Lubicie KUNG FURY? Przygotujcie się na APPLE-MANA, film superbohaterski nakręcony w sypialni za 1 dolara!

Autor: Weronika Lipińska
opublikowano

Apple-Man to pełnometrażowa komedia akcji o tytułowym superbohaterze. Choć produkcja ma formę jaskrawego pastiszu, scenarzysta i reżyser Vasyl Moskalenko podkreśla, że jest to hołd dla słynnych filmów z nurtu kina suberbohaterskiego. 

Apple-Man powstał w wyniku tajnego wojskowego eksperymentu, celem którego było stworzenie super-żołnierzy dzięki skrzyżowaniu DNA człowieka z DNA jabłoni. Apple-Man przez lata ratował ludzkość przed najgorszymi zagrożeniami, z jakimi kiedykolwiek się spotkała: od Boga Pączków i Koniakowego Demona po Vodka-Mana i Władcę Burrito. Jednak teraz nastały mroczne czasy. Arcyzłoczyńca, dr Burgerman, tworzy Cheeseburgera Przeznaczenia – broń, która może zniszczyć cały Wszechświat. Nawet Apple-Man nie podoła mu w pojedynkę. Aby pokonać doktora Burgermana rekrutuje drużynę superbohaterów, w skład której wchodzą najwięksi wojownicy o prawdę i sprawiedliwość, jacy kiedykolwiek istnieli: Cherry-Woman, Kapitan Kapusta, Pepper-Man, Super-Marchewkowy Pies i – oczywiście – Apple-Girl. Niestety dr Burgeman również ma swoich sprzymierzeńców. Jego armią dowodzi Pułkownik Gorzała, którego supermoc pozwala mu np. – cóż – zmieniać wodę w alkohol. Wybudował on gigantyczną destylarnię z zamiarem zamienienia wód oceanicznych na całym świecie w whisky i rum. Do Burgermana przyłączył się także Profesor Kiełbasa, szalony naukowiec, w którego laboratorium powstał Croissantowy Potwór. Jednak najbardziej niebezpieczna jest żona Burgermana, Kobieta Cola, która potrafi zmieniać ludzi w napoje gazowane – uwaga – za pomocą jedynie pstryknięcia pacami.

Urodzony i wychowany na Ukrainie Vasyl Moskalenko od dwunastu lat pracuje w branży telewizyjnej. Zajmował się reżyserią seriali kryminalnych, telenowel i programów podróżniczych. Doszedł jednak do wniosku, że jego kreatywność jest notorycznie ograniczana sztywnymi regułami telewizji, a zawsze marzył o zrobieniu filmu wyjątkowego, niepowtarzalnego i szalonego.  Apple-Man to pierwszy film superbohaterski powstały podczas lockdownu z powodu pandemii COVID-19. Reżyser sfilmował go we własnej sypialni o powierzchni nieco ponad 45 metrów kwadratowych z udziałem jedynie dwóch osób na planie i z budżetem w wysokości jednego dolara. Jednak żeby dokończyć film, Moskalenko potrzebuje drobnego wsparcia finansowego, stąd projekt trafił na Kickstartera, gdzie możecie dołożyć się do ocalenia Wszechświata przed Cheesburgerem Przeznaczenia. Wygląda na to, że aby ukończyć swojego „blockbustera” twórca potrzebuje raptem równowartości niecałych 500 zł.

Co ty na to, Hollywood?

Ostatnio dodane