Zamiast kolejnej wyprawy przez kosmos pokazało kolonizację obcej planety jako połączenie westernu, survivalu i science fiction. Ziemia 2.
Wiemy od początku, że przetrwanie będzie miało cenę: już pierwsze sceny sugerują coś więcej niż tylko survival. Yellowjackets.
Zaczynają się jak kino gatunkowe, a kończą w miejscach, których widz nie mógłby rozsądnie przewidzieć. Odklejony horror jako gatunek? Czemu nie!
Orientation nie wyjaśnia więc całego Lost w sensie fabularnym, wyjaśnia coś ciekawszego: mechanizm, według którego serial działał na widza.
Twórcy rozsypują przed widzem zagadki, wskazówki, pozornie nieistotne szczegóły, które dopiero po czasie nabierają znaczenia. Seriale typu mystery box.
Dziś, w epoce fascynacji sztuczną inteligencją, robotami i pytaniami o granicę między człowiekiem a maszyną, warto przypomnieć sobie Almost Human.
Seria próbowała połączyć epidemiologiczny thriller z fantastyką i horrorem, dodając do tego tajną organizację planującą zagładę ludzkości. Strefa zagrożenia.
Niektóre seriale sci-fi ogląda się raz, inne mają w sobie coś, co sprawia, że po napisach końcowych chce się natychmiast wrócić do początku.
BBC pokazało serial, który połączył policyjny kryminał z podróżą w czasie, nostalgią za latami 70. i wciągającą zagadką. Życie na Marsie.
Telewizyjne science fiction XX w. nie kończy się na Star Treku, Doktorze Who i Z Archiwum X. Przez dekady powstawały dziesiątki seriali...