search
REKLAMA
Anime

CYBER CITY OEDO 808 (1991)

Adam Łudzeń

6 września 2018

REKLAMA

OPIS POSZCZEGÓLNYCH ODCINKÓW
(uwaga na spojlery!)

FILE ONE:
“VIRTUAL DEATH”

Bohaterem tego odcinka jest Sen-Goku, który jest tutaj najbardziej widoczny i wysuwa się na pierwszy plan. Nasi bohaterowie dostają do wykonania dość tajemnicze zadanie – ktoś opanował super nowoczesny wieżowiec w centrum miasta – uwięził w nim wiele niewinnych osób, pozamykał wszystkie drzwi i włączył systemy obronne. Zadaniem Sen-Goku, Ben-Ten’a i Gogul’a będzie dostanie się na sam szczyt budynku i rozgryzienie zagadki. Pierwszy w to miejsce dostaje się Sen-Goku, który napotyka tam na pewnego naukowca. Jak się szybko okazuje – to nie on jest winny całego zamieszania. Opowiada natomiast pewną historię, jak to kiedyś z zazdrości zabił swojego utalentowanego współpracownika i zrzucił w otchłań wieżowca. Sen-Goku postanawia wybrać się w ową otchłań i spotyka tam coś, czego się absolutnie nie spodziewał – okazuje się, że rzekomo zabity naukowiec wciąż żyje, a właściwie żyje tylko jego mózg podłączony do sterty kabli – dzięki czemu ma kontrolę nad tym, co stworzył. Odcinek dość dobry, ale nie najlepszy ze wszystkich. Szczególnie świetny jest klimat, gdy na ekranie pojawia się rzekomo nieżyjący naukowiec – a właściwie to, co z niego zostało.

FILE TWO:
“PSYCHIC TROOPER”

Głównym bohaterem tego odcinka jest Gogul, który spotyka swoją dawną znajomą. Razem próbują rozgryźć zagadkę kilku morderstw, które niedawno miały miejsce w mieście. Okazuje się, że armia zbudowała niesamowicie niebezpieczną i morderczą maszynę, która posiada wiele niesamowitych broni – magnetyczny pancerz, który odbija wszelkie pociski i przeszkody, piekielnie mocne działko, a do tego Psychic Trooper (tak się owa maszyna nazywa) nieograniczenie wysuwa swoje kończyny, aby dostać się w niedostępne miejsca i dostać wroga w swoje ręce. Armia w końcu pojmuje Gogul’a i to on ma się zmierzyć z ich najnowszym tworem. Do tego szef cybernetycznej policji włącza na jego “obroży” licznik, więc Gogul będzie się musiał bardzo spieszyć. A czeka go naprawdę morderczy pojedynek, bo Psycho Trooper jest piekielnie mocną i niebezpieczną maszyną. Ale Gogul wkrótce znajdzie jego słaby punkt. Moim zdaniem najlepszy ze wszystkich odcinek – najlepsza fabuła, najwięcej akcji i znakomity klimat.

https://www.youtube.com/watch?v=Z842IlNu5Xw

FILE THREE:
“BLOOD LUST”

No i przyszła kolej na Ben-Ten’a, teraz on jest w centrum wydarzeń. Ben-Ten ma do rozwiązania pewną zagadkę – w mieście giną nieprzypadkowe osoby, a wszystko wskazuje na to, że sprawcami są… wampiry. Nasz bohater szybko odnajduję sprawcę (a właściwie sprawczynię), docierając do szpitala, z którego wyszła. Dyrektorem szpitala jest pewien dość staro wyglądający doktor, który – jak się później okazuje – robi różne eksperymenty na ludziach chcąc poznać tajemnicę wiecznego życia. A do tego życia potrzebna jest krew. Na końcu dochodzi do efektownego pojedynku Ben-Ten’a, który walczy ze zmienionym w księcia wampirów doktorem. A po drodze do tych wydarzeń nasz bohater spotka starą znajomą, z którą będzie musiał wyrównać rachunki. Dobry odcinek, z początku nieco nudnawy (mało akcji, nic się nie dzieje), ale za to świetna końcówka wszystko nadrabia.

“Cyber City OEDO 808” to bardzo dobra mini-seria, aczkolwiek trochę za krótka – 3 odcinki to zdecydowanie za mało, chciałoby się przynajmniej dwa razy więcej. Szkoda także, że nie wszystkie odcinki są równe – zarówno pod względem akcji jak i ciekawości fabuły. Ale i tak ogląda się bardzo przyjemnie, zwłaszcza że wykonanie techniczne stoi na wysokim poziomie (animacja, rysunki, dźwięk), ale już prawie wszystkie anime przyzwyczaiły do tego swoich widzów. No i do tego bardzo dobra oprawa muzyczna, która podbudowuje doskonały miejscami klimat (ładna muzyka jest także podczas napisów końcowych) – więcej na temat soundtracku w osobnej recenzji. Kreacje bohaterów i ich różnorodne cechy charakteru, styl walki oraz sposób zachowania – to także kolejny plus. No i zdecydowanie nie jest to anime dla dzieci – jest zbyt brutalny i jest tu zbyt dużo przekleństw (szczególnie Sen-Goku króluje pod tym względem :). Mimo wszystko z pewnością warto obejrzeć, bo mimo iż to produkcja sprzed aż 11 lat – prawie w ogóle się nie zestarzała.

Tekst z archiwum film.org.pl

REKLAMA