Bostrom wyobraża cywilizację na tyle technicznie zaawansowaną, że posiada ogromną moc obliczeniową i wystarczy jej ułamek tej mocy, aby symulować nowe rzeczywistości z uczestnictwem świadomych istot.
Biorąc pod uwagę te warunki argumentuje, że przynajmniej jedno z następujących twierdzeń musi być prawdziwe. Po pierwsze, ludzie prawie zawsze wymierają, zanim osiągną etap symulacji. Po drugie, nawet jeśli ludzie dotrą do tego etapu, jest mało prawdopodobne, aby byli zainteresowani symulowaniem przeszłości własnych przodków. Po trzecie, prawdopodobieństwo, że żyjemy w symulacji, jest bliskie jeden.