Publicystyka filmowa
Kusicielka, matka, wariatka. NAJLEPSZE ROLE PENÉLOPE CRUZ
KUSICIELKA, MATKA, WARIATKA to przegląd fenomenalnych ról Penélope Cruz, w których błyszczy talent i charyzma aktorki.
Wchodzący na polskie ekrany film Wszyscy wiedzą jest kolejną znakomitą pozycją w dorobku Penélope Cruz. Hiszpańska aktorka znowu gra w swoim ojczystym języku, znowu u boku męża Javiera Bardema, w dodatku prowadzona przez jednego z najciekawszych reżyserów ostatnich lat, Asghara Farhadiego. To się po prostu nie mogło nie udać. Zanim jednak popędzimy wszyscy do kin, warto przypomnieć sobie inne świetne role Cruz. Zapraszam do zapoznania się z piątką jej najlepszych występów w karierze.
Zgadzacie się z moim wyborem? Czego zabrakło, który tytuł usunęlibyście z listy? Dajcie znać w komentarzu!
Szynka, szynka
Film Bigasa Luny z 1992 roku był pierwszym aktorskim doświadczeniem Penélope na wielkim ekranie. Miała wtedy zaledwie 18 lat. Wcieliła się w zmysłową Silvię, do której wzdychają wszyscy mężczyźni w okolicy. Rozkochuje w sobie Jose i zachodzi z nim w ciążę, ku wielkiemu niezadowoleniu bogatych rodziców chłopaka. Są oni zdania, że związek z dziewczyną uważaną za ladacznicę okryje rodzinę skandalem. W końcu decydują się na podstęp – płacą przystojniakowi Raulowi, aby uwiódł Silvię, dzięki czemu zostawi ona Jose. To był bardzo głośny tytuł, między innymi ze względu na śmiałe sceny erotyczne.
Na ekranie widać młodą Cruz nago, w całej okazałości. Hiszpanka oczywiście olśniewa w filmie urodą, ale ta rola jest znacznie głębsza. Szynka, szynka to produkcja specyficzna – nieco wulgarna, z absurdalnym humorem – a Penélope bardzo dobrze odnalazła się w tej konwencji. Już wtedy widać było, że zostanie gwiazdą. Ciekawostka: to właśnie na planie tego filmu Cruz poznała Javiera Bardema. Już wtedy zaiskrzyło między nimi, ale dopiero po latach związali się na stałe. Dzisiaj są szczęśliwym małżeństwem z dwójką dzieci.
Otwórz oczy
Po roli w Szynka, szynka Cruz zyskała w Hiszpanii ogromną popularność. Ale publiczność międzynarodowa poznała ją tak naprawdę dopiero dzięki Otwórz oczy Alejandro Amenábara. Ten osobliwy thriller zebrał świetne recenzje, kilka lat później doczekał się zresztą hollywoodzkiego remake’u. Co ciekawe, w Vanilla Sky Cruz zagrała tę samą rolę. I choć obok Toma Cruise’a wypadła bardzo dobrze, to w oryginale, kiedy mogła mówić w swoim ojczystym języku, wywołuje silniejsze emocje. W tym obrazie jawa płynnie przechodzi w sen, a gatunki filmowe stale się ze sobą mieszają.
Na pierwszym planie mamy tu oszpeconego Césara, niemogącego dojść do siebie po poważnym wypadku samochodowym, ale Penélope grająca jego dziewczynę jest również bardzo istotną postacią. Według wielu opinii to właśnie ona jest sercem tej opowieści. I ja się z nimi zgadzam.
Volver
Volver to moim zdaniem najlepsza rola w całej karierze tej pięknej Hiszpanki – po prostu wybitna. W dodatku film ten pojawił się w momencie dla niej trudnym, kiedy w rodzinnym kraju zaczęto ją spisywać na straty. Gwoli przypomnienia, w okolicach przełomu wieków Cruz zdecydowała się wyjechać do Hollywood. Grała u boku gwiazd, takich jak Matt Damon, Nicolas Cage, Matthew McConaughey czy Tom Cruise, ale nie były to role godne jej talentu. Więcej niż o jej występach na ekranie mówiono o romansach z kolegami z planu. Przyklejono jej łatkę egzotycznej kusicielki, złodziejki cudzych narzeczonych. Wtedy reżyser Pedro Almodóvar miał powiedzieć, że jedynym ratunkiem będzie dla niej powrót do Hiszpanii. Tak powstał Volver, w którym Penélope wcieliła się w doświadczaną przez los Raimundę. Za ten występ otrzymała nominacje do Oscara, BAFT-y i Złotego Globu, a także Europejską Nagrodę Filmową i wyróżnienie w Cannes. Ta rola jest tak prawdziwa jak samo życie.
Vicky Cristina Barcelona
W zestawieniu najlepszych ról Penélope Cruz po prostu nie mogło zabraknąć tej, która przyniosła jej statuetkę Oscara. Była to bardzo, bardzo zasłużona nagroda. W Vicky Cristina Barcelona Woody’ego Allena aktorka wcieliła się w szaloną artystkę Maríę Elenę. To niezwykle ciekawa postać, tylko z pozoru przypominająca klasyczną rozemocjonowaną Latynoskę. Owszem, María Elena przepełniona jest rozmaitymi uczuciami, ale przede wszystkim bólem – w końcu poznajemy ją tuż po tym, jak próbowała popełnić samobójstwo. Skomplikowana relacja, która łączy ją z byłym mężem i jego obecną partnerką, została świetnie wykreowana przez całe trio, ale to Cruz gra tutaj pierwsze skrzypce.
Nie poszła po linii najmniejszego oporu, nie przerysowała swojej bohaterki, nie zdecydowała się pokazać oderwanej od rzeczywistości wariatki. Wręcz przeciwnie. Choć bardzo charakterystyczna i pokręcona, María Elena pozostaje ludzka. Na ekranie widzimy, jak ta kobieta świetnie posługuje się pędzlem, ale równie dobra jest w tym sama Penélope – pięknie maluje różne odcienie granych postaci.
Zabójstwo Versace: American Crime Story
Długo zastanawiałem się, który tytuł z filmografii Cruz powinienem umieścić jako piąty. Zachwycająca była zarówno w filmach Almodóvara, na przykład we Wszystko o mojej matce czy Przerwanych objęciach, jak i hollywoodzkim musicalu Nine – Dziewięć (piosenka A Call From the Vatican w jej wykonaniu to jedna z najseksowniejszych scen we współczesnym kinie, bez dwóch zdań!).
Nawet w mniej udanych filmach Penélope potrafi stworzyć coś wyjątkowego – udowodniła to choćby w Mamie z 2015 roku. Wybór jest ogromny. W końcu zdecydowałem się jednak na jeden z ostatnich występów Hiszpanki, serial Zabójstwo Versace: American Crime Story. Wcieliła się w nim w Donatellę Versace – nie dość, że rzeczywistą, wciąż żyjącą postać, to jeszcze taką, z którą się znają. Choć zdarzają się złośliwi, którzy twierdzą, że jedyne, co zrobiła w tej roli Cruz, to nieudolne oddanie specyficznego głosu i akcentu Donatelli, ja jestem innego zdania.
Dla mnie to jedna z większych ekranowych metamorfoz tej aktorki. Hiszpanka znakomicie oddała stan ducha swojej bohaterki, zwłaszcza w scenach po morderstwie Gianniego Versace. Za maską twardej kobiety, która staje na wysokości zadania w obliczu wielkiego kryzysu, kryje się pogrążona w rozpaczy ukochana siostrzyczka słynnego projektanta. Niewiele aktorek byłoby w stanie poradzić sobie z tym zadaniem tak dobrze, jak zrobiła to Cruz.
