Zestawienie

NIE TYLKO NEO. Zapomniane wcielenia Keanu Reevesa

Autor: Agnieszka Stasiowska
opublikowano

2 września 1964 r. przyszedł na świat Keanu Reeves. Aktor, który w ostatnich latach i młodszemu pokoleniu znany jest głównie jako Neo z Matrixa czy John Wick z serii filmów o tym samym tytule, ma na swoim koncie wiele doskonałych i różnorodnych ról. Niezapomniane kreacje stworzył w takich dziełach jak Moje własne Idaho, Mały Budda, Adwokat diabła, Dracula czy Speed. Niebezpieczna prędkość.

Pozwólcie, że z okazji jego wczorajszych urodzin przedstawię pięć jego ról, które są być może mniej znane lub nieco zapomniane, ale które mnie zapadły szczególnie w pamięć.

Tod Higgins – Spokojnie, tatuśku (1989)

OK, wiem, że pcham się tu w jakąś prehistorię, ale Spokojnie, tatuśku to jeden z nielicznych filmów familijnych, które naprawdę lubię. Ron Howard opowiada historię sporej rodzinki Buckmanów, którzy stają na uszach, żeby swoje pociechy wyprowadzić na ludzi, nie popełniając przy tym błędów swoich rodziców. Keanu wśród innych, świetnie napisanych postaci gra rolę Toda Higginsa, młodego buntownika, którego córka jednej z głównych bohaterek bierze za męża. Tod, wchodząc w rodzinę żony, nawiązuje kontakt z jej młodszym bratem (młodziutki Joaquin Phoenix, jeszcze pod pseudonimem) i, co zaskakujące także dla niego, zmienia się z szalonego nastolatka w odpowiedzialnego mężczyznę. Reeves bardzo naturalnie wypada jako młody gniewny, który nagle trzeźwieje i stwierdza, że nie tylko do niego świat należy.

Johnny Utah – Na fali (1991)

point-break-poster wyróż

Keanu po raz pierwszy jak stróż prawa. Grupa włamywaczy w maskach prezydentów Stanów Zjednoczonych napada na banki. Johnny Utah, świeżynka w zawodzie i turysta w słonecznej Kalifornii, ma swoją teorię na ten temat – aby ją sprawdzić, próbuje nawiązać kontakt z grupą surferów pod przywództwem charyzmatycznego Bodhiego (Patrick Swayze). Śledztwo trwa, a pomiędzy Bodhim i Johnnym rozwija się ciekawa, choć trudna relacja. Reeves po raz pierwszy w schludnym garniturku i z grzecznie zaczesaną grzywką jest tu jeszcze nieco sztywny – całe show kradnie mu zdecydowanie jego ekranowy partner – ale dostrzec można, że ten nieporadny szczeniak wyrośnie kiedyś na charakternego chłopa ze spluwą. I zawsze będzie wyglądał dobrze w garniturze.

Ostatnio dodane