search
REKLAMA
Zestawienie

5 powodów, dla których warto obejrzeć BOJACKA HORSEMANA (jeśli jakimś cudem wciąż tego nie zrobiliście)

Maja Budka

27 marca 2020

REKLAMA

Choć BoJack Horseman zakończył się dwa miesiące temu, jak widać, wciąż trudno o nim zapomnieć. Nic w tym dziwnego – jest to zdecydowanie jedna z najlepszych, najbardziej oryginalnych i wciągających produkcji Netfliksa, zrzeszająca ogromną liczbę widzów oraz fanów. Każdy kolejny sezon (a było ich sześć) dostarczał nowego zestawu wrażeń na najwyższych emocjonalnych obrotach. Od śmiechu, przez smutek i wzruszenie, po poczucie życiowej degrengolady – ten serial oferował wszystko na raz. Jeśli jeszcze nie przekonałeś się do produkcji Raphaela Boba-Waksberga albo zacząłeś oglądać, ale skończyłeś po kilku odcinkach bądź sezonach, teraz jest ten czas, by naprawić ten błąd. A przekona cię do tego poniższe pięć powodów, dla których warto poświęcić czas pewnemu antropomorficznemu koniowi zmagającemu się z depresją.

1. Absurdalnie oryginalny świat przedstawiony

Barwne, słoneczne Los Angeles zamieszkałe przez ekscentryczną mieszankę ludzi i antropomorficznych zwierząt, które, choć żyją w typowo ludzkim społeczeństwie, nie wyrzekły się swoich zwierzęcych przyzwyczajeń oraz instynktów. Już sam pomysł wywołuje uśmiech na ustach. Ten kuriozalnie osobliwy świat jest nośnikiem wielu zabawnych kalamburów, ukrytych żartów i easter eggów, będących wręcz wizytówką serialu. Każdy kadr jest planszą, na której poukrywane są liczne dowcipne nawiązania do kultury, sztuki, literatury i szeroko pojętej popkultury, w tym do filmów czy telewizji. (Więcej o tym przeczytacie tutaj). Co więcej, plastyczny świat BoJacka Horsemana z sezonu na sezon się rozszerza, prezentując coraz to nowsze absurdalne rozwiązania zwierzęco-ludzkie. Mało który serial oferuje tak rzadką kombinację, powstałą z połączenia inteligentnego, opartego na znajomości kultury humoru oraz beztroskiego absurdu, na przykład w postaci kelnerki krowy podającej klientom w barze krwiste steki.

2. Zostaje z tobą na długo

BoJack Horseman nie jest serialem do obejrzenia, odhaczenia z listy i zapomnienia. Ta produkcja na długo osadza się w pamięci, zagnieżdżając się w miejscu uczuć, które zostały zszargane w trakcie jej oglądania. Najbardziej stabilnymi filarami serialu i zarazem najtrwalszym łącznikiem między BoJackiem Horsemanem a widzem są bohaterowie – wiarygodni psychologicznie, targani rzeczywistymi, przekonującymi problemami; nie sposób się z nimi nie utożsamiać, czemu nie przeszkadzają nałożone zwierzęce maski czy kreskówkowa animacja. Są niekiedy niczym lustra, w których boimy się przejrzeć. Twórcy zadbali o to, by bohaterowie tacy jak BoJack, Diane, Princess Carolyn, Todd czy Mr. Peanutbutter mieli wielowymiarowe portrety i pogłębione osobowości oraz, co najważniejsze, nie stali w miejscu. Każdy kolejny sezon stawia ich przed nowymi wyzwaniami, konfrontuje ich ze starymi i nowymi demonami, dzięki czemu ulegają oni ciągłemu rozwojowi. Za sprawą więzi budowanych między nimi a widzem od serialu naprawdę trudno się oderwać i równie niełatwo o nim zapomnieć, a każde kolejne obejrzenie wzbogaca o nowe doświadczenia oraz spostrzeżenia. Tak dynamiczna fabuła i dostosowujący się do niej bohaterowie sprawiają, że naprawdę ciekawi nas to, co wydarzy się w kolejnych odcinkach, oraz jakie drogi obiorą nasi serialowi faworyci.

3. Porusza aktualne problemy

“Czy idea posiadania wyboru przez kobiety nie poszła za daleko? Gościmy dziś zróżnicowaną grupę białych ekspertów w muszkach, by porozmawiać o aborcji”. Serial w absurdalnie zabawny, ale wciąż trafny i przemyślany sposób nawiązuje do współczesnych, dobrze wszystkim znanych tematów społecznych. Dowodzi temu odcinek w całości poświęcony moralnym kwestiom dotyczącym aborcji, z którego pochodzi powyższy cytat. Albo ten, w którym Diane wypowiada brutalną wojnę znanej i uwielbianej gwieździe telewizji, Hankowi Hippopopalousowi, oskarżanemu o molestowanie kobiet. Albo ten, w którym Princess Carolyn decyduje się na samotne wychowanie adoptowanego dziecka, lub ten, w którym Todd postanawia stanąć twarzą w twarz ze swoją aseksualnością. Tematy mocno oscylujące wokół feminizmu, praw kobiet, #MeToo, ale i samoakceptacji, wszechobecnych social mediów, uprzedzeń dziennikarzy oraz robaczywej kultury celebrytów powracają jak bumerang, stając się niekiedy urodzajnym podłożem do żartów. Żarty te, oparte w głównej mierze na wyśmiewaniu absurdów, obnażaniu niedorzeczności bądź przejaskrawianiu, są jednak dalekie od arogancji i bagatelizacji. BoJack Horseman to ciekawe spojrzenie na nasz współczesny świat zamknięte w barwnej karykaturze, w krzywym zwierciadle.

Maja Budka

Maja Budka

Piszę o filmie i sztuce z kotem na klawiaturze. Lubię animacje i filmy podszyte delikatnym absurdem.

zobacz inne artykuły >>>

REKLAMA