KINO EUROPEJSKIE: Ken Russell

The boy friend z kolei to tymczasowy odwrót Russella o 180 stopni od trudnej tematyki jaką podjął w Diabłach. Komedia muzyczna bardzo przypadła do gustu Amerykanom (dwa Złote Globy i nominacja do Oskara), ale i samemu reżyserowi, który ciepło wspomina pracę nad filmem. The boy friend nie przetrwał jednak próby czasu i popadł w zapomnienie (sporadycznie jest emitowany w TV brytyjskiej). Podobnie jedno z najbardziej osobistych dzieł Russella, czyli Dziki mesjasz zrealizowany całkowicie z prywatnych funduszy reżysera. Szczytowym osiągnięciem Russella w trakcie całej jego kariery jest Mahler. Najdojrzalsze, najlepiej skonstruowane, wyraźnie naznaczone autorskim stylem – Russell w pigułce. Rzecz o kompozytorze, który w podróży pociągiem wspomina i śni o latach młodości, miłości do swojej żony Almy, pierwszych sukcesach i porażkach. Przewija się tu szereg symboli typowych dla stylu Russella – sielanka przeradzająca się w koszmar, naziści, wyuzdany seks, szalone wizje, czy wręcz obłęd w snach głównego bohatera, kiczowate obrazy okraszone muzyką niemieckiego kompozytora.
Film otrzymał zadziwiająco mało nagród, co świadczyć może o ciągłych kłopotach krytyków lat ’70 ze zrozumieniem stylu opowiadania brytyjskiego „enfant terrible”. Musical Tommy na podstawie rock-opery The Who odniósł przede wszystkim komercyjny sukces, nie schodząc z pierwszego miejsca amerykańskiego i brytyjskiego box-office’a przez trzy tygodnie. Również Lisztomania odniosła spory sukces komercyjny, choć obecnie zaliczana jest do grona filmów campowych, co szczególnie nie dziwi, zważywszy na tematykę i wariacki sposób jej przedstawienia. W życiu prywatnym Russella pod koniec lat siedemdziesiątych również zachodzi spora zmiana. Russell porzuca swoją żonę Shirley, z którą ma piątkę dzieci, a z którą przeżył 22 lata.
W latach ’80 widać wyraźny spadek możliwości twórczych reżysera. Russell błądzi, szukając stylu, który zagubił po wyreżyserowaniu Mahlera i Lisztomanii. Powstają filmy dobre, lubiane głównie przez widzów (Odmienne stany świadomości, Gotyk, Kryjówka białego węża) oraz kompletne porażki artystyczne i komercyjne (Zbrodnie namiętności, Ostatni taniec Salome). Reżyserowi coraz trudniej przychodzi zdobyć środki na kolejne produkcje. Znów zaczyna szukać swojego miejsca w telewizji i znów znajduje je kręcąc dokumenty o życiorysach kompozytorów. Próbuje ponownie swoich sił w adaptacjach prozy D.H. Lawrence’a, co wychodzi mu nadzwyczaj dobrze (Tęcza, Kochanek Lady Chatterley). Jednak nic nie pomoże mu już odzyskać dawną formę. W międzyczasie dwukrotnie się rozwodzi, po raz czwarty żeniąc się w 2001 roku z Lisi Tribble.
Podobne wpisy
Lata ’90 i pierwsza dekada XXI wieku to schyłek kariery reżyserskiej i bezpowrotnie utracona wena. Russella spotyka podobny los do innego sławnego w latach ’70 reżysera brytyjskiego – Nicholasa Roega. Obecnie po kilku nieudanych produkcjach filmowych, które natrafiły wyłącznie na rynek video (i nawet tam nie odniosły sukcesu) Russell prowadzi zajęcia na University of Wales i University of Southapmton. Osiemdziesięcioletni już reżyser jednak nie przestaje szokować publiki. W styczniu 2007 roku wystąpił w kolejnej odsłonie brytyjskiego Big Brothera, wchodząc do domu uczestników show z piosenką Singin’ in the Rain. Opuścił go dobrowolnie po zaledwie czterech dniach obrażony na brytyjską gwiazdę Jade Goody, która zasłynęła rasistowskimi hasłami wymierzonymi w dziewczynę o indyjskim pochodzeniu. Wychodząc z domu Wielkiego Brata skomentował surowo swoją decyzję „Nie chcę żyć w społeczeństwie, którym rządzą złość i nienawiść”. Ken Russell – niepokorne, wieczne dziecko brytyjskiej kinematografii.