska dla młodych matek, nie tylko specjalnie przytyła, ale też naprawdę spędziła kilka dni w takiej placówce. Oczywiście aktorka już pracuje nad kolejnymi obrazami, w przyszłym roku w kinach pojawi się komediowy horror „The Kitchen Sink” z jej udziałem.

Advertisement

Vanessa Hudgens swoich sił próbowała również jako wokalistka, wydała dwie studyjne płyty; pierwszą pt. „V” w 2006 roku, natomiast drugą „Identified” w 2008 roku. W ubiegłym roku ukazał się jej nowy singiel zatytułowany „$$$ex”. [Krzysztof Połaski]

 

Advertisement

Scarlett Johansson (ur. 1984)

135672.1Współczesny symbol seksu. Kiedyś była nim Greta Garbo, Elizabeth Taylor, Audrey Hepburn, Kim Basinger, Monica Belucci (ta wciąż jest), teraz wyobraźnią mężczyzn rządzi Scarlett.

Uroda – to oczywiste i nawet grube łydki w delektowaniu się nie przeszkadzają. Głos – to mniej oczywiste, ale 29-latka ma jeden z najbardziej charakterystycznych, co skrzętnie wykorzystał Spike Jonze w „Her. Ale i za tym wszystkim wielki talent, który jeszcze nie został dostatecznie wyraźnie potwierdzony, a nade wszystko odwaga w doborze ról w filmach gdzieś na obrzeżach kina, co nie znaczy, że nie romansuje z typowo hollywoodzkim wyrobnictwem („The Avengers„). W filmach występuje od 5 roku życia, a niektórzy 14-letnią Scarlett mogą kojarzyć z roli w „Zaklinaczu koni” Roberta Redforda. Ale przede wszystkim wszyscy zakochali się w jej nostalgicznym spojrzeniu, nonszalancji i niezwykłym uroku w „Między słowami„, potem przyszedł czas na bardzo solidne występy u Woody’ego Allena, romans z Marvelem (który będzie rozwijany przez lata) i kilka mniej lub bardziej znaczących filmów, w których Johansson grała najczęściej pierwsze skrzypce.

Advertisement

Czy wszędzie tak samo? Poniekąd tak, bo zawsze jest dość ponętna, wyraźnie gra swoim seksapilem – i taka też jest w „Under the Skin” Jonathana Glazera z tego roku, ale jakby bardziej, jakby celowo bawiła się swoim wizerunkiem (co już przynosi profity w postaci nominacji do BAFTA). Gdzie ją zobaczymy za parę lat? Obecnie jest na szczycie popularności, ale skupienie na jakości domaga się jednak zstąpienia z piedestału, czego jej przewrotnie możemy życzyć. [Rafał Oświeciński]

 

Advertisement

Jennifer Lawrence (ur. w 1990)

Jennifer-Lawrence-Stalker-Deemed-Dangerous-919-2 art21129wideaDwudziestoczteroletnia ulubienica Ameryki z trzema nominacjami do Oskara i jedną statuetką na koncie. Czego by o niej nie napisać, będzie prawdopodobnie za mało – najpierw pokazała, że umie grać („Do szpiku kości”), potem zdobyła wielką publiczność dzięki roli w „Igrzyskach śmierci”, a na koniec przypieczętowała swój status bezpretensjonalnymi wygłupami na zeszłorocznej ceremonii rozdania Oskarów.

Ostatnio można co prawda odnieść wrażenie, że Jennifer się trochę przejadła – w końcu przez miniony rok wszędzie było jej pełno – ale jestem pewien, że ma jeszcze bardzo wiele do zaoferowania, bo to ten typ aktorki, która w kolejne role potrafi wcielać się z zaskakującą naturalnością. Lawrence ma zresztą świadomość, że „jest jej trochę za dużo” i w najbliższym czasie planuje zrobić sobie przerwę od grania w filmach. Można śmiało przypuszczać, że kiedy wróci, znowu nas czymś zaskoczy. [Grzegorz Fortuna]

Advertisement

PRZECZYTAJ ARTYKUŁ O JENNIFER LAWRENCE

 

Advertisement

Rooney Mara (ur. 1985)

rooney-mara 158710_behind-the-scenes-rooney-mara-in-the-girl-with-the-dragon-tattooAmerykanka, urodzona w 1985 roku, podbój kina zaczęła i kontynuuje w rodzimym kraju. Charakteryzuje ją naturalny, dziewczęcy wygląd.

Sprawia wrażenie skromnej, delikatnej. Karierę rozpoczęła w 2005 roku od małych ról w raczej drugorzędnych filmach. Aktorka mogła bardziej wykazać się w jednej z głównych ról w obyczajowym filmie „Tanner Hall” (2009) o losach kilku dziewcząt z tej samej szkoły. W 2010 roku Rooney pojawiła się w remake’u „Koszmaru z ulicy Wiązów” oraz w „The Social Network”, a udział w tych popularnych produkcjach pomógł jej w promocji, spopularyzował jej osobę.

Advertisement

I dochodzimy do roli, która jest największym osiągnięciem aktorki: zagranie Lisbeth Salander w „Dziewczynie z tatuażem” (2011) w reżyserii Davida Finchera. To jedyna taka rola Rooney, w której charakteryzacja postaci sprawia, że w chłopięcej, wyalienowanej Salander trudno rozpoznać aktorkę, zwykle grającą przypominające ją samą typowe kobiece bohaterki. Za tę rolę była nominowana do Oscara i Złotego Globu. Kolejną dużą rolą Rooney był występ w „Panaceum” (2013) Stevena Soderbergh’a, gdzie zagrała chorą, budzącą niepokój młodą kobietę, która łączy w sobie niewinność i podstępność, pragnąc przede wszystkim dostatnio żyć.

Następnie aktorka zagrała w „Ain’t Them Bodies Saints” i w porównaniu z poprzednimi dwoma rolami, nie jest to znaczącym wyczynem, podobnie jak niewielka rola w filmie „Ona” Spike’a Jonze’a. Przyszłość ma przynieść drugą część trylogii Stiega Larssona z udziałem aktorki, a także pojawi się ona w filmie Terrence’a Malicka „Knight of Cups”. [Ewelina Świeca]

Advertisement

 

 

Advertisement

Chloe Grace Moretz (ur. 1997)

url 177058ChloeMoretz3Jej kariera zaczęła się tak naprawdę w 2010 roku od dwóch dużych i skrajnie odmiennych ról – zagrała wtedy waleczną i wulgarną Hit Girl w pierwszej części „Kick Assa” i wampirzycę w amerykańskiej wersji „Pozwól mi wejść”. W obu rolach wykazała się ogromną – jak na swój wiek – dojrzałością.

Bardzo dziwi mnie co prawda jej dobór filmów – nie mam pojęcia, po co pakowała się w kloakę pod tytułem „Movie 43” i dlaczego zgodziła się zagrać tytułową bohaterkę w remaku „Carrie” – ale nie zmienia to faktu, że Chloë znakomicie wciela się w niełatwe i skomplikowane postacie, takie jak wspomniana Abby z „Pozwól mi wejść”. Dzisiaj ma siedemnaście lat, a na koncie współpracę z takimi nazwiskami jak Martin Scorsese („Hugo i jego wynalazek”) czy Tim Burton („Mroczne cienie”), osiągnęła więc spory sukces i ma wielkie spore szanse na długą i owocną karierę. [Grzegorz Fortuna]

Advertisement

 PRZECZYTAJ ARTYKUŁ O CHLOE GRACE MORETZ

 

Advertisement

Carey Mulligan (ur. w 1985)

mulligan

Niektórzy twierdzą, że jej zadaniem jest zazwyczaj płakanie i milczenie (piętno sukcesu „Drive”), ja płaczę i milczę myśląc o ludziach, którzy tak sądzą. Mulligan nie ma w swoim aktorskim emploi roli chybionej.

Advertisement

Zresztą, wystarczy wymienić kilka tytułów – „Była sobie dziewczyna”, „Nie opuszczaj mnie”, „Wstyd”, „Wielki Gatsby” czy „Co jest grane, Davis?”, w którym na przekór swojemu wrażliwemu wizerunkowi twardo stąpa po ziemi i klnie gorzej niż szewc. W każdym z wymienionych filmów wykreowana przez nią bohaterka była absolutnie przekonywująca.

U Mulligan czuć determinację do tego, aby w każdej roli dać z siebie wszystko. Mimo tego, że nie ma za sobą żadnej z szanowanych na całym świecie brytyjskich szkół aktorskich, jak żadna inna młoda gwiazda wpisuje się w profil hollywoodzkiej aktorki z solidnym brytyjskim warsztatem. Takie same odczucia potrafi wywołać na ekranie chociażby Kate Winslet. Mulligan ciągle się rozwija i udowadnia, że najlepsze dopiero przed nią. Wierzę, że pozostanie tak dalej, dlatego zaliczam ją do grona najlepiej zapowiadających się aktorek i uważam, że Oscar jest w jej przypadku jedynie kwestią czasu. [Filip Jalowski]

Advertisement

 

Ellen Page (ur. w 1987)

Advertisement

ellen-page-8313

Ellen Page miała za sobą sporo ról, zanim świat tak naprawdę ją „odkrył”. Zwróciła na siebie uwagę krytyki występem w filmie Pułapka z 2005 r., po czym poszło już – mniej więcej – z górki. Dwa lata później wyróżniona została nominacją do Oscara za rolę w filmie Juno, co przyniosło jej rozgłos i masę propozycji. Szerszej publiczności znana jest z roli Ariadne z Incepcji Christophera Nolana i Moniki z allenowskich Zakochanych w Rzymie.

Nie można odmówić Ellen Page aktorskiego talentu, jednak jej problemem jest dosyć sztywne emploi. Jej filmografię zdominowały role bystrych, zaradnych dziewuch, co samo w sobie nie jest złe (jeśli dobrze jej to wychodzi, a niewątpliwie tak jest) ale co za dużo, to niezdrowo. Byłoby dobrze odciąć się od schematu, uciec przed szufladą…[Miłosz Drewniak]

Advertisement

 

Imogen Poots (ur. w 1989)

Advertisement

imogen

Chociaż urocza Brytyjka ma dopiero 24 lata, to jej filmografia pod względem ilości może robić wrażenie. Z jakością bywało już trochę gorzej, chociaż urodzona w Londynie aktorka w większości przypadków potrafiła się obronić.

Karierę zaczęła w 2005 roku od występu w „V jak vendetta”. Rozpoznawalność zapewnił jej obraz „28 tygodni później” z 2007 roku. Rok później zagrała w „Ja i Orson Welles” oraz telewizyjnym „Jane Austen żałuje”, lecz ciekawsze kreacje przyszły wraz z rokiem 2009. To wtedy pojawiła się u boku Michaela Douglasa w „Człowieku sukcesu” oraz w „Pęknięciach”, gdzie zresztą udaną kreację zaliczyła także inna, szalenie zdolna, perspektywiczna i urocza Brytyjka, a w dodatku rówieśniczka Imogen, czyli Juno Temple.

Advertisement

2010 rok to „Centurion”, „Waking Madison” oraz kiepski „Pokój na czacie”. Filmowym urodzajem dla twarzy domu mody Chloe można nazwać lata 2011 – 2012, gdy miała okazję zagrać m.in. w remake’u „Postrachu nocy”, kostiumowej „Jane Eyre” czy „Greetings from Tim Buckley”. Pasmo sukcesów było kontynuowane w 2013 roku, co prawda „Prawdziwą historię króla skandali” trudno nazwać dobrym filmem, ale zdecydowanie dobra była kreacja aktorska Imogen Poots. Z dobrej strony zaprezentowała się również w świetnym „Filth”.

Jeszcze ciekawiej zapowiada się ten rok, a my, polscy widzowie, już się o tym przekonujemy. „Ten niezręczny moment” w kinach pojawił się pod koniec lutego, natomiast „Need for Speed” oraz „Nauka spadania” znalazły się w repertuarze marcowym. Potencjał w Imogen Poots zauważył nawet Terrence Malick, który zaprosił ją do obsady „Knight of Cups”, więc miejmy nadzieję, że ostatecznie jej nie „wytnie”. [Krzysztof Połaski]

Advertisement

 

Emma Roberts (ur. w 1991)

Advertisement

emma-roberts-cute-m Emma Roberts wydaje się być szalenie interesującą postacią, jednak ma jeden, ogromny problem. Karierę zaczynała jako dziecko i tak naprawdę do dzisiaj nie potrafi wyjść z szuflady z napisem nastolatka.

Zadania nie ułatwia jej wygląd, patrząc na bratanicę Julii Roberts nie widzimy dorosłej, 23-letniej kobiety, lecz piętnastolatkę. Pozostaje mieć nadzieję, że wkrótce aktorka znajdzie jakieś wyjście z tej sytuacji. Lekarstwem mogła być rola w „Spring Breakers”, której aktorka się wystraszyła i dlatego zrezygnowała z udziału w tym dziele. Bynajmniej nie ucierpiała na tym produkcja, Roberts została zastąpiona przez Ashley Benson, a gwiazda „Pretty Little Liars” poradziła sobie doskonale.

Roberts na srebrnym ekranie po raz pierwszy pojawiła się w 2001 roku, m.in. w filmie „Blow”. Popularność zdobyła jako gwiazda, emitowanego przez telewizję Nickelodeon w latach 2004 – 2007, serialu „Nieidealne”. Kolejny sukces przyszedł wraz z filmem „Akwamaryna” z 2006 roku, gdzie Emma zagrała u boku wokalistki JoJo. Rok później urodzona w Rhinebeck aktorka zagrała tytułową rolę w „Nancy Drew i tajemnice Hollywood”. Lata 2008 i 2009 to przede wszystkim czas młodzieżowych produkcji: „Wild Child. Zbuntowana księżniczka”, „Zwycięski sezon” oraz „Hotel dla psów”. Wyjątek stanowił udany, utrzymany w poważniejszym tonie „Sezon na kleszcza”.

Advertisement

Od 2010 roku Emma zaczęła powoli zrywać z wizerunkiem słodkiej i niewinnej nastolatki, co zaowocowało rolą dziewczyny z problemami w świetnym filmie „Całkiem zabawna historia”. Oprócz tego, aktorka zagrała w m.in. brytyjskim „4.3.2.1” oraz nieudanym „Odlocie” Joela Schumachera. Jeszcze ciekawszy był dla niej rok 2011, najpierw zaprezentowała ciekawą kreację w „Sztuce dorastania”, a następnie stała się symbolem pokoleniowej zmiany w „Krzyku 4” Wesa Cravena.

Ubiegły rok dla Emmy Robers to przede wszystkim powrót do serialu, a wszystko za sprawą „American Horror Story: Sabat”, a oprócz tego na dużym ekranie można ją było podziwiać w komedii „Millerowie” oraz „Empire State: Ryzykowna gra”. Jedną z najciekawszych tegorocznych premier filmowych w jej udziałem wydaje się być „Palo Alto”, za którego kamerą stanęła Gia Coppola. Jako ciekawostkę można dodać, że Emma Roberts próbowała swoich sił także jako wokalistka, w 2005 roku ukazał się jej album pt. „Unfabulous and More”. [Krzysztof Połaski]

Advertisement

 

Saoirse Ronan (ur. 1994)

Advertisement

Saoirse-Ronan-saoirse-ronan-33671749-1024-768 hannaJej kariera rozpoczęła się niedawno, bo w 2007 roku. Wtedy to premierę miały trzy filmy z jej udziałem, z których tym najważniejszym i znamiennym będzie „Pokuta”, gdzie wystąpiła u boku Jamesa McAvoya i Keiry Knightly.

Miała wówczas zaledwie trzynaście lat, a już potrafiła zachwycić ekranową swobodą. Za ten występ otrzymała nawet nominację do Oscara, co samo w sobie powinno stanowić za wystarczającą rekomendację (pamiętamy przecież, iż podobnie rozpoczęła się kariera Jodie Foster). Później nastąpił okres ciepłych, bezpiecznych ról w melodramatycznym kinie młodzieżowym, których zwieńczeniem była rola Susie Salomon w ekranizacji poczytnej książki „Nostalgii anioła” z 2009 r. Rok później, w „Niepokonanych” Weira, umiejętnie poradziła sobie z wyzwaniem dramaturgicznym, które narzuciła na nią problematyka filmu. Był to też obraz, który zainicjował zmianę kierunku rozwoju jej krótkiej aktorskiej kariery.

Bo w 2011 r. w końcu nastąpił znaczący przełom, za sprawą występu w filmie „Hanna”- thrillerze akcji, w którym niezwykle wiarygodnie wcieliła się w młodą, doskonale wyszkoloną, maszynkę do zabijania. To był obsadowy strzał w dziesiątkę, z którego Ronan potrafiła umiejętnie skorzystać. Mroczniejszy repertuar musiał jej przypaść do gustu, ponieważ niedługo potem wcieliła się w rolę wampirzycy w „Byzantium” Neila Jordana. Wkrótce ujrzymy ją u Wesa Andersona w „Grand Budapest Hotel„, co można uznać za kontynuację dobrej passy.

Advertisement

Wieszcze jej świetlaną przyszłość, ponieważ Saoirse Ronan może stanowić ciekawą alternatywę dla tych wszystkich słodkich, uroczych aktoreczek, których kariera kończy się wraz z pojawieniem się pierwszej zmarszczki na twarzy.

Z Ronan będzie inaczej, ma inną, specyficzną, niekanoniczną aparycję, dzięki czemu na dalszym etapie kariery większą rolę odgrywać będzie jej talent. Do tego dość dobrze potrafi dobierać sobie role. Jeśli tylko nie będzie popełniać takich wtop jak główna kreacja w „Intruzie”, to ma dużą szansę zostać nową Sissy Spacek. To powiedziałem ja i kiedyś wspomnicie moje słowa.

Advertisement

A i jeszcze jedno. Dla tych wszystkich, którzy nadal nie potrafią wymówić jej imienia (tłumaczyłem to już w recenzji „Intruza”), przypominam, iż brzmi ono „Serszja. [Jakub Piwoński]

 

Advertisement

Amanda Seyfried (ur. w 1985)

seyfried

amanda-seyfried-nudeMimo tego, że Seyfried ma już na koncie dość pokaźną filmografię, to w dalszym ciągu pozostaje dla mnie aktorską zagadką. Najczęściej gra słodziutką dziewczynę z sąsiedztwa, rozkochującą w sobie wszystkich okolicznych chłopców („Mamma mia!”).

Zdarzają się jej jednak również role mniej oczywiste („Zaginiona”, „Nędznicy”, „Wyścig z czasem”). W końcu, jest „Lovelace” – oznaka aktorskiej odwagi i chęci zerwania z wizerunkiem cnotliwej blondyneczki z balu maturalnego. To wszystko to jednak za mało, aby stwierdzić, czy Seyfried uda się przekierować karierę na ciekawsze, aktorsko ambitniejsze tory. Z całą pewnością nie należy jej skreślać. Trzeba czekać i obserwować. [Filip Jalowski]

Advertisement

Emma Stone (ur. w 1988) 2013-01-16-emma_stone-e1358320107562 Easy-A-Emma-Stone-Cracks-a-Smile-15-9-10-kc1Kobieta idealna? Niewykluczone. Z jednej strony istna rudowłosa piękność, kobieta z klasą, a z drugiej typowa dziewczyna z sąsiedztwa, z którą zapewne większość męskich czytelników chciałaby napić się piwa na ławce w parku. Urodzona w Scottsdale aktorka już zdążyła namieszać w światowej kinematografii. Filmografii pewnie zazdrości jej większość koleżanek po fachu.

Zaczęło się od drobnych ról serialowych, Emma pojawiła się gościnnie np. w „Zwariowanym świecie Malcolma”, natomiast wejście do świata filmu zaliczyła naprawdę mocne. Pierwszą, większą rolę zagrała w świetnym „Supersamcu” (2007) i po takiej kreacji wiadomym było, że twórcy z Hollywood nie pozwolą jej zniknąć. Dostrzeżono jej komediowy potencjał, więc natychmiast zagrała w takich obrazach jak „Króliczek”, „Rocker”, „Zombieland”, „Duchy moich byłych” czy „Papierowy bohater”.

Przełomowe okazały się jednak lata 2010 i 2011. Najpierw oczarowała widownię w „Łatwej dziewczynie”, gdzie z nostalgią wspominała amerykańskie kultowe komedie dla młodzieży, a następnie zdobyła serce samego Ryana Goslinga w „Kocha, lubi, szanuje” oraz wzruszyła wszystkich w „Służących”. Następnie miała okazję partnerować Spider-Manowi (2012) i ponownie znalazła się u boku Goslinga w „Gangster Squad. Pogromcy mafii” (2013).

Advertisement

Rok 2014 nie zapowiada się gorzej. W sierpniu do polskich kin trafi nowy film Woody’ego Allena pt. „Magic in the Moonlight” z Emmą Stone w roli głównej, a na swoją premierę czeka również „Niesamowity Spider-Man 2”. Ta dziewczyna da jeszcze niejedną świetną rolę, a na dodatek zapewne złamie wiele męskich serc wśród widzów. Nie sposób nie kochać Emmy Stone. [Krzysztof Połaski]

 

Advertisement

Juno Temple (ur. w 1989)

tumblr_mbyaec8PJf1r0btqdo1_1280Angielski wulkan energii w ciele filigranowej blondynki o figlarnym spojrzeniu. Zaczynała od świetnych drugich planów w dramatach „Notatki o skandalu” Richarda Eyre oraz „Pokuta” Joe Wrighta, lecz szybko się okazało, że w kolejce czekają na nią same wesołe komedie. Obie części „Dziewczyn z St. Trinian”, „Rok pierwszy” czy „Trzej muszkieterowie”, gdzie wcieliła się w królową Annę, to filmy, które raczej nie zapadają długo w pamięci, lecz Temple wyraźnie się w nich wybija.

Przełom mógł nastąpić wraz z „Zabójczym Joe” Williama Friedkina, thrillerze zahaczającym o czarną komedię, w której Juno zagrała nastolatkę „zastawioną” przez swojego brata. W filmie, gdzie rządzi przemoc, a wszyscy są pazerni na pieniądze, jej Dottie była jedynym jasnym punktem, który kontrastował z całym tym złem. Niestety, jej odważna rola wyraźnie została w cieniu kreacji Matthew McCounagheya jako tytułowego zabójcy. Pomimo pojawienia się później w epizodzie w „Mroczny Rycerz Powstaje”, kolejne wybory aktorki dotyczyły występów w amerykańskich filmach niezależnych – zbudowała sobie nimi mocne emploi, lecz mało kto o nich słyszał („Jack i Diane”, „Popołudniowa igraszka”, „Magia”). Nieprzypadkowo jednak, to właśnie jej wręczono zeszłoroczną nagrodę BAFTA dla najbardziej obiecującej wschodzącej gwiazdy.

Advertisement

Natomiast ten rok może przynieść Temple wreszcie jakiś rozgłos. Disnejowski „Maleficent” z Angeliną Jolie, kolejna ekranizacja „Z dala od zgiełku” Thomasa Hardy’ego (tym razem w reżyserii Thomasa Vinterberga), kontynuacja „Sin City”. Czarnym koniem może się okazać nowy horror Alexandre’a Axa „Rogi” wg powieści Joe Hilla, syna Stephena Kinga. To dobry czas dla niej, aby zaznaczyć swą obecność na filmowym gwiazdozbiorze i w końcu wyrobić sobie nazwisko. Malutka Juno talent ma niesamowity, ale, póki co, brak jej siły przebicia. [Krzysztof Walecki]

Emma Watson (ur. w 1990)

Advertisement

emma-watson

bling-ring-emma-watson-tongue-6-newKocham się w Emmie Watson szalenie i pewnie nie jestem do końca obiektywny, ale wydaje mi się, że jej kariera może potoczyć się jeszcze bardzo słusznymi drogami. Aby zobaczyć ogromny skok w jej umiejętnościach aktorskich wystarczy porównać Hermionę z pierwszych części opowieści o Potterze, z tą z części środkowych czy tym bardziej ostatnich. Progres jest widoczny gołym okiem.

Niestety, wieloletnie związanie z murami Hogwartu zadziałało jak miecz obosieczny. Jedno ostrze przetorowało drogę do międzynarodowej kariery, drugie zniszczyło wiele mostów pozwalających na ruszenie w zupełnie innym kierunku. Watson nie załamuje jednak rąk. Aktorską dojrzałość pokazała w świetnym „The Perks of Being a Wallflower”, uśmiech wywoływał jej autoironiczny występ w „To już jest koniec”, sprawdziła się również w roli wyrachowanej, rozwydrzonej i prowokującej Nicki z „Bling Ring” Coppoli.

W roku 2014 „Noe: Wybrany przez Boga” i (może) brytyjski dramat „Your Voice in My Head”, u boku Stalneya Tucciego. Aronofsky to niby nazwisko, ale ten wybór nie do końca mnie cieszy. To powrót do hollywoodzkiego blockbustera, a w takim kinie Emmy nie widzę. Zdecydowanie bardziej interesujący wydaje mi się ten skromny dramat i liczę, że w przyszłości w właśnie takim, dramatycznym repertuarze będziemy mogli Watson oglądać. [Filip Jalowski]

Advertisement

Mia Wasikowska (ur. w 1989) o-MIA-WASIKOWSKA-STOKER-facebookSzczupła blondynka o bladej cerze i najszerszym uśmiechu od czasu Julii Roberts. W filmach jednak rzadko kiedy go widzimy – Wasikowska (urodzona w Australii, z polskim nazwiskiem po matce) woli repertuar poważniejszy, dzięki któremu powoli wyrabia sobie markę.

„Jane Eyre” Cary’ego Fukunagi, „Wszystko w porządku” Lisy Cholodenko, „Gangster” Johna Hillcoata czy goszczący obecnie w kinach horror Jima Jarmuscha „Tylko kochankowie przeżyją” świadczą o już podjętym wyborze odnośnie kierunku, w którym młoda aktorka chce podążać, jak również świetnej intuicji. Wysokobudżetowe superprodukcje niespecjalnie ją interesują, choć ma na koncie główną rolę w przebojowej „Alicji w Krainie Czarów” Tima Burtona, a i mowa o planowanym sequelu. Nie jest to jedyne wielkie nazwisko na liście twórców, z którym Wasikowska zdążyła już pracować – Gus Van Sant, Mira Nair, David Cronenberg, Chan-wook Park.

Z tym ostatnim zrobiła rewelacyjny thriller „Stoker”, gdzie swój wizerunek młodej i niewinnej, choć odważnej i mającej własne zdanie dziewczyny uzupełniła o nieco mroczniejsze rysy.

Advertisement

25-letnia aktorka, pomimo wciąż dziewczęcej urody, powoli przestaje już grywać nastolatki – w festiwalowym dramacie „Tracks” wcieliła się Robyn Davidson, która w 1977 roku pokonała australijską pustynię przechodząc 2700 kilometrów; całkiem niedawno skończyła zdjęcia do ekranizacji powieści Flauberta „Pani Bovary” w reżyserii Sophie Barthes, a wkrótce wchodzi na plan horroru Guillermo del Toro „Crimson Peak”.

Jej kariera rozwija się błyskawicznie i, jeśli instynkt nie zacznie jej zawodzić, w przyszłości możemy się spodziewać od niej wielkich dokonań. Już teraz jest jedną z najlepszych aktorek swojego pokolenia. Moja prognoza – będzie najlepsza. [Krzysztof Walecki]

Advertisement

[polldaddy poll=7893900]

Advertisement

film.org.pl - strona dla pasjonatów kina tworzona z miłości do filmu. Recenzje, artykuły, zestawienia, rankingi, felietony, biografie, newsy. Kino klasy Z, lata osiemdziesiąte, VHS, efekty specjalne, klasyki i seriale.

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *