Publicystyka filmowa
Prime Video znalazł nowy hit SCI-FI, następcę dla THE EXPANSE i BATTLESTAR GALATICA
Kosmos w serialach działa najlepiej, gdy każda decyzja ma swoją cenę. Prime Video może wrócić do tej szkoły opowiadania. Znalazło następcę The Expanse.
Kosmos w telewizji najlepiej działa wtedy, gdy poza kadłubem statku grozi coś więcej niż efektowna eksplozja. Battlestar Galactica i The Expanse zostawiły po sobie apetyt na historie, w których przetrwanie wymaga trudniejszych decyzji niż wybór celu dla rakiet. Nowy projekt związany z autorami tego drugiego serialu znów kieruje uwagę ku tej części science fiction, gdzie wielkie widowisko potrafi mocno uwierać.
Emitowane w latach 2004–2009 Battlestar Galactica Ronalda D. Moore’a oraz stworzone przez Marka Fergusa i Hawka Ostby’ego The Expanse, pokazywane od 2015 do 2022 roku, ustanowiły wyjątkowo niewygodny punkt odniesienia dla kolejnych kosmicznych dramatów. Rozwijana przez Amazon MGM Studios i firmę Expanding Universe serialowa adaptacja Wojny pojmanego ma szansę podjąć to wyzwanie: jej literackim fundamentem jest nowy cykl Daniela Abrahama i Ty Francka, autorów piszących wspólnie jako James S. A. Corey.

Kosmos, w którym decyzje bolą
Siłą Battlestar Galactica jest sytuacja graniczna: ocalała flota ucieka przed Cylonami, a przetrwanie staje się miarą wszystkich decyzji. Serial potrafi zamienić kosmiczną podróż w duszny dramat o cenie ocalenia. The Expanse dokłada do podobnego ciężaru politykę klasową i kolonialną oraz względny realizm świata. Reguły nie są tu dekoracją, którą można odsunąć, kiedy przeszkadza scenarzystom. To one nadają konfliktom wagę, a przygodzie opór materii. Tę mieszankę najtrudniej zastąpić: widowisko, które nie pozwala zapomnieć, że cudze bezpieczeństwo może być zbudowane na czyimś podporządkowaniu.
Współczesna telewizja oferuje przy tym różne odmiany kosmicznego rozmachu. Trzeci sezon Fundacji z 2025 roku zebrał przeważnie dobre recenzje, choć krytycy wskazywali na zawiłość narracji. Trzeci sezon Star Trek: Nieznane nowe światy chwalono za wykonanie, zgłaszając zarazem zastrzeżenia do ambicji opowieści. Dla następcy The Expanse pozostaje konkretne miejsce: między wielką skalą a doświadczeniem ludzi uwikłanych w system, którego nie kontrolują. Potrzeba tu mniej zachwytu nad samą potęgą imperium, a więcej pytań o to, jak wygląda życie pod jego naciskiem. Właśnie w ten punkt uderza Wojna pojmanego.

Wojna pojmanego: przetrwać znaczy stać się użytecznym
Cykl otwiera wydana w Polsce przez MAG w 2024 roku Łaska bogów. Zamieszkane przez ludzi Anjiin zostaje podbite przez Carryx, a grupa naukowców, wśród nich Dafyd Alkhor, trafia do niewoli. Jeńcy muszą dowieść swojej przydatności wśród innych podporządkowanych gatunków i zrozumieć sposób myślenia zdobywców. To znakomity punkt wyjścia dla serialu, bo konflikt nie kończy się wraz z przegraną bitwą. Dopiero wtedy zaczyna się najciekawsza część: codzienność pod cudzą władzą, w której wiedza może kupić odrobinę bezpieczeństwa, a współpraca z oprawcą staje się warunkiem przeżycia. Sam talent i dobre intencje nie zapewniają tu nikomu wygodnej pozycji.
Abraham i Franck mają więc materiał łączący presję zagłady znaną z Battlestar Galactica z zainteresowaniem mechanizmami podporządkowania bliskim The Expanse. Najmocniejszy pomysł polega na odebraniu ludziom uprzywilejowanej pozycji: muszą odgadywać reguły, zamiast je ustalać. Krytycy docenili kreację świata, skalę opowieści i postaci; pojawiły się też zarzuty dotyczące powolnego początku oraz części środkowej książki. Dla ekranizacji to ważny sprawdzian. Cierpliwe budowanie obcości może dać świetne napięcie, ale nie wystarczy pokazywać kolejnych niezwykłych stworzeń. Każde spotkanie powinno zmieniać położenie bohaterów, inaczej groza niewoli ustąpi miejsca zwiedzaniu efektownego kosmicznego zoo.

Znajoma ekipa The Expanse, trudniejszy egzamin
Za projektem stoją ludzie z doświadczeniem przy The Expanse. Naren Shankar został zapowiedziany jako showrunner, scenarzysta i producent wykonawczy, Abraham i Franck mają pisać oraz produkować, a Breck Eisner reżyserować i również pełnić funkcję producenta wykonawczego. Amazon zna już tę współpracę: w 2018 roku zapewnił kontynuację The Expanse od czwartego sezonu po decyzji Syfy o zakończeniu serialu, a autorzy książek pracowali przy adaptacji jako scenarzyści i producenci. To mocniejszy argument niż samo rozpoznawalne nazwisko na plakacie. Nowa opowieść ma ludzi, którzy poznali koszt przenoszenia rozbudowanego literackiego świata na ekran i nie muszą dopiero uczyć się wspólnego języka.
Projekt pozostaje na wczesnym etapie: w maju 2026 roku Ty Franck mówił jeszcze o rozważaniu napisania scenariusza; nie potwierdzono zamówienia produkcji, obsady ani premiery. Daniel Abraham wskazywał natomiast na dwa wyzwania adaptacji: życie wewnętrzne postaci i widowiskowych obcych. Właśnie między nimi rozegra się najważniejsza walka o jakość serialu. Carryx muszą być czymś więcej niż drogim efektem, a ludzie czymś więcej niż przewodnikami po ich imperium. Jeśli ekranizacja zachowa napięcie między koniecznością przetrwania a ceną posłuszeństwa, Prime Video dostanie następcę z prawdziwego zdarzenia. Nie dzięki podobnym statkom, lecz dzięki równie niewygodnemu pytaniu: ile można oddać, żeby ocaleć?

