Connect with us

Publicystyka filmowa

Filmy, które WYKOŃCZĄ CIĘ EMOCJONALNIE

Odkryj FILMY, KTÓRE WYKOŃCZĄ CIĘ EMOCJONALNIE – poruszające historie, które pozostaną w pamięci na długo po zakończeniu seansu.

Published

on

Filmy, które WYKOŃCZĄ CIĘ EMOCJONALNIE

Kino to nie tylko rozrywka pozwalająca oderwać się od szarej rzeczywistości i na chwilę o niej zapomnieć. Jest także sztuką samą w sobie, opowiadającą o najbardziej bolesnych i trudnych ludzkich doświadczeniach, wpływającą na naszą wrażliwość, a także umożliwiającą głębsze zrozumienie świata i różnorodnych ludzkich przeżyć. Smutne, przygnębiające, dołujące, depresyjne, sprawiające niemalże fizyczne cierpienie – oto zestawienie sześciu filmów wykańczających emocjonalnie, których nie będziecie chcieli obejrzeć drugi raz.

Advertisement

Grobowiec świetlików (1988), reż. Isao Takahata

Jeden z najdoskonalszych filmów na temat tragedii wojny, jakie kiedykolwiek powstały, to nie hollywoodzka produkcja na wysokim poziomie ze znaną obsadą opowiadająca o tragedii walczących na froncie, ale przepiękna, dopieszczona japońska animacja o dwójce rodzeństwa próbujących samotnie przetrwać ostatnie dni II wojny światowej.

Jest 1945 rok. Dom nastoletniego Seity i kilkuletniej Setsuko zostaje zniszczony w wyniku bombardowania, a ich matka umiera z powodu poparzeń. Ojciec dzieci jest na froncie wojennym, co zmusza Seitę i Setsuko do poszukiwania nowego schronienia. Widz towarzyszy tułaczce dwójki bohaterów po zniszczonym wojną Kobe. Film oparty jest na częściowo autobiograficznym opowiadaniu Akiyukiego Nosaki, który jako dziecko przeżył wojnę. Grobowiec świetlików to film zdecydowanie antywojenny, mówiący o bezsensie wojny. To jeden z tych filmów, którego prawdopodobnie już nigdy więcej w swoim życiu nie obejrzę, choć jest doskonały. Grobowiec świetlików przepełniony jest jednak dojmującym smutkiem, którego nie sposób udźwignąć, a seans filmu jest jak emocjonalna bójka, po której ciężko się podnieść.

Advertisement

Przełamując fale (1996), reż. Lars von Trier

Lars von Trier to specjalista od kina, które doprowadza widza na skraj emocjonalnej wytrzymałości. Jego filmy budzą duże kontrowersje, są pełne niepokoju i negatywnych emocji. Von Trier chętnie opowiada o trudach ludzkiej egzystencji, często bez tabu poruszając temat chorób psychicznych, traumy, śmierci, przemocy seksualnej czy toksycznych relacji w takich filmach jak Przełamując fale (1996), Tańcząc w ciemnościach (2000), Dogville (2003), Antychryst (2009) czy Melancholia (2011). Główna bohaterka Przełamując fale, Bessie McNeill (w tej inicjującej karierę roli absolutnie rewelacyjna Emily Watson), głęboko wierząca, niezwykle dobra, ale o kruchej psychice, jest do reszty oddana i zakochana w swoim świeżo upieczonym mężu Janie Nymanie (Stellan Skarsgård). Emocjonalne przywiązanie do mężczyzny sprawia, że Bessie z trudem przeżywa jego wyjazd do pracy na platformie wiertniczej, a gdy ten ulega paraliżującemu jego kończyny wypadkowi, Bessie gotowa jest spełnić każde jego życzenie.

To jednak jest co najmniej nietypowe – Jan pragnie, aby żona uprawiała seks z innymi mężczyznami i ze szczegółami mu o tym opowiadała. Choć film von Triera opowiada o Bess w kategoriach archetypu świętej grzesznicy, to przede wszystkim niesamowicie dołujący film o dobrej kobiecie zmanipulowanej przez społeczność, w której żyje, wspólnotę religijną i męża.

Advertisement

Nieodwracalne (2002), reż. Gaspar Noé

Nieodwracalne Monica Bellucci

Filmy Gaspara Noégo, nie mniej niż Larsa von Triera, budzą kontrowersje i dzielą widzów i krytyków. Argentyńsko-francuski reżyser chętnie bawi się formą, a w jego filmach miłość, seks i akty przemocy są niezwykle naturalistyczne.

Krytycy określają jego twórczość mianem „kina ciała” („cinema of the body”). Noé eksperymentuje z obrazem i techniką filmową, bawiąc się montażem, kadrowaniem, dźwiękiem i muzyką, tworząc dyskotekowe, pełne neonowych kolorów i ekstatycznej energii filmy. Nieodwracalne to najgłośniejszy film reżysera, głównie z powodu nietypowej narracji. Akcję w filmie śledzimy w odwróconej chronologii, poczynając od końca, obserwując dzień z życia Alex (Monica Bellucci) i Marcusa (Vincent Cassel). Poza tym nietypowym zabiegiem film Gaspara Noégo słynie z jednej z najbardziej wstrząsających i okrutnych scen gwałtu. To właśnie ta scena, a także trudna miłosna relacja pomiędzy parą głównych bohaterów, w połączeniu ze śledzeniem akcji od końca sprawiają, że film jest emocjonalnie wykańczający.

Advertisement

Miłość (2012), reż. Michael Haneke

WYGRANI PRZEGRANI, czyli Złote Maliny rozdane

W swoim nagrodzonym Złotą Palmą w Cannes filmie austriacki reżyser opowiada o dwójce emerytów, Anne (Emmanuelle Riva) i George’u (Jean-Louis Trintignant), którzy pomimo starszego wieku wiodą udane, wspólne życie aż do momentu, w którym kobieta dostaje udaru. Powikłania sprawiają, że nie wraca do pełnej sprawności, a ciężar codziennej opieki nad nią spada na starszego męża.

W szczery i dosadny Haneke opowiada o przemijaniu, chorobie i procesie umierania, nie unikając żadnych aspektów tego, o czym większość z nas na co dzień nie chce myśleć – śmierci. Wspaniała, autentyczna rola gwiazdy filmu Hiroszima, moja miłość (1959) sprawia, że jej umierająca Anne dotyka widza do głębi i czyni seans niełatwym do udźwignięcia emocjonalnie.

Advertisement

Wołyń (2016), reż. Wojciech Smarzowski

Większość filmów opowiadających o tragizmie wojny i ludobójstwie (Lista Schindlera, Życie jest piękne czy Hotel Rwanda), jak i filmy Wojciecha Smarzowskiego (Wesele, Dom zły czy Róża) to produkcje niełatwe w odbiorze i wykańczające psychicznie. Ogrom cierpienia, które oglądamy w Wołyniu, opowiadającym o tragicznych wydarzeniach rzezi wołyńskiej w latach 1943–1944, wykracza poza ludzką wytrzymałość. Smarzowski nie stroni w swoich filmach od realizmu, stąd nagromadzenie scen brutalnych, pełnych przemocy lub po prostu przesiąkniętych pesymistyczną wizją świata. W Wołyniu reżyser dokonuje rewizji narodowych mitów, tworząc szeroką, niejednoznaczną panoramę polsko-ukraińskich relacji na Wołyniu.

Sceny mordów i aktów okrucieństwa na polskich sąsiadach są w filmie wyjątkowo obrazowe, a poczucie bezsilności i brak nadziei dominują w filmie. Wołyń ani na chwilę nie pozwala widzowi na chwilę wytchnienia, przez dwie i pół godziny film zupełnie wykańcza go emocjonalnie.

Advertisement

Siedzący słoń (2018)

Doskonale przyjęty dwa lata temu na festiwalu Berlinale film chińskiego reżysera Hu Bo doprowadza na skraj emocjonalnej wytrzymałości nie z powodu prawie czterogodzinnego czasu trwania, lecz wszechobecnego w filmie poczucia beznadziei i pustki. W kręconych z ręki ujęciach śledzimy trudne losy czwórki bohaterów mieszkających pośród szarych, smutnych blokowisk. Bieda, zdrada, samobójstwo i przemoc to jedne z dominujących tematów w Siedzącym słoniu, który w filmie jest symbolem nadziei na lepsze jutro. Świadomość, że zaledwie 29-letni reżyser popełnił samobójstwo krótko po ukończeniu filmu, jeszcze przed jego premierą, czyni i tak smutny i niezwykle przygnębiający seans jeszcze trudniejszym do przetrawienia.

Advertisement

Filmoznawczyni, historyczka sztuki i miłośniczka współczesnego kina grozy i klasycznego kina hollywoodzkiego, w szczególności filmu noir i twórczości Alfreda Hitchcocka. W kinie uwielbia mieszanie gatunków, przełamywanie schematów oraz uważne przyglądanie się bohaterom.

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *