Publicystyka filmowa
BRYAN CRANSTON kończy 65 lat. Czego możecie nie wiedzieć o słynnym Heisenbergu
Bryan Cranston, znany jako HEISENBERG, obchodzi 65. urodziny. Odkryj sekrety życia aktora, który zaskoczył świat swoją niesamowitą przemianą!
Dziś 65 lat kończy autor najbardziej spektakularnej przemiany postaci serialowej ostatnich lat. Bryan Cranston, bo naturalnie o nim mowa, w ciągu sześćdziesięciu dwóch odcinków pięciu sezonów serialu Breaking Bad z ciapowatego, zahukanego Waltera Hartwella White’a, nauczyciela chemii z wyrokiem śmierci na karku, w pięknym stylu zrobił szarą eminencję narkotykowego półświatka, niebezpiecznego i bezwzględnego Heisenberga. Nie tylko ja jestem pod wrażeniem jego pracy nad tą postacią – sam sir Anthony Hopkins pogratulował mu tego niewątpliwego sukcesu. Cranston wykonał zresztą podwójną robotę – nie tylko na rzecz pana White’a, ale i swoją. Wcześniej raczej słabo znany poza granicami Stanów Zjednoczonych, dziś jest aktorem świetnie rozpoznawalnym na całym świecie, Heisenberg zaś – postacią kultową.
Sprawdźmy zatem, czy jest coś, czego jeszcze nie wiecie o Bryanie Cranstonie.
Grał w Szeregowcu Ryanie. Naprawdę! Oprócz wyszukiwania polsko brzmiących nazwisk w napisach końcowych moją ulubioną rozrywkę stanowi odnajdywanie aktorów, których wcześniej nie kojarzyłam, w filmach, które doskonale znam. Jednym z takich zaskoczeń było właśnie rozpoznanie Cranstona podczas kolejnego seansu filmu Spielberga. Aktor pojawia się w kilku scenach na początku, jako bezimienny, jednoręki pułkownik w Departamencie Wojny, któremu zwrócono uwagę na śmierć trzech braci Ryana i który zanosi sprawę wyżej, co skutkuje będącą głównym motywem Szeregowca Ryana wyprawą poszukiwawczo-ratunkową czwartego z braci.
Jest miłośnikiem baseballu i wiernym kibicem drużyny LA Dodgers. Sam trenował baseball w szkole średniej, a choć nie grał już po jej ukończeniu, pasja do tego sportu pozostała. Cranston zbiera baseballowe pamiątki i ma ich sporą kolekcję. Jednym z najcenniejszych eksponatów zbioru jest koszulka drużyny Atlanta Braves z dziewięcioma podpisami członków baseballowego klubu 500 Home Run Club, w tym legend Mickeya Mantle’a i Williego Maysa. Drugim ulubionym sportem Cranstona jest ping pong. W roku 2018 aktor był gospodarzem 6. dorocznego charytatywnego turnieju „Ping Pong for a Purpose” Matthew McConaugheya i Claytona Kershawa.
To jemu zawdzięczamy białe majtasy Waltera White’a z odcinka pilotażowego serii. Scenariusz przewidywał, że White w tej scenie będzie występował w bieliźnie. Vince Gilligan zapytał Cranstona, czy nie ma nic przeciwko temu – ten zaprzeczył. Zastanowili się wspólnie, jakiego rodzaju bieliznę powinien nosić tego typu bohater – i obu natychmiast przyszły do głowy obciachowe białe majtasy. Gilligan nie ośmielił się tego zaproponować, ale Cranston nie wahał się nawet przez moment. Uznał, że White nosiłby właśnie to i właśnie w takiej bieliźnie ukazał się widzom po raz pierwszy, tworząc ikoniczny wręcz obraz swojego bohatera.
Jego rodzice – Peggy Sell, aktorka radiowa, i Joseph Louis Cranston, aktor i producent – nie chcieli, żeby syn robił karierę w show-biznesie. Dlatego też Cranston, pomimo iż jako dziecko występował m.in. w reklamach, rozpoczął karierę aktorską na poważnie dopiero po ukończeniu studiów (ma dyplom z nauk policyjnych). Jego ojciec opuścił rodzinę, kiedy Bryan miał 11 lat, najwyraźniej jednak po latach pogodził się z decyzją syna i napisał specjalnie dla niego mnóstwo niezrealizowanych do tej pory scenariuszy filmowych – w tym film akcji o „chwytliwym” tytule G. R.A.B.
Nie był pierwszym wyborem do roli Waltera White’a. Przed nim propozycję zagrania w Breaking Bad odrzucili John Cusack i Matthew Broderick. Cranston, który w owym czasie miał na koncie głównie rolę w telewizyjnym sitcomie Zwariowany świat Malcolma i występy w niezliczonych reklamach, nie był faworytem twórców serialu. O jego wyborze przesądził Vince Gilligan, producent wykonawczy Breaking Bad. Pokazał on szefom stacji AMC odcinek Archiwum X, w którym przyszły Heisenberg prezentował znacznie bardziej mroczne, odpowiednie dla nowego projektu oblicze.
Jest scenarzystą, reżyserem i producentem. Cranston ma na koncie autorstwo scenariusza filmowego. Napisał go dla swojej drugiej żony, Robin Dearden, w charakterze prezentu urodzinowego. Na tym początkowo miało się skończyć, ale kiedy żona pyta, kiedy zamierzasz nakręcić ten film, instynkt samozachowawczy podpowiada mężowi, że niebezpiecznie byłoby przyznać, że nie było tego w planach. Tak zatem powstał film Last Chance (1999), który Cranston, idąc za ciosem, wyreżyserował, wyprodukował i zagrał w nim wraz z obdarowaną małżonką główne role.
Ma logo serialu Breaking Bad wytatuowane na palcu. Kiedy prace nad ostatnim odcinkiem serialu dobiegły końca, Bryan Cranston i występujący w roli Jessego Pinkmana Aaron Paul zdecydowali się zrobić sobie upamiętniające serię tatuaże. Aaron Paul wybrał napis „No half measures” na ramieniu, podczas gdy Cranston zdecydował się na logo serialu na wewnętrznej części palca, żartując, że od tego momentu każdy autograf, który składa, i każda uściśnięta dłoń ma w sobie odrobinę Heisenberga.
Wspomina spotkanie z Charlesem Mansonem. Charles Manson, odpowiedzialny za morderstwa Tate–La Bianca, zmarł w 2017 roku. Na wieść o tym Bryan Cranston wspomniał na Twitterze, że w roku 1968 zdarzało mu się jeździć z kuzynem konno po słynnym Spahn Ranch. Pewnego dnia podczas jednej z wypraw dwunastoletni Bryan spotkał niskiego brodatego faceta z dużymi, ciemnymi oczami, którego inni nazywali Charlie. Twierdzi, że nie mógł oderwać od niego wzroku. Kim był ten człowiek, dowiedział się niewiele później, kiedy telewizja transmitowała przebieg procesu Rodziny Mansona.
On także miał „kłopoty” z prawem. Jak wspomniano wcześniej, Cranston senior opuścił rodzinę, kiedy Bryan miał 11 lat. Kolejne jedenaście lat później, po skończeniu szkoły, Bryan i jego starszy brat przez dwa lata podróżowali po kraju na motocyklach, szukając przygody i ojca. Zanim jednak wyruszyli, pracowali w restauracji na Florydzie, gdzie miało miejsce morderstwo – zginął szef kuchni, Peter Wong.
Wong był despotycznym, nieprzyjemnym typem, więc na pytanie, czy ktokolwiek rozmawiał kiedyś o zamiarze dokonania mordu, obaj Cranstonowie zgodnie odpowiedzieli, że było to głównym tematem ich rozmów – automatycznie czyniło ich to podejrzanymi w sprawie o morderstwo.
Naprawdę potrafi przyrządzić porcję mety. Podczas wywiadu z Howardem Sternem Cranston przyznał, że agenci DEA (amerykańska agencja rządowa do spraw walki z narkotykami) pokazali mu skomplikowany proces przygotowywania narkotyku w ramach przygotowań do niektórych scen. Pomimo jednak żartobliwych prób Sternowi nie udało się zmusić aktora do wyznania, czy sam przeprowadził proces i z jakim skutkiem. A ten mógłby być nieoczekiwanie dobry, bo Cranston, jak sam kiedyś wyjawił, w szkole był członkiem kółka chemicznego.
Choć po sukcesie Breaking Bad Bryan Cranston pojawia się częściej na wielkim ekranie (Drive, Godzilla, Disaster Artist), rola Waltera Hartwella White’a jest zdecydowanie jego największym zawodowym osiągnięciem. Nie oznacza to jednak, że ostatnim tak dobrym. W dniu 65. urodzin życzymy i jemu, i sobie wielu kolejnych porywających wcieleń.
