search
REKLAMA
Zestawienie

Kto mógłby zagrać w POLSKIEJ wersji MATRIXA?

Jakub Piwoński

12 stycznia 2021

REKLAMA

Polska kinematografia niespecjalnie lubi się z gatunkiem science fiction. Prócz wybitnych dokonań Piotra Szulkina na tym polu można na palcach jednej ręki wymienić polskie filmy SF godne uwagi. Z pewnością nigdy nie dojdzie do polskiej adaptacji jednego z najważniejszych filmów z gatunku fantastyki naukowej, ale kto nam zabroni trochę pofantazjować? Z chęcią zobaczyłbym polskiego Matrixa z następującą obsadą. A wy?

Neo – Mikołaj Roznerski

Choć Mikołaj Roznerski jest znany polskim widzom głównie z tego, że jest przystojny (zawsze dobija do czołówki w rankingach najseksowniejszych aktorów) oraz idealnie pasuje do komedii romantycznych, to jednak wierzę, że udźwignąłby na swych barkach brzemię wybrańca. Pamiętajmy, że Neo w interpretacji Keanu Reevesa to kreacja oparta w dużej mierze na charyzmie oraz nieskalanej aparycji, a tych cech Roznerskiemu nie brakuje. Istotne jest także to, że do roli w filmie Fighter aktor miał okazję nauczyć się bić, co, jak wiemy, byłoby kolejnym ułatwieniem w wejściu w buty Neo.

Morfeusz – Omar Sangare

To mogłaby być dobra okazja, by wyciągnąć Omara Sangarego z odmętów zapomnienia i dać mu ciekawy kawałek roli do odegrania. Wachlarz jego aktorskich umiejętności jest szeroki, na przestrzeni lat zdobył kilka nagród i wyróżnień za występy teatralne. Szeroka widownia kojarzy go głównie z filmów z lat 90. oraz odważnych występów kabaretowych. Dziś prowadzi spokojne życie w Nowym Jorku jako wykładowca na uczelni, ale kto wie, jak zareagowałby na propozycję wcielenia się w Morfeusza, charyzmatycznego mentora głównego bohatera oraz lidera ruchu oporu w Matrixie.

Agent Smith – Andrzej Zieliński

Zdaję sobie sprawę, że 59-letni Andrzej Zieliński byłby w roli Agenta Smitha nieco starszy niż oryginalnie wcielający się w tę postać Hugo Weaving, obchodzący w roku premiery Matrixa 39. urodziny. Nie mogę jednak odeprzeć wrażenia, że Zieliński potrafiłby oddać cały zespół cech Smitha. Jego wyraz twarzy jest pełen mroku, a spojrzenie przenikliwe nawet wtedy, gdy ukryje się je pod ciemnymi okularami, ma także odpowiedni tembr głosu. Co najważniejsze, Zieliński ma doświadczenie w graniu czarnych charakterów. Już widzę tę scenę przesłuchania Neo w polskim wydaniu.

Trinity – Kamilla Baar

Jestem fanem talentu i urody Kamilli Baar od czasu, gdy zobaczyłem ją w Vinci Juliusza Machulskiego. Jej kariera układała się różnie (ostateczne skończyła w Na dobre i na złe), ale wtedy była dla mnie objawieniem. Szorstka, mało kokieteryjna, znacznie bardziej powściągliwa od innych, tryskających wiecznym entuzjazmem koleżanek z branży. Czy taka nie jest właśnie Carrie-Anne Moss? Jestem przekonany, że Kamilla Baar poradziłaby sobie z rolą Trinity, jednej z najbardziej ikonicznych kinowych heroin. Pod warunkiem że dałaby z siebie wszystko na treningu siłowym.

Cypher – Jacek Braciak

Cypher to Judasz w ekipie Morfeusza. Jestem zdania, że z wszystkich postaci Matrixa to właśnie ta była najbardziej zniuansowana, najtrudniejsza do zagrania. Joe Pantoliano miał niełatwe zadanie, ale poradził sobie wybornie – musiał umieć wzbudzić w widzach zaufanie i sympatię, a jednocześnie potrafić wbić nóż w plecy, wiarygodnie odgrywając zdrajcę. W polskiej wersji tej roli widziałbym aktora, który niejednokrotnie radził sobie już, starając się wzbudzić w widowni analogiczne uczucia. Jacek Braciak talentu ma sporo, bo potrafi być tak zabawny, jak i przerażający – idealny z niego Cypher.

Wyrocznia – Anna Dymna

Anna Dymna już raz miała raz okazję zagrać mentorkę głównego bohatera w polskim widowisku fantastycznym. Mam tu rzecz jasna na myśli kreację kapłanki Nenneke w Wiedźminie, którą to rolę wspominam bardzo dobrze. Jest tam idealna. Silna, ciepła, mądra, doświadczona kobieta, która ma bardzo wiele do powiedzenia zagubionemu, poszukującemu swej drogi bohaterowi. W roli piekącej ciasteczka Wyroczni byłaby równie rewelacyjna.

Tank – Piotr Głowacki

Pomimo przebywania na drugim planie widowiska Wachowskich, Tank to postać, która pełni istotną rolę w świecie Matrixa. Jest bowiem łącznikiem między światem realnym a wygenerowanym. To jego sprawna obsługa komputerów i oprogramowania pozwala bohaterom na wejście do macierzy i bezpieczny powrót. Widziałbym w tej roli Piotra Głowackiego, ponieważ według mnie bardzo przekonująco wypadłby w roli  nerda w ekipie Morfeusza, pokładowego hakera, który z klawiaturą jest za pan brat. To bohater trochę innej fizjonomii – działający nie mięśniami i umiejętnościami fizycznymi, a zręcznością palców i intelektem.

Switch – Olga Bołądź

Jeśli chodzi o Switch, to postawiłbym na Olgę Bołądź – z trzech powodów. W Służbach specjalnych Vegi miała okazję poćwiczyć strzelanie z pistoletu. Wyglądała też świetnie w krótkich włosach, co również pokrywa się z wizerunkiem postaci. Do tego ma tak uniwersalną urodę, że gdyby chciała, mogłaby z powodzeniem zagrać chłopaka, a to także pasuje do Switch, która, jak wiemy, było postacią celowo androgyniczną. Tylko włosy musiałaby pofarbować na biało, dla efektu bardziej zbieżnego z oryginałem.

Mysz – Tomasz Włosok

Jedna z tych postaci trzeciego planu Matrixa, która ma bardzo duże znaczenie dla rozwoju fabuły. To Mysz jest bowiem autorem programu z kobietą w czerwonej sukience, stanowiącego jeden z istotnych testów dla Neo. Młokos w ekipie Morfeusza, acz obdarzony intelektem, sprytem i nerdowskim zacięciem. Gdy myślę o tej postaci w polskim kontekście, jako pierwszy pojawia mi się przed oczami Tomasz Włosok. Jestem pewien, że ta pamiętna krótka kwestia podczas posiłku i zagajenie do Neo w interpretacji Włosoka wyszłyby równie przekonująco. Podobnie jak chwalebna śmierć.

Dozer – Eryk Lubos

Zdaje sobie sprawę, że obsadzenie Eryka Lubosa w roli Dozera byłoby swoistym marnotrawstwem potencjału tego aktora. Dozer w filmowym Matrixie ma bowiem dwie role do odegrania – jest bratem Tanka i ginie z rąk Cyphera. Nie wypowiada w filmie wielu słów, ale jest postacią na tyle charakterystyczną, bo imponującą fizycznością (przypominam, uzyskaną na diecie owsiankowej) że trudno o niej zapomnieć. Kto wie, może Eryk Lubos zaproponowałby własną interpretację tej postaci, dodając jej nieco swojego awanturniczego zacięcia?

Apoc – Rafał Maćkowiak

Wiem, że Rafała Maćkowiaka stać na wiele. Wiem, że jest jednym z tych nietuzinkowych, zdolnych, acz mało znanych szerokiej widowni aktorów. Ale fajnie byłoby, gdy znalazł się w ekipie Morfeusza, nawet jeśli rola Apoca byłaby dla Maćkowiaka jak bułka z masłem. Wiadomo, bowiem, że obok Dozera to postać z najmniejszą ilością czasu ekranowego i liczbą kwestii do wypowiedzenia. Ale już Rafał Maćkowiak znalazłby sposób na to, by wnieść do niej coś wyjątkowego i wyróżnić ją nieco z tła rozgrywających się wydarzeń.

REKLAMA