Connect with us

Publicystyka filmowa

FILMY, po których KOBIETA poczuje się jak SUPERWOMAN

FILMY, po których KOBIETA poczuje się jak SUPERWOMAN to niezwykła podróż po inspirujących historiach, które dodają sił i pewności siebie.

Published

on

FILMY, po których KOBIETA poczuje się jak SUPERWOMAN

Codzienność dostarcza kobietom wystarczająco wielu powodów, by poczuły się gorzej. Magia kina i odpowiednio wybranej historii potrafi jednak zaczarować rzeczywistość. Bywa odtrutką na smutki i zastrzykiem energii, ważną lekcją i cenną inspiracją. Które filmy sprawią, że każda kobieta poczuje się jak prawdziwa superwoman?

Advertisement

Thelma i Louise (1994, reż. R. Scott)

Najpiękniejszy film o kobiecej przyjaźni, jaki nakręcono. Kino drogi i uniwersalna opowieść o wolności. Dzieło manifest, podejmujące kwestie równościowe w zajmującej i nienachalnej formie. Ucieczka przed wymiarem sprawiedliwości w wozie Thelmy i Louise to jedna z najciekawszych filmowych podróży, w jakie można wyruszyć. Jazda bez trzymanki, zwieńczona legendarnym zakończeniem, które w paradoksalny sposób jednocześnie smuci i pokrzepia.

Jeśli jeszcze nie oglądałyście filmu Scotta – nadróbcie tę zaległość jak najszybciej. Jeśli zaś oglądałyście Thelmę i Louise – same doskonale wiecie, że jeszcze nieraz wrócicie do tego filmu. Absolutna wolność, którą wybierają bohaterki, jest w końcu pięknym, choć nierealnym marzeniem większości z nas.

Advertisement

Mustang (2015, reż. D. G. Ergüven)

Akcja tego filmu dzieje się we współczesnej Turcji. Śledzimy emocjonującą historię piątki sióstr, które usiłują przeciwstawić się islamskiej tradycji i kulturze. Ich konserwatywna rodzina potrafi jednak sięgać po drastyczne środki, byle tylko pokazać dziewczynkom, gdzie ich miejsce w szeregu… Mimo to Mustang jest filmem świeżym, wywrotowym i dającym nadzieję: panuje w nim klimat młodości i wyzwolenia, a bunt pokazany jest z mocno kobiecej perspektywy. To fenomenalne kino dziewczyńskie, nieuciekające od prawdziwych dramatów i problemów. Mustang uświadamia też nam – Europejkom – jak wielkie mamy szczęście, że żyjemy w kulturze zachodniej, i jak wiele jest miejsc na świecie, gdzie kobietom wciąż odmawia się podstawowych praw: w tym możliwości decydowania o swoim życiu.

Przeminęło z wiatrem (1939, reż. V. Fleming, G. Cukor)

Advertisement

Najwspanialszy z kobiecych filmów. Scarlett O’Hara to chodząca kompilacja wad, ale lista rzeczy, których można się od niej nauczyć, zapełniłaby całe osobne zestawienie. Uparta dama z Południa zachwyca i inspiruje od niemal stu lat, a jej status heroiny wszech czasów pozostaje nienaruszony. Legendarne zakończenie jest oczywiście smutne, ale gwarantuję wam, że kiedy obeschną już łzy, poczujecie nadzieję.

Bo każdy, kto ma za sobą ten niemal czterogodzinny seans, wie, że Scarlett poradzi sobie nawet w najgorszej sytuacji. Po prostu pomyśli o tym jutro. Jutro też jest dzień. Takim samym niewyczerpanym źródłem inspiracji jest pozostająca w cieniu O’Hary Melanie – kobieta, która nauczy klasy lepiej niż jakikolwiek głupi poradnik.

Advertisement

Tylko instynkt (1994, reż. L. Tamahori)

tylko instynkt film o maorysach nowa zelandia

Jednym z głównych tematów tego nowozelandzkiego filmu jest przemoc domowa. Główna bohaterka Once Were Warriors to wywodząca się z tradycyjnego plemienia Maoryska, która – jak wiele ofiar – przywykła już do zachowań swojego oprawcy, damskiego boksera. Toksyczny mąż katuje ją i upokarza, zaniedbuje dzieci, nie pomaga w ich wychowywaniu, ale bywa tak czarujący, że zbyt trudno go zostawić… Kiedy jednak w rodzinie dochodzi do wielkiej tragedii, w bohaterce odzywa się krew maoryskich wojowników i kobieta mówi: dość. Świadomość tego, kim jest i skąd się wywodzi, połączona z miłością do dzieci daje jej siłę, by określić siebie na nowo i zostawić za sobą to, co złe.

Film jest pokrzepiającą opowieścią nie tylko dla kobiet wychodzących z różnego rodzaju niezdrowych relacji. To uniwersalna opowieść o umacnianiu się we własnej kobiecości. Sytuacja bohaterki jest przy tym metaforą Nowej Zelandii i jej rdzennej kultury, dosłownie zgwałconych i zbrukanych przez kolonizację oraz zachodnie interesy.

Advertisement

Dziewczyny z kalendarza (2003, reż. N. Cole)

calendar girls helen mirren

Jak często zdarza się nam obejrzeć film, którego bohaterka jest po pięćdziesiątce? Starość kobiety to temat tabu. Społeczeństwo ocenia nasze zmarszczki i siwe włosy dużo surowiej niż w przypadku mężczyzn. Media, popkultura i reklamy wmawiają nam, że wraz z młodością tracimy całą swoją wartość. Nic więc dziwnego, że tak wiele kobiet z lękiem wypatruje pierwszych oznak starzenia i desperacko stara się je zlikwidować, gdy już się pojawią. Film Nigela Cole’a jest wspaniałą odtrutką na ten paranoidalny pęd ku zachowaniu młodości. Uwielbiam spędzać czas w towarzystwie Dziewczyn z kalendarza – nie najmłodszych i nie najpiękniejszych gospodyń domowych, które decydują się zapozować nago przed obiektywem aparatu, by uzbierać pieniądze na szczytny cel. Nigdy nie jest za późno na odrobinę szaleństwa!

Mulan (1998, reż. T. Bancroft, B. Cook)

Advertisement

W ostatnich latach światowa animacja daje nam coraz więcej silnych postaci kobiecych i wojowniczek, z Meridą Waleczną na czele. Księżniczką wszystkich walecznych księżniczek jest jednak Mulan. Inspirowana chińską historią bajka Disneya jednocześnie bawi, wzrusza, daje siłę do walki i wznieca ogień w sercu. Gdy Mongołowie atakują Chiny i stary ojciec Mulan otrzymuje wezwanie do wojska, główna bohaterka, mimo strachu i słabości, rusza na wojnę w męskim przebraniu zamiast niego. Scena, w której dziewczyna ścina włosy (link powyżej), jest tak mocna, że obywa się bez żadnych słów. Mulan była idolką mojego dzieciństwa, a i dzisiaj lubię do niej wracać. Siła tej historii wydaje się nieprzemijająca, a już w przyszłym roku zobaczymy ją w nowym wydaniu: Disney przygotowuje aktorską wersję Mulan.

Mamma Mia! (2008, reż. P. Lloyd)

Ukochany feel good movie – mój, mojej mamy i moich przyjaciółek. Za każdym razem działa tak samo: jak kroplówka z czystą dopaminą. W końcu słońce leczy – nawet takie z ekranu. Już same kadry przepięknej Grecji doładują baterie, ale o sile tego musicalu stanowią przede wszystkim zwariowane bohaterki. Ekipa Donny to paczka marzeń. Sama Donna to najsympatyczniejsza osoba pod słońcem: zarówno w wydaniu Meryl Streep, jak i Lily James, która wcieliła się w tę postać w drugiej części (równie fajnej). Dodajmy do tego przeboje zespołu ABBA i otrzymamy perfekcyjny antydepresant.

Advertisement

Seria Obcy

Oczywiście polecam wszystkie części serii, ale to w dwóch pierwszych Ripley jest moim zdaniem najbardziej zajebista (a w czwartej mamy do czynienia z jej klonem, więc w ogóle trudno mówić o tej samej osobie). Dlaczego bohaterka Obcego nieodmiennie pozostaje najtwardszą postacią kina science fiction – nie tylko kobiecą? Ponieważ jest prawdziwa. Widzimy jej pot, ból i strach. To nie superwoman z komiksowej opowiastki, ale kobieta z krwi i kości, z którą możemy się utożsamiać i o której życie autentycznie się boimy, kiedy rusza na spotkanie z potworem. Którą podziwiamy, kiedy dokonuje niemożliwego. Seans Obcego nastraja bojowo do walki także z tymi mniej efektownymi, codziennymi potworami. Pokazuje, jak wielka odwaga może tkwić nawet w kruchej istocie.

Ocean’s 8 (2018, reż. G. Ross)

Ocean's 8

Na ten film wylewano wiadro pomyj, nim jeszcze trafił do kin i ktokolwiek miał szansę go zobaczyć. No bo jak to? Jak oni śmieją obsadzać KOBIETY w głównych rolach w kolejnej odsłonie klasycznej franczyzy? Film Rossa zamknął jednak gębę większości malkontentów, bo okazał się po prostu bardzo fajny i zabawny. Postawienie kobiet w centrum kryminalnej intrygi dodało temu obrazowi świeżości i oryginalności: zazwyczaj w tego typu filmach panie pełnią funkcję co najwyżej ładnego dodatku. Miło dla odmiany zobaczyć skok na kasę w kobiecym wydaniu. Zwłaszcza jeśli dokonuje go tak doborowa ekipa: Cate Blanchett, Sandra Bullock, Anne Hathaway, Helena Bonham Carter i Rihanna. Dziewczyny są tak różne, że każda „widzka” bez problemu znajdzie wśród nich swoją faworytkę, z którą będzie mogła się utożsamić.

Advertisement

Tina (1993, reż. B. Gibson)

Wzruszający biopic o niełatwej drodze na szczyt, jaką przebyła Tina Turner. Obdarzona charakterystycznym, mocarnym głosem wokalistka przeszła w życiu naprawdę wiele: przemoc fizyczną i psychiczną ze strony męża, sinusoidalne zakręty kariery, wzloty i upadki. Po rozwodzie z Ikem Turnerem artystka przez niemal dziesięć lat wracała do formy i na szczyty sławy. Ciężka praca, upór i nieustanna wiara dały efekty: największe sukcesy wokalistka odniosła dopiero po czterdziestce.

Advertisement

Film pokazuje, że nigdy nie jest za późno na marzenia i że nawet z największego upadku można się podnieść. Końcowa, triumfalna sekwencja – Tina śpiewająca What’s Love Got To Do With It – doda skrzydeł i sprawi, że poczujecie się Simply the Best.

Frances Ha (2012, reż. N. Baumbach)

Bezpretensjonalna opowieść o codziennych perypetiach zakochanej w czytaniu tancerki, która stara się ułożyć sobie życie w Nowym Jorku. Urocza, stylowa i allenowska historia stała się głosem pokolenia dla osób urodzonych pod koniec lat 80. i na początku 90. ubiegłego wieku. Niejedna dziewczyna odnajdzie cząstkę siebie w roztrzepanej, żyjącej chwilą i marzeniami Frances. To wyjątkowo sympatyczna, naturalna i autentyczna postać, której siła tkwi w normalności. Jeśli zaprzyjaźniłyście się z Frances Ha, to pewnie polubicie się również z Lady Birdfilmem, który wyreżyserowała Greta Gerwig, czyli aktorka wcielająca się we Frances.

Advertisement

Mad Max: Na drodze gniewu (2015, reż. G. Miller)

Jeśli przegapiłyście premierę kinową ostatniego Mad Maxa, to niestety straciłyście wiele: to film z gatunku „przeżycie”, który po prostu trzeba zobaczyć na wielkim ekranie. Jednak nawet oglądane na laptopie dzieło Millera pozostaje prawdziwym dynamitem, dwiema ekstatycznymi godzinami czystej frajdy i adrenaliny. W centrum tego rozpędzonego postapo są kobiety: brudne, brutalne i walczące o przetrwanie. Bezręka Furiosa grana przez Charlize Theron stała się już ikoną współczesnej popkultury: dowodem na to, że kobiety potrafią być równie charyzmatyczne jak mężczyźni – ta postać przyćmiła całkowicie samego Toma Hardy’ego, czyli tytułowego Maxa! Charlize wydaje się wprost stworzona do ról silnych lasek. Jeśli po Mad Maxie wciąż wam mało tej afrykańskiej aktorki w ostrym wydaniu – odpalcie sobie film Atomic Blonde, w którym gwiazda niezwykle widowiskowo kopie tyłki.

Mała Miss (2006, reż. J. Dayton, V. Faris)

Co z tego, że główna bohaterka ma ledwie siedem lat? Pozytywnego podejścia do życia mogą się od niej uczyć kobiety kilkakrotnie starsze. Nauka ta przychodzi właściwie mimochodem, bo dziewczynka po prostu zaraża swoją energią i swoim optymizmem, a grająca ją Abigail Breslin jest słodka aż do schrupania i zauroczy każdego. Po skończonym seansie aż czuje się głód życia i rozpierające od środka szczęście. Olive ma wielkie okulary i lekką nadwagę, nie posiada też żadnego specjalnego talentu, a jej rodzinę trapią poważne problemy – ale zamiast marudzić i użalać się nad swoimi niedoskonałościami, działa i słucha rad swojego ekscentrycznego dziadka. Mała Miss to film daleki od przesłodzenia, niestroniący od trudnych tematów, mało znam jednak równie pozytywnych, pełnych ciepła produkcji.

Advertisement

Gloria (1980, reż. J. Cassavetes)

gena rowlands cassavetes

Film, który stanowił dla Luca Bessona bezpośrednią inspirację do stworzenia Leona zawodowcaz tą różnicą, że tutaj w roli śmigającej ze spluwą niańki występuje kobieta. I, przy całym szacunku dla znakomitego Jeana Reno, to Gena Rowlands wypada w tym zestawieniu ciekawiej.

Grana przez nią tytułowa bohaterka – dojrzała kobieta z kryminalną przeszłością i szeregiem wad – jest autentyczna, fascynująca i w niewymuszony sposób o wiele bardziej cool od połowy gangsterów kina w męskim wydaniu. To twarda babka, niewpasowująca się w stereotypowe kobiece role – nie cierpi dzieci, ani myśli o zakładaniu rodziny, jest szorstka i obcesowa. Gdy musi zaopiekować się małym chłopcem, którego rodzinę zabito w mafijnych porachunkach, niechętnie oswaja się z tą nową rolą… Gloria to pełne akcji i humoru kino sensacyjne, które pod koniec zmiękczy nawet najtwardsze serca. A sama Gloria to bohaterka, której nie sposób nie polubić – wzór dla scenarzystów, jak należy wiarygodnie pisać silne, wyraziste postaci kobiece.

Advertisement

Gloria (2013, reż. S. Lelio)

sebastian lelio

Cóż, w tym momencie wypada oficjalnie oświadczyć, że „Gloria” to imię superbabeczek. Tytułowa bohaterka tego hiszpańsko-chilijskiego filmu dobiega sześćdziesiątki, ale ani myśli zwalniać tempa i dostosowywać się do społecznych oczekiwań. Nie widzi siebie jako statecznej starszej pani, pragnie czerpać z życia pełnymi garściami. Trudno określić ten film jako optymistyczny: zdaje się on raczej słodko-gorzki niż słodkopierdzący. Jest jednak mądry i życiowy, traktuje swoją bohaterkę serio i nie przekłamuje rzeczywistości, dzięki czemu po jego obejrzeniu każda kobieta poczuje się wzmocniona. Gloria pokazuje siłę, jaka tkwi w akceptowaniu samej siebie i tańczeniu do swojej własnej muzyki.

Dziennik Bridget Jones (2001, reż. S. Maguire)

Widziało się sto razy, ale obejrzy się i sto pierwszy raz. Pulchna, niezdarna Bridget to dziewczyna, z którą każda z nas mniej lub bardziej utożsamia się w chwilach swoich wpadek, niepowodzeń, dołków, upokorzeń. Dlatego tak nas śmieszy i tak bliska nam się wydaje w stroju króliczka, w wyszczuplających gaciach czy w czerwonej piżamie. I dlatego daje nam tak dużą satysfakcję, kiedy ostatecznie znajduje w życiu szczęście.

Advertisement

Jakie tytuły dopisałybyście do tej listy? Po których filmach czujecie, że mogłybyście przenosić góry? Które przekonują was, że urodzić się kobietą to supersprawa? Piszcie swoje typy w komentarzach!

Advertisement

Publikuje w "KINIE", Filmwebie, serwisie Film w Szkole i (oczywiście) na film.org.pl. Edukatorka filmowa w Zespole Edukacji Ferment Kolektiv. Lauretka II nagrody w Konkursie im. Krzysztofa Mętraka dla młodych krytyków filmowych oraz zwyciężczyni konkursu Krytyk Pisze Festiwalu Kamera Akcja.

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *