Zestawienie
10 filmów SCI-FI z lat 90., o których za mało się mówi
Obok wielkich hitów sci-fi pokroju Dnia Niepodległości, powstało wówczas wiele mniej docenionych produkcji, które z czasem zyskały status kultowych.
Lata 90. były wyjątkowym okresem dla kina science fiction. Twórcy chętnie eksperymentowali z CGI, ale wciąż opierali swoje filmy na oryginalnych pomysłach, mocnych bohaterach i praktycznych efektach specjalnych. Obok wielkich hitów sci-fi, powstało wówczas wiele mniej docenionych produkcji, które z czasem zyskały status kultowych. To filmy pełne cyberpunkowych wizji, podróży w czasie, sztucznej inteligencji i dystopijnych światów, często wyprzedzające swoją epokę.
Forteca (Fortress)
Dla jednych Christopher Lambert to Raiden w Mortal Kombat. Dla innych, to przede wszystkim Nieśmiertelny. Znajdą się pewnie i tacy, którzy wspominają go głównie z występu w tym B-klasowym więziennym sci-fi z 1992 roku. I cóż, uroku temu filmowi odmówić się nie da.

Nie wiem, czy chodzi o błysk w oku i zawadiacki uśmieszek Lamberta, kierowanego motywacją odzyskania żony, czy może raczej w tym wypadku zadecydował dystopijny klimat, budowany dobrą muzyką i równie dobrą scenografią oryginalnego, nowoczesnego podziemnego więzienia. (Jakub Piwoński)
W mgnieniu oka (Split Second)
Akcja filmu rozgrywa się w zalanym wodą, dystopijnym Londynie przyszłości, gdzie przestępczość wymknęła się spod kontroli. Zmęczony życiem detektyw Harley Stone prowadzi śledztwo w sprawie brutalnych morderstw i szybko odkrywa, że ich sprawca może nie być człowiekiem.

Split Second łączy klimat cyberpunku, kina noir, horroru i policyjnego thrillera, tworząc niezwykle charakterystyczną mieszankę. Mimo stylu typowego dla lat 90. i momentami przesadzonej gry aktorskiej, film zachwyca atmosferą i nie bez powodu zdobył wierne grono fanów jako jedno z najbardziej niedocenionych sci-fi dekady.
Uprowadzenie (Fire in the Sky)
Jeżeli jesteście zmęczeni konwencjonalnym podejściem do tematu inwazji obcych i bliskich kontaktów trzeciego stopnia, jeżeli męczy was, że w kinie zwykle pokazywane są one w sposób groteskowy i mało wiarygodny, polecam gorąco Uprowadzenie. Określiłbym ten film mianem dramatu, który za sprawą kierunku, jaki obiera fabuła, wchodzi w klasyczne ramy fantastycznonaukowe.

Jest to film, który z założenia miał pewnie stanowić wodę na młyn wszystkich zwolenników teorii o latających spodkach i rzekomych porwaniach. Za sprawą tego, że nośnikiem tego dramatu są zwykli ludzie, a nie wybuchowe efekty specjalne, jest to jeden z najbardziej wiarygodnych przedstawicieli fantastyki kontaktowej. (Jakub Piwoński)
Tajemnica Syriusza (Screamers)
Bazująca na opowiadaniu Philipa K. Dicka Tajemnica Syriusza przenosi widzów na zniszczoną wojną planetę, gdzie autonomiczne maszyny stworzone do zabijania zaczęły samodzielnie ewoluować. Początkowo przypominają jedynie bezwzględną broń, lecz z czasem okazuje się, że potrafią doskonale udawać ludzi.

Film buduje napięcie poprzez wszechobecną nieufność i pytanie, komu można jeszcze wierzyć. To inteligentne połączenie horroru, thrillera i science fiction, które porusza temat niekontrolowanego rozwoju sztucznej inteligencji i do dziś pozostaje jedną z najbardziej niedocenionych adaptacji Dicka.
Hardware
Hardware to mroczny cyberpunkowy thriller osadzony w postapokaliptycznej przyszłości. Główny bohater przynosi swojej dziewczynie fragment zniszczonego robota, nie wiedząc, że należał on do eksperymentalnej maszyny bojowej M.A.R.K.-13. Robot zaczyna się regenerować i zamienia mieszkanie w śmiertelną pułapkę.

Film zachwyca surową stylistyką, industrialnym klimatem i praktycznymi efektami specjalnymi, tworząc jedną z najbardziej charakterystycznych wizji przyszłości początku lat 90. To produkcja odważna, brutalna i niepokojąca, która z biegiem lat wyrosła na pełnoprawny klasyk kina kultowego.
Johnny Mnemonic
Na kilka lat przed Matriksem Keanu Reeves wcielił się w kuriera danych przyszłości, który przechowuje informacje bezpośrednio w swoim mózgu. Gdy przyjmuje zbyt duży ładunek, staje się celem potężnej korporacji, Yakuzy oraz innych niebezpiecznych przeciwników.

Johnny Mnemonic, oparty na twórczości Williama Gibsona, oferuje klasyczny cyberpunk pełen megakorporacji, rzeczywistości wirtualnej i technologicznych zagrożeń. Choć w chwili premiery spotkał się z mieszanym odbiorem, dziś jest ceniony za wizjonerskie pomysły oraz klimat, który wyprzedzał swoje czasy.
Trzynaste piętro (The Thirteenth Floor)
Na długo przed popularyzacją idei symulowanej rzeczywistości Trzynaste piętro opowiedziało historię naukowców, którzy stworzyli cyfrowy świat zamieszkany przez sztuczną inteligencję. Gdy jeden z nich zostaje zamordowany, główny bohater odkrywa, że granica między symulacją a rzeczywistością może być znacznie bardziej skomplikowana, niż przypuszczał.

Film łączy kryminał, filozoficzne science fiction i thriller, stawiając pytania o naturę świadomości oraz prawdziwość otaczającego świata. Dziś jego przesłanie wydaje się jeszcze bardziej aktualne niż w chwili premiery.
Galaktyczny wojownik (Soldier)
Kurt Russell wciela się w żołnierza wychowanego od dzieciństwa wyłącznie do walki. Gdy pojawia się nowa generacja genetycznie ulepszonych wojowników, zostaje uznany za przestarzały i porzucony na odległej planecie. Tam po raz pierwszy poznaje zwykłych ludzi i uczy się życia poza wojną, zanim ponownie stanie do walki o ich przetrwanie.

Soldier to efektowne połączenie kina akcji i science fiction, które porusza temat człowieczeństwa, poświęcenia oraz skutków militaryzacji. Mimo chłodnego przyjęcia zyskał z czasem wielu oddanych fanów.
Zabójcza perfekcja (Virtuosity)
Zabójcza perfekcja to efektowny thriller science fiction z Denzelem Washingtonem i Russellem Crowe’em u szczytu kariery. Głównym przeciwnikiem jest SID 6.7 – wirtualna osobowość złożona z cech najbardziej brutalnych seryjnych morderców, która przedostaje się do świata rzeczywistego. Powstrzymać ją może jedynie były policjant zmuszony wrócić do akcji.

Film oferuje widowiskowy pojedynek dwóch znakomitych aktorów, a Crowe tworzy jednego z najbardziej charyzmatycznych antagonistów lat 90. To dynamiczne połączenie akcji, cyberpunku i futurystycznego thrillera, które zdecydowanie zasługuje na ponowne odkrycie.
Odwieczny wróg (Phantoms)
Ktoś tu się chyba mocno Carpenterowskiego Coś naoglądał. Odpowiedzialny za książkową i scenariuszową podstawę filmu Dean Koontz z pewnością inspirował się słynnym horrorem z 1982 roku, ale nie zostawia tej inspiracji samej sobie w skrypcie Odwiecznego wroga. Ponownie jest zimowo i klaustrofobicznie, ponownie atmosfera grozy rozkręca się bardzo powoli, ale miejsce akcji i rodzaj zagrożenia zdają się być o wiele bardziej złożone.

To wisząca nad wydarzeniami tajemnica oraz sposób, w jaki wiąże się ona ze spiskowymi teoriami naszych dziejów, wydaje się być głównym atutem filmu Joego Chappelle’a. (Jakub Piwoński)

