Connect with us

Publicystyka filmowa

Najlepsze KOMEDIE ROMANTYCZNE 2019 roku

Rok 2019 przyniósł niewiele komedii romantycznych, ale wśród nich jest wyjątkowy tytuł – MON INCONNUE, który zaskakuje oryginalnym podejściem.

Published

on

Najlepsze KOMEDIE ROMANTYCZNE 2019 roku

Rok 2019 zdecydowanie nie był rokiem komedii romantycznych. Filmów gatunkowych weszło do kin niewiele, nieco lepiej było pod tym względem na Netfliksie, ale ich poziom to już zupełnie inna sprawa. Udało mi się uzbierać zaledwie 7 tytułów godnych uwagi. Oto najlepsze kom-romy A.D. 2019!

Advertisement

Zgadzacie się ze mną? A może coś przegapiłem? Dajcie znać w komentarzu!

7. Mon inconnue

Mon inconnue kadr

Francuskie komedie romantyczne mają długą tradycję. Również w ostatnich latach w tamtym kraju powstały naprawdę niezłe produkcje, jak Miłość po francusku, Wspaniała albo Przepis na miłość. Ubiegły rok nie był jednak owocny. Jedynym francuskim filmem, po który warto sięgnąć, jest Mon inconnue w reżyserii Hugo Gélina. Niestety nie pojawił się w polskich kinach i nie wiadomo, czy w ogóle to nastąpi. Historia nie grzeszy oryginalnością, opowiada o znanym pisarzu Raphaëlu, który – zajęty życiem celebryty – przestaje zauważać własną żonę.

Advertisement

Gdy postać na niej wzorowaną uśmierca w nowej książce, budzi się następnego dnia niejako w innym życiu. Ona jest wybitną pianistką i nie poznaje go, on pracuje jako nauczyciel w podstawówce. Wszyscy traktują go jak wariata. Oczywiście będzie musiał wynieść z tej sytuacji lekcję. Choć „na papierze” Mon inconnue wydaje się nędzną kalką innych produkcji, to nie do końca prawda. Poza tym pod względem realizacyjnym i aktorskim jest to film wybijający się ponad przeciętność. Mnóstwo uroku mają zwłaszcza muzyczne montaże.

6. Jak romantycznie!

Jak romantycznie Rebel Wilson

Ciekawy przykład, bo ta pozycja to tak naprawdę parodia gatunku, która ostatecznie sama okazuje się całkiem udaną komedią romantyczną. Podobnie jak w Mon inconnue, bohaterka budzi się w zupełnie innym świecie – choć nienawidzi kom-romów, jej życie wygląda tak, jakby w nich grała. Jak romantycznie! wyśmiewa tyle konwencji gatunku, ile się da. Nie chodzi tu tylko o poszczególne wątki, ale też kostiumy, soundtrack, zabiegi operatorskie. Niektóre sceny śmieszą do łez, inne – jak epicki występ w klubie karaoke – zachwycają swoją energią. Choć konwencja dawała twórcom możliwość popuszczenia hamulców i zaprezentowania czegoś naprawdę szalonego, w pewnym momencie robi się na ekranie zbyt zachowawczo.

Advertisement

Na szczęście jest fenomenalna Rebel Wilson, która udowadnia, że należy do najlepszych współczesnych komiczek, nie tylko w charakterystycznych rolach drugoplanowych, ale także jako główna gwiazda filmu.

5. Last Christmas

Last Christmas Emilia Clarke

Emma Thompson opowiadała w jednym z wywiadów, że producenci chcieli, aby napisała scenariusz nowego filmu świątecznego, który zapisze się w historii, podobnie jak To właśnie miłość. Wątpię, aby Last Christmas cieszyło się po latach podobną popularnością (choć brytyjski klasyk również dość długo pracował na swój kultowy status), ale to naprawdę udana komedia romantyczna w bożonarodzeniowym klimacie. Choć miłosne historie rozgrywające się w okresie świąt najczęściej ociekają lukrem, tutaj jest miejsce na poważne problemy – jak zdrowie, bieda czy los imigrantów – a końcówka wcale nie wpisuje się w typowy happy end.

Advertisement

Jak na historię inspirowaną piosenkami George’a Michaela, trochę go w ścieżce dźwiękowej za mało, ale i tak mamy do czynienia z sympatyczną produkcją. Na ekranie bywa w równej mierze zabawnie, co wzruszająco, a Emilię Clarke dobrze zobaczyć w innej roli niż Daenerys Targaryen.

4. Planeta singli 3

Stuhr Więdłocha Planeta singli 3

Gdy reżyser pierwszej części Planety singli zrezygnował z kręcenia kontynuacji na rzecz pracy w Hollywood, wydawało mi się, że ten statek bez kapitana po prostu zatonie. Bardzo się jednak myliłem. Świąteczna druga odsłona pozostawiła po sobie przyjemne wrażenie, a finał trylogii okazał się jeszcze lepszy! Tomek i Ania już się nie kłócą, są w przededniu ślubu i wyjeżdżają na wieś, w rodzinne strony pana młodego. Akcenty zostały rozłożone inaczej niż w poprzednich częściach i był to świetny pomysł – to zdecydowanie powiew świeżości.

Advertisement

Mimo że w końcówce film skręca w stronę typowo polskiej weselnej rozpierduchy, znanej choćby z wiadomej produkcji Wojciecha Smarzowskiego, Planetę singli 3 i tak trzeba uznać za udaną komedię romantyczną, znacznie wybijająca się ponad poziom polskich przedstawicieli tego gatunku.

3. Yesterday

Yesterday film

Zdaję sobie sprawę z tego, że najnowsza propozycja Danny’ego Boyle’a była dla wielu osób rozczarowaniem. Zamiast hiciora (w końcu piosenki Beatlesów powinny pociągnąć każdy film) dostaliśmy produkcję, o której dość szybko zapomniano. Mam jednak wrażenie, że te niepochlebne opinie w dużej mierze wynikały z oczekiwań – ja po Yesterday spodziewałem się lekkiego, rozrywkowego kina i to właśnie dostałem. Nie wiem, czy jest to do końca komedia romantyczna, ale ja właśnie tak na ten film spojrzałem i podczas seansu bawiłem się świetnie. Oczywiście soundtrack sprawia, że postaci mogłyby recytować menu chińskiej restauracji i tak czy siak byłoby to atrakcyjne, ale jest tu o wiele więcej dobra niż The Beatles.

Advertisement

Główni bohaterowie są ujmujący (choć niepozbawieni wad), dostajemy sporo ciekawych dialogów i żartów, a Ed Sheeran proponujący zamianę „Hey, Jude” na „Hey, dude” to już klasyk. Dzięki Yesterday poczułem to dobrze znane uczucie ciepła, tak jakby moje wnętrze zaczęło się uśmiechać – i za to bardzo doceniam ten film.

2. Chyba na pewno ty

Chyba na pewno ty Netflix

Netflix tradycyjnie wypuścił w ubiegłym roku sporo komedii romantycznych. Gdyby chociaż połowa była tak dobra jak Chyba na pewno ty… Film obejrzałem tylko i wyłącznie z zawodowego obowiązku, ale seans sprawił mi mnóstwo, mnóstwo frajdy! Rzecz opowiada o dwójce sąsiadów, którzy przyjaźnią się od dziecka – jednak gdy Sasha i Marcus w końcu decydują się na seks, wszystko się psuje. Ona wyjeżdża w wielki świat, zostaje celebrycką szefową kuchni, on wciąż pomaga ojcu w firmie budowlanej i rapuje w lokalnej kapeli. Gdy po latach znowu się spotykają, uczucie odżywa.

Advertisement

Kicz, tandeta, kalka? Być może tak to brzmi, ale dajcie Chyba na pewno ty szansę. Dawno nie widziałem na ekranie tak świetnie dobranego duetu, jak Ali Wong i Randall Park. Oboje współtworzyli zresztą scenariusz i to widać – bezbłędnie odnajdują się w konwencji. Na ekranie jest uroczo, wzruszająco, ale przede wszystkim zabawnie. Podczas scen z grającym epizod Keanu Reevesem będziecie tarzać się ze śmiechu po podłodze.

1. Niedobrani

Charlize Theron Seth Rogen

Nie wiem, czy to przypadek, czy nie, ale numer 1 rankingu obiera podobną koncepcję jak Chyba na pewno ty. Charlize Theron wciela się w sekretarz stanu zamierzającą kandydować na urząd prezydenta USA. Jest piękna, elegancka i poważna. Na jednym z przyjęć spotyka mężczyznę, którym opiekowała się, będąc nastolatką. Fred to pozbawiony taktu „duży chłopiec”, teoretycznie w ogóle do siebie nie pasują, ale coś tę dwójkę do siebie zbliża… Gdy po raz pierwszy usłyszałem, że Theron zagra w komedii romantycznej obok Setha Rogena, stwierdziłem, że to zupełnie niespodziewany, dziwaczny pomysł.

Advertisement

Ale w tym szaleństwie jest metoda. Niedobrani to rewelacyjna komedia, która nie boi się ostrzejszego humoru, a dwoje odtwórców głównych ról spisało się w niej po prostu znakomicie. Takich „par nie do pary” mieliśmy w historii kina bez liku, ale ta jest wyjątkowo zabawna i pocieszna. Jeśli jeszcze nie oglądaliście, koniecznie nadróbcie ten tytuł!

Advertisement
Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *