Connect with us

News

Twórca PARASITE zdradza, w jaki sposób zainspirował go MAD MAX: NA DRODZE GNIEWU

BONG JOON-HO, twórca PARASITE, zdradza, jak MAD MAX: NA DRODZE GNIEWU wpłynął na jego unikalne podejście do narracji filmowej.

Published

on

Twórca PARASITE zdradza, w jaki sposób zainspirował go MAD MAX: NA DRODZE GNIEWU

Parasite było prawdziwym przebojem minionego sezonu nagród i przeszło do historii jako pierwszy film nieanglojęzyczny który zdobył Oscara w najważniejszej kategorii. Reżyser Bong Joon-Ho wziął niedawno udział w nagrywaniu komentarza audio do nowego wydania Parasite na nośnikach (w ramach Criterion Collection) i podzielił się kilkoma ciekawostkami na temat filmu. 

Advertisement

Bong wspomniał między innymi o powiązaniu Parasite z innym uwielbianym filmem z ostatniej dekady – Mad Maxem: Na drodze gniewu z 2015 roku. Koreański twórca jest wielkim fanem dzieła George’a Millera i nie ukrywa swojego zachwytu – wyznał nawet, że seans doprowadził go do łez w scenie, w której samochody zostają wciągnięte w burzę piaskową. Okazuje się, że Bong bezpośrednio inspirował się Mad Maxem w kwestii tempa filmu i tego, jak unika dzięki niemu nadmiernej ekspozycji.

Ten film się nie zatrzymuje. Wszystkie potrzebne informacje pojawią się w „Na drodze gniewu” bardzo naturalnie. Kamera wciąż się porusza, ale istotne kwestie są nam tłumaczone poprzez akcję. To było dla mnie inspirujące.

Jak zauważył redaktor portalu IndieWire, inspirację te widać między innymi we fragmentach, w których rodzina Kim stopniowo „zajmuje” dom państwa Park, gdzie toczy się większa część akcji filmu.

Advertisement

Parasite przyniósł Bongowi także statuetki za reżyserię i scenariusz. Z kolei Na drodze gniewu zebrało sześć Oscarów w kategoriach technicznych.

Zauważyliście to podobieństwo między dwoma filmami?

Advertisement

Elblążanin. Docenia zarówno kino nieme, jak i współczesne blockbustery oparte na komiksach. Kocha trylogię "Before" Richarda Linklatera. Syci się nostalgią, lubi fotografować. Prywatnie mąż i ojciec, który z niemałą przyjemnością wprowadza swojego syna w świat popkultury.

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *