Publicystyka filmowa
DZIWNE POWODY, dla których uznano, że to FILMY DLA DOROSŁYCH
DZIWNE POWODY, dla których uznano, że to FILMY DLA DOROSŁYCH, odkrywa kuriozalne decyzje MPAA. Kto by pomyślał, że szachy mogą być kontrowersyjne?
Obecnie coraz więcej osób zauważa, że współczesną kinematografię może uratować wyłącznie podwyższenie kategorii wiekowej większości filmów do kategorii R. W wyznaczających standardy w tej dziedzinie i przynoszących największe zyski filmowcom Stanach Zjednoczonych oznacza ona nie mniej, nie więcej, że jeżeli widz ma poniżej 17 lat, może dany film zobaczyć wyłącznie w towarzystwie rodziców. Chociaż w większości przypadków kategoria R omija produkcje, gdzie przez 2 sekundy pojawi się nagość czy ktoś raz przeklnie, zdarza się jednak, że MPAA (Motion Picture Association of America), czyli amerykańskie stowarzyszenie odpowiedzialne za przyznawanie kategorii wiekowych, przypisze ją do filmu z dość dziwnych powodów.
Afera Thomasa Crowna (1968)
Wiele osób zapewne pamięta remake z roku 1999, kiedy to w tytułową rolę wcielił się sam agent Jej Królewskiej Mości, czyli Pierce Brosnan. Jednak kontrowersyjna decyzja o przyznaniu kategorii R dotyczy filmu z roku 1968, w którym zagrali Steve McQueen oraz Faye Dunaway. A wszystko przez dość kłopotliwą scenę… gry w szachy, która rozgrywa się pomiędzy dwójką bohaterów. Jest to o tyle zadziwiające, że nie zawiera ona żadnej nagości ani wulgarnego języka.
Ot dwójka ludzi, która zamiast gry wstępnej postanowiła zagrać w szachy. Co prawda film zasłużył na podwyższoną kategorię ze względu na występujące w nim sceny, gdzie pojawiają się odkryte plecy, jednak do dzisiaj nikt nie rozumie, dlaczego film otrzymał aż kategorię R, gdyż nawet jak na standardy tamtych czasów była ona przesadzona.
Martwe zło: Armia ciemności (1992)
Dwie pierwsze części trylogii Martwe zło to bez wątpienia nie kino dla dzieci poniżej 17 roku życia, chociaż ja jestem zdania, że grzechem jest nie znać takiego klasyka. Jednak trzecia odsłona serii zamiast klasycznego gore dała światu kreskówkową wręcz przemoc, charakteryzującą się tym, że praktycznie każdy zdaje sobie sprawę, iż to nie dzieje się naprawdę.
Jest śmiesznie i kampowo, ale taki chyba był pierwotny zamysł twórców. Jednak całkiem innego zdania było MPAA, dając Armii ciemności najwyższą z możliwych kategorii wiekowych, co było niezwykle zaskakujące. Dla przypomnienia – Mroczny Rycerz otrzymał kategorię PG-13, choć graficznej przemocy w nim o wiele więcej. Ciekawe jest jednak, że pierwotnie przyznana została Armii ciemności kategoria NC-17, która jest rzadka niczym jednorożec i zarezerwowana dla produkcji pełnych ostrych scen erotycznych oraz przemocy pociągniętej do granic możliwości. Na szczęście reżyserowi Samowi Raimiemu udało się obniżyć rating, choć jak sam później wyznał, powodem przyznania takiej, a nie innej kategorii wiekowej było pojawienie się w filmie szkieletów.
Ekipa Ameryka: Policjanci z jajami (2004)
To był jeden z tych filmów, które posiadałam w mojej kolekcji DVD, a scena, w której główny bohater próbuje porozumieć się z terrorystami za pomocą trzech słów: durka, Mohamed i dżihad, dalej bawi, mimo upłynięcia 15 lat od premiery. Twórcy South Parku dali światu prześmieszną produkcję, opierającą się na jakże popularnym w tamtym okresie temacie walki z terroryzmem. Pierwsza wersja filmu otrzymała najwyższą z możliwych kategorii, czyli NC-17, jednak później przedstawiona została przemontowana wersja, która od samego początku miała trafić do kin. Trey Parker wyznał, że oficjalna wersja nigdy nie miała prawa otrzymać kategorii R, jednak wcześniej przedstawiona wersja zaspokoiła wszechobecne cenzorskie zapędy MPAA.
Organizacja uzasadniła swój wybór tym, że w filmie znajdują się seksualny humor, obrazy przemocy i niecenzuralny język z udziałem lalek. Jak się bowiem okazuje, w Ekipie Ameryka angielskie słowo „fuck” padło „tylko” siedemdziesiąt osiem razy.
Węże w samolocie (2006)
W przypadku filmu Węże w samolocie historia jest jeszcze dziwniejsza aniżeli sam pomysł na film. Otóż twórcy sami chcieli, by ich dzieło otrzymało kategorię R. Kiedy nie udało im się jej dostać, specjalnie dokręcono sceny pełne przemocy. Zaskakujący wydaje się to, że kategoria R była jednym z życzeń przyszłych widzów, którzy mieli dość znaczący wpływ na powstawanie całego dzieła.
Oczywiście dzięki temu świat usłyszał sławną już kwestię Samuela L. Jacksona: I have had it with these motherfucking snakes on this motherfucking plane (tłum. mam dość tych cholernych węży w tym cholernym samolocie – czytał Tomasz Knapik). Niestety nawiązanie do nurtu kina klasy B i kategoria R nie pomogły produkcji, która zarobiła skromne 62 miliony dolarów.
Jak zostać królem (2010)
Produkcja nie tylko zdobyła Oscara dla najlepszego filmu, ale co ważniejsze, otrzymała jedną z najwyższych kategorii wiekowych. Osoby, które widziały film, na pewno będą zastanawiały się, o co chodzi w tym przypadku? Ano o jedną scenę, w której terapeuta jeszcze nie króla Jerzego każe mu wykrzykiwać bluźnierstwa w celach terapeutycznych, by przełamać jego mentalną blokadę i przezwyciężyć jąkanie się.
MPAA miało bowiem na celu ochronę dzieci przed przekleństwami w poważnym filmie historycznym bez śladu seksu, przemocy, dojrzałych tematów czy innych trudnych problemów dorosłych. Oczywiście decyzja organizacji wzbudziła niezadowolenie u reżysera, Toma Hoopera, który na łamach „LA Times” wyraził swoje poirytowanie. Zaskakujący wydaje się jednak fakt, iż wytwórnia uskrzydlona oscarowym sukcesem wypuściła na rynek wersję, w której wulgarne słowa zostały wyciszone, dzięki czemu produkcję mogła zobaczyć większa liczba widzów. Nikogo nie powinno dziwić, iż natychmiast po decyzji MPAA zaczęły pojawiać się negatywne głosy odnośnie do samego systemu przyznawania kategorii wiekowych, a co ważniejsze, kwestionujące podstawę, na jakiej są przyznawane.
Z podobną sytuacją mierzył się legendarny już krytyk Roger Ebert w przypadku filmu U progu sławy, który także otrzymał kategorię R. Wzbudziło to wielkie niezadowolenie Eberta, jego zdaniem negatywne rzeczy służyły bowiem wyłącznie do pokazania prawości głównego bohatera, który nie ulega pokusom, trzymając się swoich przekonań, poza tym większość kontrowersyjnych rzeczy działa się za kulisami.
Miłość jest zagadką (2014)
Wydawać by się mogło, że w dobie, gdy kinematografia coraz częściej skupia się na problemach mniejszości seksualnych, a produkcje typu Tamte dni, tamte noce zdobywają nominacje do najważniejszych nagród filmowych, nie ma miejsca na przyznawanie im kategorii R. A jednak. Jak się bowiem okazuje, historia dwóch starszych mężczyzn będących w związku przez prawie 40 lat nie tylko doczekała się wielu nagród, ale co ważniejsze, najwyższej kategorii wiekowej. Zdaniem MPAA głównym powodem jej przyznania był język.
Jednak recenzenci nie byli w stanie dopatrzeć się niczego szczególnego poza kilkoma niewinnymi przekleństwami. Oczywiście kontrowersyjna decyzja organizacji Motion Picture Association of America natychmiast została uznana za homofobiczną i dziwną.
Boyhood (2014)
Chyba nikt, kto widział film Linklatera, nie zdawał sobie sprawy z tego, iż produkcja dostała w Ameryce najwyższą kategorię wiekową. Jaki był tego powód? Otóż zdaniem organizacji rating ten został przyznany ze względu na używanie narkotyków i alkoholu przez młodych ludzi.
Jest to o tyle zaskakujące, że cała fabuła koncentruje się na dorastaniu, a co za tym idzie, wszelkiego rodzaju wzlotach i upadkach, jakich doświadczamy w tym wieku. Niestety nastolatkowie nie mogli zobaczyć produkcji, z którą mogliby się utożsamiać. Co ważniejsze, większość z nich z pewnością, miała już za sobą pierwsze przygody z alkoholem i innymi używkami. Jednak jedno z kin postanowiło sprzeciwić się zakazowi i pozwalało młodym ludziom brać udział w pokazach filmu, argumentując, że jest on odpowiedni dla dojrzałych nastolatków.
Pięćdziesiąt twarzy Greya (2015)
Każdy, kto miał jakąkolwiek styczność z książkowym pierwowzorem, wiedział, że ekranizacja będzie zawierała sceny niepokojącego seksu. Pytanie brzmiało tylko: jak dużo go będzie i co tak naprawdę zobaczymy na ekranie? Ostatecznie filmowi została przyznana kategoria R, co nie byłoby niczym dziwnym, gdyby nie uzasadnienie tej decyzji.
Mowa w niej o silnej zawartości seksualnej, w tym w dialogach, a także o jakichś niecodziennych zachowaniach, graficznej nagości oraz języku. Widzowie wcale nie otrzymali, tego czego oczekiwali, czyli kategorii NC-17, a Jamie Dornan zdjął wyłącznie koszulkę, co można chyba zaliczyć do kategorii „jakichś niecodziennych zachowań”. Niestety nie widziałam pozostałych dwóch filmów z cyklu, dlatego nie będę się wypowiadać na temat ich kategorii wiekowej. Lepiej jest bowiem pewnych rzeczy nie widzieć, choć w tym przypadku to ewidentnie zgrabny ruch marketingowy, mający na celu zebranie kilku dodatkowych milionów, co najwyższa kategoria wiekowa całkowicie by uniemożliwiła.
