Publicystyka filmowa
JAK DZIŚ PANA ZABIJEMY? Najbardziej MORDERCZE PRZEDMIOTY w kinie
W JAK DZIŚ PANA ZABIJEMY? odkryj najbardziej nieprzewidywalne i mordercze przedmioty z filmowego świata, które sieją chaos i zniszczenie.
Siekiera, motyka, piłka, gracka – wszystko może być narzędziem zbrodni, jeśli jesteś wystarczająco kreatywny i odpowiednio zwariowany. Mordercy z filmowych slasherów, thrillerów i horrorów nie przebierają w środkach. Klasyczne narzędzia zbrodni to noże i maczety, ale bywało, że scenarzyści uruchamiali wyobraźnię i z niezwyczajnych przedmiotów czynili broń siejącą zniszczenie. Co więcej – niektóre z tych artefaktów zyskiwały nadprzyrodzone moce, a nawet własne osobowości. Poniżej prezentujemy listę najciekawszych filmowych przedmiotów, które niosły śmierć.
Opona – Mordercza opona
Listę otwiera pozycja autorstwa jednego z najoryginalniejszych współczesnych filmowców – Quentina Dupieux, człowieka wielu talentów. Wydał on kilkanaście albumów muzycznych, zajmował się również reżyserią teledysków. To on jest twórcą słynnego klipu Mr. Oizo – Flat Beat, którego bohaterem jest sympatyczny żółty pluszak Flat Eric. W swoim horrorze z 2010 roku Dupieux dał życie innemu przedmiotowi – samochodowej oponie. A opona zabierała życia wszystkich, którzy stanęli na jej drodze. Zaskakujące jest to, jak bardzo dosłowne jest to ostatnie stwierdzenie – fabuła filmu obracała się (znowu!) wokół ogumienia obdarzonego parapsychicznymi zdolnościami, które za cel obrało sobie pewną kobietę.
Trup ścielił się gęsto i krwawo, a Mordercza opona stała się symbolem absurdalnego pomysłu na horror, który… wypalił.
Piła mechaniczna – Martwe zło 2
To narzędzie samo w sobie budzi pewne skojarzenia, a stracone przez jej użytkowników palce, dłonie lub ręce możemy zapewne liczyć w milionach. Piła działa na wyobraźnię filmowców od dawna, o czym świadczy chociażby klasyk w postaci Teksańskiej masakry piłą mechaniczną – tu piła była tytułową bohaterką – lub Człowiek z blizną, w którym oglądać mogliśmy jedną z najbardziej drastycznych scen w historii kina, jeśli chodzi o film niebędący horrorem. Jednak szczytowym osiągnięciem dotyczącym wykorzystania tego popularnego narzędzia wydaje się druga część Martwego zła Sama Raimiego, w której główny bohater traci rękę, a w jej miejsce wstawia sobie (nie pytajcie…) piłę.
Groovy!
Samochód – Christine
Była opona, to teraz czas na większy kaliber. W filmie Johna Carpentera opartym na prozie mistrza grozy, Stephena Kinga, mordercą staje się klasyczny samochód. Od samego początku swojego życia Christine miała chrapkę na ludzką krew. Już na taśmie produkcyjnej pochłonęła dwa życia, a potem było tylko „lepiej. Poza tym Christine miała niezwykłą „charyzmę”. Jej właściciel – Arnie Cunningham – po zakupie samochodu stał się trudnym do zniesienia, aroganckim dupkiem. Jednak swój samochód otaczał opieką, za co ten się rewanżował, mordując wrogów Arniego. Nie można powiedzieć, że była to zdrowa relacja, za to po obejrzeniu tego filmu przez długi czas można mieć problemy z wsiadaniem do samochodu.
Aparat fotograficzny – Polaroid
Najświeższa pozycja na liście to norwesko-kanadyjski horror o przeklętym aparacie fotograficznym. Jak łatwo można się domyślić, kto zostanie uwieczniony na kliszy, ten musi liczyć się z tym, że i jego dni są policzone. Film i jego główny rekwizyt pachną latami dziewięćdziesiątymi, co dla jednych może być plusem, a dla innych – minusem. W każdym razie twórcy nie silą się na wynajdowanie koła, lecz stawiają na stare, sprawdzone rozwiązania. W polaroidowych zdjęciach bez wątpienia jest coś niesamowitego. Wyłonienie się z czerni pełnego obrazu trwa zaledwie kilkanaście sekund i wszystko to rozgrywa się na oczach widza.
.. a kiedy to się dzieje, przez chwilę nie wiadomo, czy wszystko na zdjęciu będzie takie, jakie jest w rzeczywistości. Co, jeśli na naszym grupowym selfie jedna z osób będzie miała niedoświetloną głowę? Albo, co gorsza, jeśli zdjęcie pokaże, że w pomieszczeniu, w którym się znajdujemy, jest ktoś, o kogo obecności nie mieliśmy pojęcia?
Kabina solarium – Oszukać przeznaczenie 3
Od dawna mówili, że solarium nie jest bezpieczne dla zdrowia, ale nigdy nikt nie pokazał tego tak dobitnie jak twórcy trzeciej części popularnej serii horrorów. W cyklu Oszukać przeznaczenie pozbawianie życia w fantazyjny sposób urosło niemal do rangi fetyszu, a wśród codziennych przedmiotów, które stały się nośnikami śmierci, pojawiły między innymi bale drewna, posągi Buddy, windy, pociągi i latające samochody. W naszym zestawieniu znalazła się kabina solarium, w której jedna z bohaterek dokonuje swego żywota w przerażających mękach. Z jednej strony chcemy przestrzec przed stosowaniem tego typu rozwiązań, a z drugiej – doceniamy inwencję twórców.
Parasol – Cicha noc, śmierci noc 2
Całe życie czekałem na możliwość sparafrazowania dość niesmacznego żartu i oto się doczekałem. Ten facet był na otwarciu parasola w swojej d**ie.
Pogo – Karzeł
Pogo to rodzaj tańca wykonywanego przez miłośników muzyki rockowej i punkowej oraz rodzaj tyczki do wykonywania skoków i trików. Horror z 1993 roku zdaje się wykorzystywać obie definicje tego słowa. Tytułowy Karzeł – morderczy potworek znaleziony w skrzyni – odbiera ludziom życie w sposób wyjątkowo pozbawiony smaku i finezji. W jednej ze scen korzysta z tyczki pogo i skacze po klatce piersiowej swojej ofiary, pozbawiając ją tchu, a potem życia. Nawiązanie do przedmiotu jest oczywiste, a ów makabryczny taniec wydaje się równie niebezpieczny co najbardziej hardcorowe triki wykonywane pod scenami jarocińskiego festiwalu.
Kaseta wideo – Krąg
Kultowa seria działa po dziś dzień, a wszystko zaczęło się w Japonii w połowie lat dziewięćdziesiątych. To właśnie wtedy pojawiła się po raz pierwszy kaseta wideo z tajemniczym filmem, którego obejrzenie oznaczało śmierć w ciągu siedmiu następnych dni. Kilka lat po premierze pierwszej części kasety odeszły do lamusa i zostały zastąpione formatem DVD – co tylko dodało filmowi smaczku. Premierom kolejnych odsłon i remake’ów towarzyszyły kampanie reklamowe wykorzystujące motyw przeklętej taśmy i wychodzącej z telewizji dziewczynki z kruczoczarnymi włosami. Do dziś widok kasety wideo może budzić w niektórych fanach horroru (nie)miłe skojarzenia.
Fortepian – Zombieland
Spadający na głowę fortepian to jeden z klasycznych gagów wykorzystywanych w animacjach typu Looney Tunes. Twórcy komediowego horroru Zombieland postanowili ograć ten motyw na taśmie. Uciekając przed nieumarłymi, starsza kobieta wykorzystuje zastawioną wcześniej pułapkę. Pociągając za wihajster przy drzwiach swojego domu, uruchamia mechanizm, który uwalnia wiszący na… (nie pytajcie, na czym) fortepian, a ten spada i efektownie rozgniata jej przeciwnika. Tego chyba nikt się nie spodziewał!
Kosiarka – Martwica mózgu
Film Petera Jacksona to tour de force kreatywności i wyobraźni, a scena z kosiarką wydaje się wisienką na torcie tej groteskowej, niesmacznej opowieści. Zombi pozbawiani są życia (po raz kolejny) na wiele różnych sposobów – jednak zawsze wracają. Wielokrotnie przerabiana przez filmowców wizja apokalipsy zakłada, że jest ich coraz więcej, w dodatku mają paskudną tendencję do powracania. W pewnym sensie są więc jak trawa w zadbanym ogródku – trzeba ich regularnie kosić. Właśnie ten sposób wykorzystuje bohater Martwicy mózgu. Kosiarka w dłoń, efektowne wejście, obroty na pełną parę. A potem trzeba tylko posprzątać świeżo powstały tatar…
