Publicystyka filmowa
FARGO w świecie TWIN PEAKS. Ten serialowy horror SCI-FI zasługiwał na więcej!
Kryminał, w którym ofiara morderstwa wraca do życia, a najtrudniejsze śledztwo toczy się w rodzinie. Nie tylko zagadka trzyma tu przy ekranie. Revival.
Powrót bliskiej osoby zza grobu zwykle oznacza w horrorze, że trzeba uciekać albo przynajmniej dobrze zaryglować drzwi. Znacznie trudniej zareagować, gdy zmarły wygląda znajomo, zachowuje się po swojemu i znów chce uczestniczyć w życiu rodziny, która zdążyła go pożegnać. Revival zaczyna się właśnie od takiego kłopotu, a potem dokłada do niego policyjne śledztwo i zamieszanie w małej społeczności Wisconsin. Cud szybko przestaje tu być sprawą prywatną: zainteresują się nim władze i naukowcy, ale najtrudniejsze rozmowy nadal trzeba będzie przeprowadzić z własną siostrą albo ojcem.
Ofiara pomaga szukać sprawcy
W Wausau niedawno zmarli wracają do życia, a mieszkańcy rozpoznają w nich swoich sąsiadów i krewnych. Władze obejmują miejscowość kwarantanną, naukowcy CDC badają powracających, zaś policjantka Dana Cypress zajmuje się zabójstwem, którego ofiara znów żyje. Podejrzanych można szukać po obu stronach grobu, a zamordowana dziewczyna sama uczestniczy w dochodzeniu. Dana musi więc wyjaśnić okoliczności śmierci kogoś, z kim nadal może rozmawiać – i kto należy do jej rodziny.

Najbliżej tej zagadki znajduje się rodzina Cypressów. Dana jest samotną matką i policjantką, jej ojciec Wayne pełni funkcję szeryfa, a młodsza siostra Em należy do powracających i próbuje poznać okoliczności własnej śmierci. Dzięki temu śledztwo od początku dotyczy ludzi, którzy nie mogą po służbie po prostu zapomnieć o sprawie. Dla Dany obowiązki zawodowe i rodzinne są tu niemal nierozdzielne, jest jednocześnie funkcjonariuszką i siostrą.
Ten rodzinny rdzeń pochodzi z komiksu Tima Seeleya i Mike’a Nortona, ale jego ekranizacja nie powstała scena po scenie. Aaron B. Koontz i Luke Boyce zaprosili autorów do pracy ze scenarzystami, a przy adaptacji mocno zmienili kolejność wydarzeń i ujawnień. Słusznie zostawili sobie swobodę: widza trzeba zainteresować kolejnym odcinkiem, nie samą zgodnością z pierwowzorem. Relacje Cypressów bardzo w tym pomagają – nawet gdy serial zajmuje się zagadką powrotu zmarłych, nadal można śledzić go dla sióstr, które próbują zrozumieć, co przydarzyło się Em.

Revival, czyli z Fargo do nawiedzonego miasteczka
Boyce nazwał Fargo ważną inspiracją, a Koontz podkreślił, że Revival jest bliższe zagadce morderstwa niż opowieści o zombie. Pokrewieństwo dobrze widać w czarnym humorze i swobodzie przechodzenia od prowincjonalnego kryminału do makabry. Twórcy nie każą wybierać między śledztwem a horrorem, a widz może tropić sprawcę i przyglądać się mieszkańcom, którzy wobec niemożliwego zdarzenia nadal zachowują swoje przyzwyczajenia.
Do tego dochodzi Miasteczko Twin Peaks: ekscentryczna prowincja, tajemnicza śmierć i podejrzenie, że codzienność sąsiaduje z czymś niemożliwym do oswojenia. Sam Koontz potwierdził wręcz trafność tego odniesienia, więc nie jest ono na wyrost. Z kolei z Pozostawionymi łączy Revival zainteresowanie wspólnotą po niewytłumaczalnym wydarzeniu, ludzie, którzy muszą na nowo ułożyć sobie relacje i zmierzyć się z żałobą. Bliscy rozpoznają powracających, ale mają już za sobą ich śmierć, a teraz muszą odnaleźć się przy osobach, które zdążyli pożegnać.

Serial najlepiej wypada wtedy, gdy pośród tej gatunkowej krzątaniny trzyma się sióstr. Scrofano daje Danie wiarygodność, a relacja z Em sprawia, że rozwiązanie zagadki obchodzi widza także ze względu na jej bohaterki. W dobrym przyjęciu sezonu przez krytyków i publiczność nie ma nic zaskakującego: to kryminał, horror i sci-fi w jednym, na dokładkę taki, który potrafi zainteresować dochodzeniem bez odkładania rodzinnych spraw na później. Sporą przyjemność daje obserwowanie, jak bohaterki próbują porozumieć się mimo sytuacji, na którą żadna rodzina nie mogłaby się nigdy przygotować.
Revival – dobry sezon… bez dalszego ciągu
Do rodziny Cypressów można się było przywiązać przez dziesięć odcinków, które Syfy pokazała latem 2025 roku, a polscy widzowie mogli później oglądać na SCI FI. Tym bardziej rozczarowała wiadomość z 20 października: drugiego sezonu nie będzie. Serial miał już wyraźnie określony charakter i bohaterów, dla których chciało się wracać do Wausau. Policyjne dochodzenie porządkowało opowieść, więc obok niego twórcy mogli rozwijać rodzinne konflikty i nadprzyrodzone zagrożenie, bez konieczności objaśniania od nowa reguł tej historii.

Najwięcej o trudnościach powiedział Koontz jeszcze w sierpniu. Wcześniejszy brak zamówienia drugiego sezonu powiązał ze słabym zainteresowaniem emisją kablową Syfy; zapewnił też, że na Peacock serial poradził sobie dobrze. W jego ocenie przeszkodą było dotarcie do odbiorców i cotygodniowy tryb oglądania. Syfy nie podała szczegółowych powodów późniejszego anulowania, więc pozostaje tylko żal, bo po takim sezonie chciałoby się zobaczyć dalszy ciąg.
Na szczęście pierwszy sezon ma własne domknięcie, a zasadnicza zagadka kryminalna otrzymuje rozwiązanie, choć twórcy pierwotnie planowali dalsze sezony i rozwinięcie mitologii. Można więc wejść do Wausau dla konkretnego śledztwa i potraktować go jak miniserię. Mimo wszystko szkoda kolejnych spotkań z bohaterami – po poznaniu odpowiedzi na pytanie o sprawcę nadal chciałoby się sprawdzić, co siostry Cypress zrobią ze swoim odzyskanym czasem.

