Prawdy objawione przez Terminatora 3 | FILM.ORG.PL

Prawdy objawione przez TERMINATORA 3








Rafał Donica
04.02.2014


James Cameron kręcąc „Terminatora 2” nie tylko wzniósł się na techniczne wyżyny, dzięki czemu „T2” nie zestarzał się do dziś nawet o chwilę, ale też stanowczo pozamykał wszystkie furtki do ewentualnych sequeli. Wiadomo było jednak, że pojawienie się kolejnej części „Terminatora” to kwestia czasu.

O dziwo, na nową odsłonę czekaliśmy (tzn. kto czekał ten czekał) aż 12 lat. Misji samobójczej podjął się ot poprawny hollywoodzki rzemieślnik („U-571”, „Surogaci”) z przebłyskami („Breakdown”) – Jonathan Mostow. Do współpracy dał się namówić Arnold Schwarzenegger, dzięki czemu projekt miał szanse powodzenia. Niestety, projekt, w dużej mierze pogrzebał Nick Stahl, skądinąd całkiem niezły aktor (polecam jego rolę w „Bully”), który sprofanował nasze wyobrażenie Johna Connora, czyniąc z niego nieudacznika, płaczka i ostatnią ciamajdę. Duża w tym wina scenariusza, według którego John Connor tylko dlatego zostanie przywódcą ruchu oporu przeciwko maszynom, bo kobieta doprowadzi go do bunkra, w którym to on odezwie się do mikrofonu jako pierwszy i przedstawi jako dowodzący tym bunkrem.

Ani jedno działanie Johna Connora w „Terminatorze 3” nie wskazuje, że posiada on jakiekolwiek zdolności w kierunku przywódczo-strategicznym. Nawet jego umiejętność hakowania gdzieś znika; gdy trzeba otworzyć strzeżone kodem drzwi hangaru, John biadoli, że to olaboga pancerne drzwi, podczas gdy Kate odnajduje w tym czasie panel sterowania. Nick Stahl przez cały film stara się zwrócić na siebie uwagę Terminatora, Kate i widzów, ale wszyscy go ignorują.

T3_mina

Mina Claire Danes mówi wszystko

Ale nie tylko Nick Stahl położył „Terminatora 3” – obsadowym strzałem w stopę była też Claire Danes. Pomijam już to, że między dwójką głównych postaci nie iskrzyło nic a nic, na żadnym poziomie emocjonalnym. Danes nie pasowała na heroinę kina akcji, nie pasowała w ogóle (a szczególnie jej dramatyczna fryzura) do tego filmu. O ile jeszcze Kristanna Loken jako-tako wybroniła się w roli kobiety-terminatora – całkiem niegłupi pomysł, tak sama Terminatrix była technologicznym krokiem wstecz względem T-1000. Z kultowego T-800 zrobiono z kolei maszynkę do żartowania – kłaniają się nieszczęsne okulary w kształcie gwiazdkek i „Talk to the hand”. Zabrakło w filmie Mostowa mrocznego klimatu, pewnie dlatego, że 95% akcji dzieje się w „bezpiecznym” świetle dnia. Terminator znów nie zabija, mimo zagrożenia bohaterowie zachowują się bardziej jakby jechali na biwak, niż uciekali przed zabójczą Terminatrix, a po strzelaninie na cmentarzu słyszymy radosne ćwierkanie ptaszków. Żeby chociaż skorzystano z jakichś „spochmurniających” filtrów, ale gdzie tam, naparzające się Terminatory, strzelaniny, wybuchy i nadciągającą apokalipsę otaczają tak żywe, pastelowe kolory, jakby na kamerę ktoś, za przeproszeniem, narzygał tęczą.

Po raz pierwszy w karierze, nie udało mi się uzbierać 50 prawd, a „jedynie” 41, ale przecież nie wyrzucę efektu kilku godzin pracy do kosza, tylko dlatego, że zabrakło 9 sztuk do kompletu. Nie chciałem też niczego dodawać na siłę, więc od dnia dzisiejszego dział „50 prawd objawionych” przestaje istnieć, a zastępują go „Prawdy objawione” – dzięki temu dział będzie może trochę częściej aktualizowany, ku uciesze jego wielbicieli i wkurzeniu jego zaciekłych przeciwników. Jednych i drugich w tym miejscu pozdrawiam i zapraszam do lektury Prawd objawionych przez „Terminatora 3”

roznica

W dużym skrócie – różnica między „Terminatorem 2” a „Terminatorem 3” (zdjęcie z sieci)

1. T-800 nie zdołał zabić twojej matki, a ty uniknąłeś śmierci z rąk T-1000. Sarna stojąca na jezdni, na której widok spadłeś z motoru i o mało co się nie zabiłeś, okazała się najbliższa celu.

T3_sarna
T-SARNA Model 010

2. Wymazałeś swoją tożsamość, aby nikt nigdy nie mógł cię znaleźć, gnasz na motorze, jak sam mówisz, przed siebie, do nikąd… ale gdy się wywalasz, trafiasz do weterynarii dziewczyny z twojego miasta, znaczy się, że tak skutecznie kryłeś się przed SkyNetem, że przez wszystkie te lata jeździłeś wokół swojego dawnego miejsca zamieszkania.

3. Aby zatrzeć kapitalne wrażenie po Johnach Connorach, bohaterach z jajami ze stali z filmu Camerona, obsadź w roli Johna Connora Nicka Stahla. Niech wywala się na widok sarny, panikuje, rozpacza, i niech nikt nie słucha jego poleceń. No i niech da sobie odebrać broń i zamknąć w psiej klatce. I niech kobieta strzela do niego. I za niego.

 T3_john
John Connor – wyzwoliciel ludzkości

4. Kobieta w samochodzie na widok nagiej, idącej zmysłowym krokiem blondyny, pyta się jej, czy wszystko w porządku i czy ma wezwać pogotowie. Bo do nagich ludzi wzywa się pogotowie.

5. Cyborg-blondynka potrafi zadzwonić do internetu telefonem bez ani jednej kreski zasięgu. Wystarczy poszumieć do słuchawki.

6. Nieważne, że masz miażdżącą i absolutną przewagę nad podchodzącym do ciebie policjantem, powiększ sobie piersi żeby odwrócić jego uwagę… no właśnie, od czego?

7. Jeśli chcesz zarżnąć legendę Terminatora, każ mu założyć okulary w kształcie gwiazdek, a w tle puść utwór „Macio, macio men”, bo „Bad to the Bone” jest dobre dla cieniasów.

T3_okulary

Czy to jeszcze „Terminator” czy już „Magic Mike”?

8. Pamiętasz, żeby założyć ciemne okulary, pamiętasz, że kluczyków należy szukać pod osłoną przeciwsłoneczną, ale gdy John Connor spyta cię, czy pamiętasz Hasta La Vista, tłumaczysz mu, że nie nic nie możesz pamiętać, bo jesteś inny egzemplarz.

9. Coś mnie właśnie tknęło. T-800 byli robieni, jak to ładnie ujął John – „taśmowo” i wszystkie miały twarz Arnolda, right? We wszystkich częściach „Terminatora” widzieliśmy cztery takie egzemplarze. Przypuśćmy, że było kilka wersji twarzy używanych do ich produkcji.  Po co zatem partyzanci używali psów, żeby rozpoznawać terminatory, skoro wystarczyło spojrzeć im w twarz?

10. Wszystkich członków ruchu oporu rozpoznajesz, bo znalazłaś ich na zdjęciach w sieci. Ale nie masz pojęcia jak wygląda i ile lat ma Kate Brewster, prawa ręka (a w zasadzie to obie ręce ;) Johna Connora, i musisz ją rozpoznawać próbując krew zabitej kobiety.

T3_ketchup

Kate Brewster, czy ketchup?

11. Jeśli chcesz dogonić uciekającego półciężarówką Johna Connora, najlepszym pojazdem do pościgu będzie wielki dźwig, którego prędkość maksymalna wynosi zapierające dech 85 km/h.

12. Hmmm, w ruchu miejskim ten dźwig spisuje się całkiem nieźle ;)

13. Amerykańskimi radiowozami można sterować za pomocą fal radiowych.

14. Nawet pedał gazu wciska się  falą radiową.

15. Dźwig porusza się tak szybko, że trzeba go spowalniać wystawiając ramię by zahaczać o wszystko co stoi na poboczu.

16. Nigdy, podczas żadnego z pościgów samochodowych, jakie widziałem w dziesiątkach filmów, nie zdarzyło się, żeby ktoś wpadł na pomysł strzelenia w oponę, by zatrzymać uciekający pojazd. Wpadł na to T-800, w najmniej odpowiedniej chwili w całej historii kina – przestrzelił jedną z miliona opon dźwigu, czego dźwig nawet nie zauważył.

17. Uderzenie ramieniem dźwigu w betonowo / stalowo / szklaną elewację powoduje serię eksplozji.

T3_wybuch

Stal, beton i szkło – mieszanka wybuchowa!

18. Lekkie szarpnięcie kierownicą wozu strażackiego powoduje obrócenie o 180 stopni wozu strażackiego.

19. Być może ku waszemu zaskoczeniu, sekwencji zmiażdżenia dźwigu przez zaczepienie hakiem o studzienkę kanalizacyjną nie będę się czepiał. Pleciona lina w tym pojeździe ma udźwig 160 ton, więc spokojnie mogłaby zatrzymać ważący 54 tony dźwig, nie zrywając się. A czy dźwig wykonałby takiego fikoła? Nie wiem, nie mam pod ręką dźwigu żeby to sprawdzić :).

20. Uczysz się, choć twój chip (w drugiej części przestawiony na uczenie się), uniemożliwia ci to.

21. Mamy uwierzyć, że Ty i Kate będziecie kiedyś małżeństwem, choć ona cię nie cierpi, ty nic do niej nie czujesz, a jedyna chemia między wami to chipsy, które kupił wam T-800.

T3_chemia

Zakochana para, Jacek i Barbara

22. Pamiętasz, że całowałeś się z Kate na mocno zakrapianej  imprezie u Mike’a, gdzie „obściskiwali się wszyscy”, ale nie pamiętasz, że chodziłeś z nią przez kilka lat do podstawówki. No, chyba że przez całą podstawówkę łoiliście bardziej niż na mocno zakrapianej imprezie u Mike’a.

23. Aby człowiek przestał się użalać nad swoim losem, należy złapać go za gardło i poddusić unosząc w powietrze. Według podstaw psychologii stosowanej przez T-800, wówczas rozpacz przemieni się w złość. A mnie głupiemu zdawało się, że wówczas powinno zabraknąć powietrza.

24. Mimo że trumna wyładowana jest bronią po brzegi, znajduje się w niej jeszcze miejsce na jednego Johna Connora.

25. Trumna jest kuloodporna… na przypadek zagrożenia życia?

T3_trumna

Kuloodporna trumna na wypadek ostrej strzelaniny na pogrzebie

26. Poruszaj się pod postacią narzeczonego Kate Brewster jadąc przez całe miasto na miejsce spotkania z nią, aby 50 metrów od Kate zdemaskować się powracając do postaci Terminatrix, by dać jej czas na ewentualną ucieczką.

27. Kontrolę nad archaicznymi radiowozami i karetką przejęłaś technologią bezprzewodową, ale żeby przejąć kontrolę nad ultranowoczesnymi maszynami, musisz po chamsku wbić w ich szyję stalowy paluch.

28. Bazy wojskowe nie mają żadnej ochrony. Bo jak inaczej wytłumaczyć fakt, że T-800 i John Connor bez identyfikatorów i uprawnień, za to obwieszeni karabinami i granatnikami dotarli bez trudu aż do miejsca, w którym zgromadzili się wojskowi uruchamiający SkyNet?

T3_uzbrojeni

– Jak się tu dostaliście?
– Drzwiami, a potem schodami.

29. To nic, że Terminatrix urwała ci głowę, która zwisa teraz tylko na przewodach. Wystarczy włożyć głowę na miejsce i wszystko znowu działa. Bo jesteś jak ruski Walkman, po którego rozłożeniu i złożeniu z powrotem zostaje połowa części, a mimo to walkman działa.

T3_urwana_glowa

Do wesela się zagoi

30. Jeśli Terminatrix przeprogramuje cię na zabicie Johna Connora, pozostawi ci trochę własnej woli, abyś mógł ostrzec Johna Connora, że chcesz go zabić.

31. Po przeprogramowaniu przez T-X zaczynasz mówić metalicznym, zdławionym głosem, jakbyś miał wiadro na głowie.

32. Jak każda kulturalnie zaprogramowana maszyna  pozwalasz wciągnąć się celowi w dyskusję nad sensem życia, w toku której cel wytłumaczy ci, dlaczego nie możesz go zabić.

33. Jak każdy kulturalnie wychowany cel, gdy naciera na ciebie Terminator mówiący spod wiadra, zaprogramowany na zabicie twojej osoby, trzymasz się blisko niego, by w każdej chwili mógł cię dosięgnąć.

34. Negocjacje spalają na panewce i powłócząca nogami, spowolniona do bólu maszyna, przed którą mogłeś spokojnie uciec w międzyczasie czytając pierwszy tom „Wojny i pokoju”, bez trudu cię dogania i ciska twoją naiwną osobą o szybę samochodu.

35. Gdy Terminator nie może zabić celu, bo cel mu nie pozwala, zabija… samochód. Trzeba się w końcu na czymś wyładować.

T3_rozwalka

Szybko, rozpieprzyć coś… cokolwiek… auto!

36. Terminator wyładowuje się na samochodzie zbyt dosłownie, bo pada mu bateria. Ale gdy tylko oddalisz się na bezpieczną odległość, włącza sobie zasilanie z powrotem. Znam tylko jeden przypadek gdy wyłączona maszyna sama się włączyła – magnetowid ustawiony na nagrywanie czasowe.

37. Twój instynkt przywódczo-strategiczny jest tak silnie rozwinięty, że w trakcie całego filmu strzela za ciebie kobieta, a najwięcej strzałów oddajesz do mebli w pustej hali na środku pustyni.

38. Jedną ręką trzymasz zamykające się drzwi hangaru, drugą trzymasz Terminatrix, a… trzecią wyjmujesz sobie z klatki piersiowej baterię.

39. Bateria, którą wyjąłeś sobie z klatki piersiowej trzecią ręką, była drugą i ostatnią, spośród dwóch, które cię zasilały (sam o tym mówiłeś na początku filmu). A skoro tak, to co cię zasilało przez te kilka sekund, w trakcie których pakowałeś baterię w usta Terminatrix i wygłaszałeś kozacki tekst „You’re terminated”?

40. Likwidując Terminatrix powodujesz eksplozję nuklearną, która działa tylko w jedną stronę – cała siła uderzeniowa idzie ku wyjściu z wielkiej góry, która aż podskakuje od wielkiego wybuchu, natomiast do części w której znaleźli się John i Kate wpada tylko trochę pyłu i żarówka świeci przez chwilę z małymi przerwami.

T3_baza

Tymczasowa baza dowodzenia Johna Connora – widok z zewnątrz

41. Jak pokazać wiekopomny moment, w którym John staje się przywódcą resztek ludzkości? Wsadzić go do dziury w ziemi, a wejście zasypać tonami piachu z eksplozji jądrowej. No, teraz John Connor może poprowadzić ludzkość do walki ze SkyNetem. Tylko najpierw ludzkość musi go odkopać.

Rafał Donica

Rafał Donica

Rocznik 77, od chwili obejrzenia „Łowcy androidów” pasjonat kina (uwielbia „Akirę”, „Drive” i niedocenioną „Nienawistną ósemkę”). Miłośnik Szekspira, Lema i literatury rosyjskiej (Bułhakow, Tołstoj i Dostojewski ponad wszystko). Ukończył studia w Wyższej Szkole Dziennikarstwa im. Melchiora Wańkowicza w Warszawie na kierunku realizacji filmowo-telewizyjnej. Od seansu „Frankensteina” Jamesa Whale'a – niepoprawny wielbiciel postaci monstrum. Założyciel i w latach 1999 – 2012 redaktor naczelny portalu FILM.ORG.PL. Wieloletni współpracownik miesięczników CINEMA oraz FILM, publikował w Newsweek Polska, CKM i kwartalniku LŚNIENIE.
Prowadzi blog tematyczny poświęcony klasycznym monster-movies: cinemafrankenstein.blogspot.com
Rafał Donica

Rafał Donica - ostatnie teksty: (zobacz wszystkie)







  • janko

    A mi tam motyw z okularami się podobał i potraktowałem to jako zabawne mrugnięcie okiem. Reszta rzeczywiście jest dużo słabsza od poprzednich części, choc na pewno lepsza od czwórki, która zresztą w KMF-ie zaliczyła więcej prawd:)

  • Mariusz Michalczyk

    a ja się cieszę, że być może dział będzie częściej aktualizowany

  • Krzysiek eM

    @39 kondensator ;-)

  • rebelmale

    Ja już tylko czekam jak w „Terminatorze 5” w roli nowego
    zbawcy ludzkości pojawi się syn Johna Connora (np. John Connor Junior), czyli
    wnuk Sary, a wysłany przez Skypa (sorry, Skynet) w celu jego eksterminacji
    Terminator okaże się cyberdzieciakiem: TerMINInator T – 0,33 (zbieżność z
    pojemnością niektórych produktów płynnych przypadkowa).

    Zważcie, że miałoby to same zalety, bo raz, że taki gówniarz
    w każdą dziurę się wciśnie, a poza tym olbrzymi efekt psychologiczny – któremu
    dorosłemu członkowi ruchu oporu nie drgnęłaby ręka, gdyby miał wygarnąć do
    bachorka, dajmy na to w wieku komunijnym?

    Nie wiem, kogo widziałbym w roli małego Connorka, żałuję
    natomiast niewymownie, że Macaulay Culkin tak jakoś szybko dorósł (nie
    mówiąc o tym, że ponoć zszedł na złą drogę).

    No, on to by dopiero pokazał tym paskudnym blaszakom, gdzie
    raki zimują!

  • rebelmale

    A może w kwestii wyboru okularów – gwiazdek zgodnie z
    panującym obecnie w całym wolnym świecie trendem na poprawność polityczną
    chodziło o wymiar metroseksualny nowego – starego terminatora?

    Przypominam sobie, że artysta muzyk Elton John, który wszak
    swych preferencji w tym względzie nigdy nie krył, prezentował bardzo podobne
    okulary w teledysku do piosenki „I’m Still Standing” (nawiasem mówiąc sądzę, że
    utwór ten jak ulał pasowałby do sceny opisanej przez Sz. Autora w punkcie 7).

    • Rafał Donica

      Genderminator? :)

      • rebelmale

        Łola Boga! Niebiosa biorę na świadka, że ja tego (tfu, tfu, na psa urok!) nie powiedziałem. Bo te genderysty wszeteczne, Panie, to tylko obraza Boska i zguba dla ludzkości! Co każdy szanujący się Polak – Katolik wie nie od dziś (lub przynajmniej w sercu czuje, jak nawet dokładnie nie wie). A potem chodzą takie bezwstydnice – jawnogrzesznice, feministki – genderystki (ad. pkt 6 artykułu) i świecą gołymi cyckami chłopom na zatracenie :D

        • Andriej

          Uważaj no, bo zaraz Piwoń i jemu podobni się poskarżą że im samodzielne myślenie zakłócasz, ten tego!

  • saurhil pierwszy

    Wszystkie punkty do bani i do podważenia:
    1. Czepiasz się sarny a to był przekaz ekologiczny, maszyny są moim wrogiem, nie zwierzęta.
    2. Być może jeździł od zachodniego do wschodniego wybrzeża (prawie jak Gump) i akurat trafił któryś raz z rzędu na rodzinną wioskę.
    3. Emocje człowieku, John musiał pokazać że ma więcej uczuć niż maszyny.
    4. Jakoś musiała zagadać, Ty byś nie próbował :P
    5. Daj spokój, to blondynka; swoją drogą ciekawie musiała się wtapiać w otoczenie w post apokaliptycznym świecie.
    6. Hmm…
    11. W Los Angeles są inne prawa fizyki, nie raz się zdarzało że ktoś busem gonił auto sportowe.
    17 & 19. Powinieneś się czepiać, skoro dźwigu nie zatrzymała stalowo-betonowa elewacja budynku to po zrzuceniu haka do studzienki powinien zostać na drodze ślad jak po „Chłopakach na Ibizie” na plaży i nic więcej (ewentualnie kilka eksplozji)
    18. W wozach strażackich jest dźwignia do ustawiania czułości kierownicy, wiem, bo grałem w Symulator.
    29. C3PO składali aż dwa razy, ale zaraz, jemu nie wisiały kable, pewnie używał bluetooth.
    36. Człowieku, pora zmienić pralkę :D
    37. Instynkt dowódcy działa znakomicie, zmanipulował dziewczynę która go nie znosiła, żeby nie dość że go broniła to jeszcze za niego wyszła.
    38. Tak ze świata robotów. U R2D2 też niespodziewanie wyrastały szczypce, chwytaki, spawarka, paralizator a nawet silniki odrzutowe; kto wie jakich jeszcze tajemnic nie ujawnił T-800
    39. W płycie głównej swojego komputera masz malutką bateryjką, T-800 miał pewnie R20

    Niestety wszystkich nie udało mi się obalić. Poległem :(
    A tak w ogóle to czekam na więcej :D

  • Mefisto

    Motyw strzelania w opony na pewno był w Hitcherze, tylko tam bohater odpowiednio zahamował, robiąc gliniarzy w balona. W The Town też gliniarze strzelali w opony, no i w czymś jeszcze. Ale faktycznie, jest to zbyt rzadko używany motyw w filmach.

    • bla

      jeszcze w 2 częsci matrixa w trakcie pościgu na autostradzie

  • rebelmale

    Z życia wzięte.

    Pamiętam jak w połowie lat 80-ych, jakoś tak na rok przed
    maturą, podekscytowany zbliżającym się seansem oznajmiłem ojcu na kilka godzin
    przed wyjściem do kina:

    – Idę na Terminatora!

    Ten, ledwie uniósłszy oczy znad gazety, podjął z niejakim
    zdziwieniem:

    – To na studia już się nie wybierasz?

    • Joe Dirt

      Tylko że w połowie lat 80-tych ten film w Polsce nosił tytuł „Elektroniczny morderca”, a nie „Terminator”, więc skucha.

      • rebelmale

        Żadna skucha. To, że polski dystrybutor wymyślił
        taki durny tytuł nie oznacza, że wszyscy musieli zaraz powtarzać go jak papugi.

    • Wojo

      A o kim się mówiło terminator bo faktycznie był taki zawód.

      • rebelmale

        Może nie tyle konkretny zawód, co przysposobienie czy też nauka danego rzemiosła. Można było iść np. w „termin” do szewca czy do krawca, a więc bezpośrednio do majstra zamiast do szkoły zawodowej o określonym profilu.

  • Kozas

    Kilka punktów wydaje mi się, że można podważyć:
    1 Historia zna wiele przypadków wielkich ludzi( także wojowników), którzy zginęli w cholernie głupi sposób
    4 No kobieta była zmieszana, nie wiem co według autora powinna zrobić? To przecież była normalna reakcja
    8 Dlaczego „pamiętasz”, a nie „wiesz”? To ten inny egzemplarz i może posiadać inne informacje.
    9 No nie right, bo nie wiadomo ile jest serii modelu T-101( bo pełna nazwa to bodajże model T-101 seria 800). Jeżeli mord jest kilkadziesiąt, a co chwilę mogą dochodzić nowe to lepiej zdać się na psy. Dodatkowo – taki Terminator mógłby podejść dość blisko używając tanich trików – kaptur, chusta na twarzy itp. Psy zaś są o wiele bardziej niezawodne.
    20 Z tego co pamiętam nie wiemy jak jest ustawiony chip tego egzemplarza. Może został przestawiony przed wysłaniem w przeszłość?
    23 A to nie mogłoby pójść w parze? Właśnie o to chodzi, że jak zabraknie ci powietrza to nie jesteś wkurzony na świat tylko na @#%@@, który trzyma cię za gardło
    24 Nie pamiętam tego do końca, ale co za problem wyjąć trochę broni, żeby wsadzić tam Johna Connora?
    25 No przecież nie musiała być kuloodporna z założenia, a bardziej z „przypadku”. Nie wiem jakie trumny robi się w USA, ta wygląda bardzo masywnie. Ktoś po prostu zrobił trumnę „na bogato”
    28 A to akurat jeden z najlepszych punktów, bo to było cholernie głupie xD Nawet nie pokazali jak się tam do bazy wpieprzyli, ot „pstryk” i jesteśmy w środku super-ekstra-duper-mega-tajnej bazy
    30 Wolnej woli? Można by dyskutować, na ile Terminatory mają wolną wolę… nie można tego tłumaczyć inaczej niż to, że po prostu Terminatrix źle( albo raczej nie do końca) przeprogramowała Arniego.
    31 Trochę czepianie się. Tym bardziej, że może tłumaczyć to, że Terminatrix źle przeprogramowała Arniego.
    35 Ta boki zrywać -.- Arni korzysta z „furtki”, która najwidoczniej nie zauważyła Terminatrix.
    40 Akurat faktycznie baza w górach Cheyenne jest chyba skonstruowana tak, aby przetrwać bezpośredni atak z atomówki?

    Niestety chyba najsłabsze prawdy objawione :< A można by było przypieprzyć się do innych rzeczy, bo film mocno średniawy.

  • Andriej

    NO NARESZCIE! Dobrze, że wpadliście na pomysł zoptymalizowania tego działu, bo nowe rzeczy pojawiają się tu stanowczo za rzadko!
    Na następną okazję ślicznie proszę o Prawdy objawione przez „Elizjum” – ten film aż się o to prosi! Sadzę że wyjdzie i 50 prawd, albo więcej

  • Rude Dude

    9. Coś mnie właśnie tknęło. T-800 byli robieni, jak to ładnie ujął John –
    „taśmowo” i wszystkie miały twarz Arnolda, right? We wszystkich
    częściach „Terminatora” widzieliśmy cztery takie egzemplarze.
    Przypuśćmy, że było kilka wersji twarzy używanych do ich produkcji. Po
    co zatem partyzanci używali psów, żeby rozpoznawać terminatory, skoro
    wystarczyło spojrzeć im w twarz?

    A mnie jedno dziwi- skoro Terminator to „misiek z „siłki”, jak się z partyzantami „skumał” ( chodzi mi o I część jak wpadł do bazy i robił rozwałkę- tak na marginesie miał inną twarz niż T-800;)) to dlaczego go nie poznali ( pomijając płachtę na głowie by ukryć oczy w ciemnych pomieszczeniach) bo chyba na szczurach tak się nie „wypakował” ?:p. Bo chłopaki wychudzeni byli a „masy” raczej nie ukryjesz- to jedno

    Drugie- jeżeli Terminatory to maszyny bardzo zaawansowane technicznie a mają tylko podczerwień, której używają do widzenia w nocy to nie lepiej by używać termowizji i po kłopocie z ludzkim ruchem oporu ???( Chyba,że pomyliłem pojęcia odnośnie podczerwień/termowizja)

    20 Z tego co pamiętam nie wiemy jak jest ustawiony chip tego egzemplarza. Może został przestawiony przed wysłaniem w przeszłość?

    W takim razie , jeżeli został ustawiony przed wysłaniem w przeszłość, to doszło tu paradoksu czasowego i Connor mógł tak wysyłać Terminatory do usr…ej śmierci i tak by przyszłości nie zmienił- bynajmniej tej,w której żyje .Skoro Terminator zostaje wysyłany ” co chwila „- czy to chronić Connor’a czy go zabić to znaczy, że nic się nie zmieniło, dalej walczą ludzie i maszyny.

    Jak mówi „paradoks dziadka”-cofając się w przeszłość i zabijając własnego dziadka nie wrócisz do teraźniejszości,z której się cofnąłeś bo tam nie istniejesz( skoro dziadek się nie urodził, Twój ojciec też się nie urodził, więc Ty też nie istniejesz ) :P :). Owszem, wrócisz do teraźniejszości równoległej,ale do tej w której nikt Cię nie zna- chociaż Reese wspomniał , że to jest jedna z możliwych wersji przyszłości ( chodziło o wysłano go z przyszłości w której trwa wojna, lub cyborga, nie pamiętam dokładnie tekstu, )

    P.s. formą Ty, Cię , to nie kieruję do autora odpowiedzi nr.20, tylko tak to ująłem

    • Politechnika pozdrawia ;)

      19 – nie wziąłeś pod uwagę, że rozpędzony, ważący 54 tony dźwig, posiada energię kinetyczną, która sprawia, że ‚waży’ on wówczas trochę więcej niż w spoczynku. Z pobieżnych obliczeń wynika, że jeżeli jechał szybciej niż 23-25 km/h to lina nie wytrzyma.

      • j.w

        sorunia, nie wiem czemu odpowiedziałem do Ciebie zamiast do autora :)

        • Negatywny

          Ciężka sprawa. Wydaje mnie się, że można byłoby tak na to spojrzeć gdyby nie to, że sam pojazd ma wytrzymałość mniejszą od tej liny a lina dodatkowo nie jest zamocowana permanentnie tylko przez ileś czasu ryje asfalt łagodząc przyjęte obciążenie. Mnie w tej scenie zawsze najbardziej dziwiła solidność tej studzienki, bo akurat mam wrażenie, że ją lina powinna przeorać jak ciepłe masło albo wyrwać z korzeniemi. Żeby się tak zaczepiła to musiałby być obiekt o masie większej niż rozpędzony wóz, a taka studzienka to pewnie nawet nie jest tona.

          Na słupie konstrukcyjnym to chyba nawet takie monstrum powinno się zatrzymać nawet biorąc go środkiem masy, nie mówiąc już o tym, że zachaczając o słup tak długim ramieniem nie ma bata, żeby dalej jechać prosto ;)

          Niemniej to ciągle jest jeden z najlepszych pościgów ever made i na jego obronę mogę powiedzieć, że zawsze dziwło mnie ja kw T2 w furgonetkę uderza helikopter i robi się z niego charmonijka a furgonetka ma ledwie zarysowany lakier na drzwiach ;)

  • Artur Gralla

    w nastepnym terminatorze arnold tak czuje bedzie gejem ;) gej terminator to bedzie cos ha ha ha.

  • szczyglis

    Punkt 9 obalam od razu: w filmie Arnold jak byk mówi do Johna, że wybrali akurat jego model do jego zabicia, ze względu na sentyment, tak więc jest jasno wyjaśnione, że były różne modele i tylko ten model miał facjatę Arnolda.

  • szczyglis

    1) Z sarną trochę naciągane, wychodził z zakrętu, sarna wzięła go z nienacka. John się nie spodziewał. Ja sam dużo jeźdzę samochodem (nie motocyklem) i podczas jednej trasy, gdy bardziej już spodziewałem się wypadku z innym autem, uderzyłem w…krowę, która z nienacka z pobocza wleciała na jezdnię. Natura jak widać bardziej zabójcza jest, niż uzbrojone maszyny :)

    2) Nie trafił do niej celowo – szukał pierwszej lepszej „kliniki”, a że los tak chciał – spotkali się.

    3) Mając takie traumatyczne dzieciństwo, nie dziwota, że mu się trochę w głowie pozmieniało. Poza tym, sam stwierdził, że żadnego dnia sądu nie było, nie okazał się żadnym przywódcą, więc trochę też jego świat się zawalił – sorry synek, to była pomyłka, nie jesteś tym wielkim Johnem.

    4) Bo to dość dziwny widok na ulicy. Może pomyślała, że ktoś ją próbował zgwałcić i uciekła? Reakcja prawidłowa. Co miała powiedzieć ta w Lexusie – cześć naga kobieco z ulicy Malibu, fajne masz cycki? :)

    5) A tego to nie zauważyłem, że była jedna kreska. Chociaż patent z tonami modemu był poprawny i cwany. Za młodu ten dżwięk przyprawiał o ciarki, szczególnie rodziców, którzy płacili rachunki :)

    6) Od próby weligitymowania. Po co miałaby zwracać uwagę, skoro jej się spieszyło z inną misją. A policeman zapewne zgłosiłby przez radio. A może chciała przetestować, czy jej wprogramowana psychologia działa poprawnie w warunkach bojowych?

    7) To akurat było fajne, a T800 raczej nie miał poczucia humoru i nikt mu nie powiedział, że cyborg w takich okularkach wygląda pedalsko? :) Poza tym, ciemne okluary można uzasadnić – nie widać oczu, a jak wiadomo, ktoś może rozpoznać, że z jego oczami jest coś nie teges?

    8) Wiele z tych prostych rzeczy mogła mu przekazać Brewster przed wysłaniem go w przeszłość – John na pewno jej opowiedział całą swoją historię z młodych lat.

    9) W filmie Arnold jak byk mówi do Johna, że wybrali akurat jego model do jego zabicia, ze względu na sentyment, tak więc jest jasno wyjaśnione, że były różne modele i tylko ten model miał facjatę Arnolda.

    10) Nie każdy używa FB, zwłaszcza kobieta, która nienawidzi komputerów i maszyn :)

    11) Goniła go radiowozami, dźwigiem chciała zapewne „poprawić”, gdy już zablokuje go radiolkami.

    12) Zgadzam się :)

    13) Nowymi Audi i Mercami już można – przez GSM. Poza tym wszczepiła tam jakieś nanorobociki – z odbiornikami zapewne.

    14) Są takie wynalazki od dawna.

    15) Zahaczyła o galerię, żeby Arnold mógł sobie w locie chwycić jakieś trendy okularki z wystawy ;)

    16) Oj było było w paru filmach.

    17) A grom wie co tam stało na półkach, może przecięła akurat rurę z gazem w ścianie?

    18) Mają ustawianą skalę „czułości” – kolega jest strażakiem, to wiem.

    19) Tu raczej ta lina mogła nie wytrzymać, a studzienka tym bardziej.

    20) Myślę, że chip został przestawiony przed wysłaniem. Gdy go przeprogramowywali to raczej to uczynili, tym bardziej, że John wiedział, że taki chip istnieje (director’s cut T2) i jak go przestawić. Wiedzę tę napewno przekazał Kate.

    21) Oj tam, wiele związków się tak zaczyna, a potem ludzie kochają się na zabój.

    22) John raczej nie był przykładnym uczniem, co da się zauważyć w T2. Na lekcjach zapewne był gościem.

    23) Prawidłowo – gdyby ktoś mnie dusił, to raczej byłbym na niego wściekły.

    24) Nie musieli brać całej zawartości, mogli co nieco zostawić, zresztą już jeden karabin został zabrany i wyszedł z nim Arnold

    25) Trumna została tak zostawiona przez znajomych Sarah – militarnych maniaków, a nie przez orszak pogrzebowy. Przecież nie schowali by tego wszystkiego w trumnie z plastiku – bardzo prawdopodbne, że zostawili model „pancerny”.

    26) Tu się zgadzam.

    27) Błąd – kontrolę nad samochodami również przejęła poprzez wpięcie „palca”.

    28) Tu się zgadzam, ale zawsze mogli wejść „siłowo” jak do Cyberdyne w T2.

    29) Nie pourywała mu wszystkich kabli – ten od zasilania mógł zostać, ten z „rdzeniem kręgowym” też.

    30) Ona go nie przeprogramowała – zaaplikowała mu tylko te swoje nano-wirusy. I było widać, że T800 ma w sobie jakiś system wykrywania „wirusów” – „SYSTEM INTERRUPTED”, coś jak płytka CD w batmobilu w Batman Returns.

    31) Oprogramowanie od modulacji głosu mogło zostać popsute.

    32) Patrz pkt. 30

    33) John chyba nie do końca był świadomy co się stało z T800, dlatego dał mu podejść

    34) j/w

    35) Może tak oszukał zawirusowany software. Shakował wirusy od TX, żeby te myslały, że rozwala Johna i misja wykonana.

    36) Zresetował się po „fake’owo” wykonanej misji. Na Windowsy też to kiedyś pomagało.

    37) W T2 też strzelała za niego matka :)

    38) Tu niestety dali ciała – zauważyłem ten błąd już na 1 seansie w kinie

    39) Zasilanie awaryjne, jak w T2?

    40) Te ołowiane drzwi mogą wiele wytrzymać – wystarczy poczytać o prawdziwych schonach przeciwatomowych w USA, które mogą przetrwać nawet bezpośrednie trafienie atomówką.

    41) j/w – te bazy mają kilka wyjść i są połączone głębokimi tunelami – jak inaczej prezydent USA miałby się później wydostać ze schronu?

    No i tyle, a się rozpisałem :)

    Nie czepiam się, bo tekst fajny, ale trochę naciągany.

  • Rafał Szczechowski

    Kilka komentarzy
    #9 Oprócz Arnolda (T-800 101 jeśli dobrze pamiętam) były jeszcze inne warianty (patrz retrospekcja z T1) więc pewnie kilkadziesiąt(-set?) ryjów do wyboru było
    #21 Kto się czubi, podobno…
    #24 Trumna była robiona na wypadek zombie-apokalipsy i wzmacniana na wypadek jakby ktoś chciał z niej wyjść
    #29 W T2 mieliśmy terminatora działającego mimo padniętego rdzenia (czy tam głównego CPU). Poza tym technika postapo musi być wytrzymała i odporna ;)

    Osobiście uważam ze na KMF nieco za ostro potraktowano ten film, zwłaszcza patrząc na bardzo pozytywne opinie o T4. Oczywiście że nie jest to poziom T1 i T2 ale moim zdaniem film daje radę, i mimo iż nie jest to ten poziom to jakiegoś strasznego obciachu nie robi, jak np. Robocop 3 czy AvP. Stahl i Danes tez nie są IMO tak tragiczni jak się ich opisuje tutaj

  • Greg

    Co do 9. się nie zgodzę;) Tzn. nie do końca… Pamiętamy, że do schronu w pierwszej części wszedł terminator o twarzy kolegi Arniego z siłowni (Franco Columbu), więc nie dało się ich rozpoznać po twarzy, ALE… W czasie kiedy jedzenie było rarytasem pojawienie się ogromnego i wyrzeźbionego kulturysty mogło wzbudzić podejrzenia;)






Przeczytaj jeszcze



Poprzedni tekst

LARS VON TRIER. Wszystkie filmy, czyli nie tylko fobie i perwersje.

Następny tekst

Powrót do PRESSŁOŚCI #12 - Arnold! Arnold!



OSTATNIE KOMENTARZE NA STRONIE