Connect with us

Festiwale

W oczekiwaniu na 12. odsłonę SPLAT!FILMFEST, czyli 5 filmów, których NIE CHCĘ PRZEGAPIĆ

Potwór z amazońskiej dżungli, morderca z końskim łbem, tajne eksperymenty wojskowe…, czyli prognozy i oczekiwania przed nową edycją Splat!FilmFest.

Published

on

W oczekiwaniu na 12. odsłonę SPLAT!FILMFEST, czyli 5 filmów, których NIE CHCĘ PRZEGAPIĆ
Obraz zmodyfikowany przez AI

Potwór z amazońskiej dżungli, morderca z końskim łbem, tajne eksperymenty wojskowe wymykające się spod kontroli, agentka CIA polująca na neonazistów w Polsce i indonezyjska wojowniczka rozprawiająca się z gangsterami – co łączy te atrakcje? Wszystkie znajdziemy w programie 12. edycji Splat!FilmFest – międzynarodowego festiwalu kina gatunkowego, który odbędzie się w Warszawie w dniach 22 – 31 października 2026 roku. Jak zwykle dominować będzie kino w kolorze krwi – brutalne horrory, thrillery i krwawe jatki, a także filmy pełne absurdu i wisielczego humoru.

Advertisement

Tradycją wśród festiwalowych patronów medialnych, do których Film.org.pl od dawna się zalicza, jest podgrzewanie atmosfery poprzez wyróżnianie tych tytułów, które (według różnych gustów) zapowiadają się szczególnie interesująco. Pisanie o filmach, których jeszcze się nie widziało, nie jest łatwe, ale właśnie w tym tkwi urok przedfestiwalowych zapowiedzi: pozwalają skonfrontować pierwsze wrażenia i oczekiwania z późniejszymi doświadczeniami z sali kinowej, a niekiedy prowadzą do zaskakujących odkryć i wniosków. W związku z powyższym przedstawiam pięć filmów, na które ostrzę sobie zęby, kierując się zarówno ich intrygującymi punktami wyjścia, jak i obietnicą gatunkowych atrakcji. Czy wszystkie spełnią pokładane w nich nadzieje? O tym przekonam się dopiero podczas festiwalu.

Strzeż się (Beware Boiúna), reż. Mike P. Nelson

Strzeż się (Beware Boiúna, 2026), reż. Mike P. Nelson Splat!FilmFest

Grupa lekarzy wyrusza z misją humanitarną w głąb amazońskiej dżungli. Czeka ich wyprawa do świata, w którym na każdym kroku czyhają zagrożenia. Z jednej strony mordercze upały, deszcze tropikalne, toksyczne rośliny, skażone rzeki i gęste lasy, w których łatwo się zgubić, a z drugiej – wiele gatunków niebezpiecznych zwierząt. To wszystko sprawia, że nikt o zdrowych zmysłach i bez solidnej motywacji nie zapuszcza się w te rejony. Akurat obecność lekarzy w ostępach Amazonii jest w pełni uzasadniona, gdyż brak dostępu do pomocy medycznej jest tu dość poważnym problemem.

Advertisement

Amazonia ze swoją bogatą fauną, stanowi wymarzoną scenerię dla filmów z szufladki animal horror. Twórcy Beware Boiúna postanowili jednak nie sięgać po rzeczywistego przedstawiciela miejscowej przyrody, lecz po stworzenie z mitologii Ameryki Południowej. Zazwyczaj „zwierzęce” filmy prezentowane podczas Splat!FilmFest, takie jak Robactwo (Vermines, 2023) i Zwierzę (Animale, 2024), okazywały się całkiem udanymi propozycjami gatunkowymi, więc i w tym przypadku ufam osobie odpowiedzialnej za dodanie tego tytułu do repertuaru.

Rumak szatana (Hellmare), reż. Victor Gabriel

Lloyd Kaufman w filmie "Rumak szatana" ("Hellmare", 2026), reż. Victor Gabriel Splat!FilmFest

Legenda głosi, że wszyscy, którzy obejrzeli horror Hellmare, zniknęli bez śladu. W latach 90. grupa znajomych zdobywa osławioną kasetę z przeklętym filmem i postanawia sprawdzić, co kryje się na nagraniu. Szybko okazuje się, że nie był to najlepszy pomysł, ponieważ bohaterowie zostają wciągnięci do wnętrza filmowego koszmaru, gdzie poluje na nich morderca z końskim łbem. Rozpoczyna się walka o przetrwanie, w której makabra idzie w parze z absurdalnym humorem.

Advertisement

Hellmare zapowiada się na propozycję dla miłośników horrorów z przymrużeniem oka, czerpiącą z nostalgii za epoką kaset wideo. Tak więc, to może być film dla mnie, gdyż wychowałem się w czasach, gdy wypożyczalnia VHS była prawdziwym eldorado dla łowców filmowych osobliwości. Pomysł ze scenariusza filmu Victora Gabriela daje spore pole do popisu dla twórczej wyobraźni, a tytułowy antagonista brzmi na tyle osobliwie, że trudno przejść obok niego obojętnie. Fakt, że film trafił do sekcji Strasznie śmiesznie, a nie do WTF może co nieco sugerować, że twórcy balansują na granicy między makabreską a totalnym odlotem, jednak tej granicy nie przekraczają. Nie bez znaczenia jest też udział Lloyda Kaufmana, założyciela Tromy, który, grając tu jedną z ról, zdaje się firmować swoją twarzą tę mieszankę grozy i nieskrępowanej gatunkowej zabawy.

Eliminacja (Onslaught), reż. Adam Wingard

Adria Arjona w "Eliminacji" ("Onslaught", 2026) Splat!FilmFest

Studio A24, które w ostatnich latach mocno zaznaczyło swoją obecność w kinie grozy, popularyzując w szczególności arthouse’owe horrory, tym razem proponuje mieszankę thrillera futurystycznego i krwawej jatki w stylu dawnych produkcji klasy B z lat 80. Na pierwszym planie obserwujemy losy wojowniczej kobiety, która zdobyła doświadczenie bojowe jako mistrzyni karabinu snajperskiego. Niedaleko miejsca, w którym mieszka, znajduje się baza wojskowa, gdzie prowadzone są tajne eksperymenty na żołnierzach. Kiedy sytuacja wymyka się spod kontroli, a efekty działań wojskowych naukowców zaczynają zagrażać okolicy, bohaterka musi stanąć do walki, by ochronić swoją córkę.

Advertisement

Za kamerą stanął Adam Wingard, twórca Gościa (2014), w którym Dan Stevens stworzył niezapomnianą kreację tajemniczego przybysza, a pozornie konwencjonalny thriller stopniowo przeistaczał się w krwawą, pełną niespodzianek rozgrywkę. Stevens pojawia się także w Eliminacji, tym razem jako naukowiec odpowiedzialny za całe zamieszanie. Cieszy obecność Michaela Biehna, weterana science fiction i kina akcji, znanego z Terminatora (1984) i Obcego – decydującego starcia (1986). Jestem również ciekaw jak wypadną postacie kobiece Adria Arjona i Rebecca Hall. Liczę na solidną porcję rozrywki i nostalgiczny powrót do czasów, gdy amerykańskie kino nie bało się brutalności, kiczu i przesady. Widz nie musiał się zastanawiać nad sensem opowieści, lecz po prostu poddawał się jej konwencji i czerpał z niej czystą przyjemność.

Ostatnie kuszenie Becky (The Last Temptation of Becky), reż. Jenn Wexler

Close-up of a man in a leather jacket facing a bloodied woman, their faces inches apart in a tense moment. Splat!FilmFest

Jeszcze do niedawna nie miałem pojęcia o istnieniu serii, której bohaterką jest niepozorna, ale niezwykle waleczna Rebecca Hooper, wymierzająca sprawiedliwość neonazistom. Nie widziałem jeszcze pierwszej części (Becky, 2020), ale jej kontynuację – Gniew Becky (2023) – bardzo sobie cenię za solidną porcję czarnego humoru, bezwzględnego gore i przewrotnej zabawy konwencją kina zemsty. To jeden z tych przypadków, gdy pozornie niewinny wygląd i młody wiek bohaterki stanowią znakomity kontrast dla brutalności, z jaką rozprawia się ona ze swoimi przeciwnikami.

Advertisement

W zakończeniu poprzedniego filmu serii Becky (Lulu Wilson) została najmłodszą rekruterką w historii CIA, więc w nadchodzącym finale trylogii (?) nie jest już zbuntowaną nastolatką ani samozwańczą mścicielką, lecz agentką rządową wykonującą misję. Terenem działania jest Polska (choć zdjęcia realizowano głównie w Irlandii), a rolę czołowego antagonisty zagrał Neil Patrick Harris. Za kamerą stanęła niezwiązana z poprzednimi częściami Jennifer Wexler, której poprzedni film – Gra w opętanie (The Sacrifice Game, 2023) – otrzymał mieszane recenzje. Moja opinia o tamtej produkcji jest akurat pozytywna, dlatego jestem dobrej myśli i liczę na kolejną porcję bezpretensjonalnej, krwawej rozrywki.

Krew za krew (Ikatan Darah), reż. Sidharta Tata

Krew za krew (Ikatan Darah, 2025), reż. Sidharta Tata

Indonezja ma obecnie dość mocną pozycję we współczesnym kinie sztuk walki. Szczególnie po sukcesie The Raid: Redemption (2011) tamtejsze kino akcji zaczęło być kojarzone z brutalnymi i choreograficznie dopracowanymi bijatykami. Realizowano je często za pomocą długich ujęć, by w pełni wyeksponować umiejętności aktorów i kaskaderów bez ukrywania niedoskonałości techniką montażu. Wspomniany The Raid otworzył międzynarodową drogę takim gwiazdom jak Iko Uwais i przyczynił się do spopularyzowania pencak silat, indonezyjskiej sztuki walki. Nie był to jednorazowy sukces i obecnie Uwais jest już przedsiębiorcą – posiada wytwórnię filmową i kieruje profesjonalnym zespołem kaskaderów, biorąc udział w wielu przedsięwzięciach międzynarodowych już nie tylko jako aktor.

Advertisement

W filmie Krew za krew jego nazwisko pojawia się w charakterze producenta  i zarazem reprezentanta firmy Uwais Pictures, a także jako patrona grupy Uwais Team, odpowiedzialnej za sekwencje walk. Z pewnością można liczyć na to, że doświadczeni aktorzy-wojownicy nie oszczędzali się na planie, by zapewnić publiczności wiele mocnych wrażeń. W kontekście 12. edycji Splat!FilmFest szczególnie istotne jest to, że film trafił do nowej sekcji pod wiele mówiącym szyldem Kino kopane. Jako miłośnik gatunku martial arts zamierzam sprawdzić wszystkie trzy pozycje z tego bloku. To miła odskocznia od horrorów, które powinny pozostać główną atrakcją festiwalu. Tym mocnym kopnięciem kończę niniejszy tekst i czekam na festiwalowe ciosy – takie, których nie sposób przewidzieć, a po których długo nie można dojść do siebie.

Rumak szatana (Hellmare, 2026), reż. Victor Gabriel

Z wykształcenia inżynier po Politechnice Lubelskiej. Założyciel bloga Panorama Kina (panorama-kina.blogspot.com), gdzie popularyzuje stare, zapomniane kino. Miłośnik czarnych kryminałów, westernów, dramatów historycznych i samurajskich, gotyckich horrorów oraz włoskiego i francuskiego kina gatunkowego. Od 2016 „poławiacz filmowych pereł” dla film.org.pl. Współpracuje z ekipą Savage Sinema (savagesinema.pl) i bloga Westerny (facebook.com/Westerny). Dawniej pisał dla magazynów internetowych Magivanga i Kinomisja Pulp Zine, a także do Westernowej Bazy Danych. Współautor książek: „1000 filmów, które tworzą historię kina” (2020, wznowienia w 2022 i 2026), „Europejskie kino gatunków” - tom 4 i 5 (2023-2025) oraz „100 najlepszych westernów wszech czasów” (2026).

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *