search
REKLAMA
News

DAISY RIDLEY o negatywnych reakcjach na SKYWALKER. ODRODZENIE. “Gdzie podziała się miłość?”

Łukasz Budnik

14 kwietnia 2020

REKLAMA

Ostatnia odsłona Gwiezdnych wojenzatytułowana Skywalker. Odrodzenie, dla wielu miłośników sagi okazała się rozczarowaniem i niesatysfakcjonującym zamknięciem Sagi Skywalkerów. Na portalu Rotten Tomatoes film ma aktualnie “zgniły” status, jako że pozytywne recenzje wystawiło mniej niż 60% krytyków. Widowisko krytykowali również widzowie. Ten negatywny odbiór skomentowała ostatnio Daisy Ridley, wcielająca się w główną bohaterkę – Rey.

Aktorka pojawiła się w podcaście Niny West, gdzie opowiedziała o tym, jak niemiłym doświadczeniem były dla niej reakcje na Skywalker. Odrodzenie.

To zmieniało się z filmu na film. Styczeń nie był zbyt przyjemny. Czułam się się dziwnie, zastanawiałam się, gdzie podziała się cała miłość jaką otrzymaliśmy za pierwszym razem. W tym tygodniu oglądałam making-of filmu i jest on wypełniony właśnie miłością; jesteś częścią czegoś takiego, a potem ludzie… Wiesz, wszyscy mają prawo czegoś nie lubić, ale mam wrażenie, jakby coś się zmieniło. Myślę, że wpływ na to mają social media.

Ridley kontynuowała wątek mediów społecznościowych i ich wpływu na dyskusję o kinie:

Gdybym ja poszła na film i go nie polubiła, to bym o tym nie tweetowała. Zawsze były o tym rozmowy, jednak teraz są bardziej publiczne. Kiedyś nie widywałam takich rzeczy, ale w styczniu nie udawało mi się unikać newsów o “Gwiezdnych wojnach”. Patrzyłam na nagłówki i myślałam, że to stresujące. Mimo wszystko mam poczucie dumy i cieszę się, że byłam tego częścią.

W innym wywiadzie, udzielonym GQ, Ridley wyraziła wątpliwość, że jeszcze kiedykolwiek powróci do roli Rey.

Czy wy także jesteście zawiedzeni ostatnimi Gwiezdnymi wojnami? 

Łukasz Budnik

Łukasz Budnik

Pochodzi z Elbląga. Uwielbia zarówno kino nieme, jak i współczesne blockbustery oparte na komiksach. Nie może się doczekać wspólnych seansów z dorastającym synem.

zobacz inne artykuły >>>

REKLAMA