Zestawienie
7 najgorętszych premier SCI-FI do końca 2026 (pierwsza w piątek)
Druga połowa 2026 roku zapowiada się wyjątkowo dobrze dla fanów sci-fi. Od dziś, do końca roku czeka nas kilka bardzo różnych propozycji.
Druga połowa 2026 roku zapowiada się wyjątkowo dobrze dla fanów science fiction. Od dziś, do końca roku czeka nas kilka bardzo różnych propozycji: od postapokaliptycznego kina Ridleya Scotta, przez tajemnicze sci-fi Na Hong-jina. Do tego dochodzi kilka mniej oczywistych filmów, które mogą okazać się znacznie ciekawsze, niż sugeruje ich skala. Nie wszystkie będą wielkimi blockbusterami, ale każdy z tych tytułów daje powód, żeby mieć go na radarze. UWAGA! Za polskimi dystrybutorami nigdy nie trafisz, więc daty premier bierzcie raczej orientacyjnie.
Gwiazdozbiór psa (The Dog Stars)
Ridley Scott wraca do sci-fi z postapokaliptyczną historią opartą na powieści Petera Hellera. Świat został zdziesiątkowany przez pandemię, a Hig mieszka na opuszczonym lotnisku w Kolorado razem ze swoim psem i byłym żołnierzem Bangleyem. Wszystko zmienia się, kiedy bohater odbiera tajemniczą transmisję radiową.

W rolach głównych występują Jacob Elordi, Margaret Qualley i Josh Brolin, a Scott tym razem bardziej niż widowiskową zagładą interesuje się samotnością i potrzebą kontaktu z drugim człowiekiem. Film startuje w Polsce w najbliższy piątek.
Onslaught
Adam Wingard, twórca Godzilla vs. Kong i Gościa, wraca z szalonym połączeniem sci-fi, horroru i kina akcji. Kiedy grupa genetycznie zmodyfikowanych superżołnierzy wymyka się spod kontroli, była snajperka musi chronić swoją córkę przed śmiercionośnymi maszynami do zabijania.

Onslaught zapowiada się jak świadomie przerysowany powrót do kina akcji z lat 80. i 90., a pierwsze reakcje po pokazach są bardzo entuzjastyczne. Film trafi do amerykańskich kin 4 września.
Klara i słońce (Klara and the Sun)
Taika Waititi bierze na warsztat powieść Kazuo Ishiguro i opowiada historię sztucznej przyjaciółki stworzonej do opieki nad dziećmi. Klara trafia do domu młodej Josie i stopniowo zaczyna rozumieć zarówno ludzi, jak i własne miejsce w ich świecie.

W roli głównej występuje Jenna Ortega, a partnerują jej m.in. Amy Adams i Steve Buscemi. To zdecydowanie bardziej kameralne sci-fi niż większość filmów z tej listy. Największym pytaniem pozostaje, czy Waititi potrafi przełożyć melancholijną, filozoficzną prozę Ishiguro na własny język. Premiera w Polsce 23 października.
Witajcie w Hope (Hope)
Na Hong-jin, autor Lamentu, postanowił tym razem zmierzyć się z sci-fi. Szczegóły fabuły Hope są nadal trzymane w tajemnicy, ale wiadomo, że akcja rozgrywa się w odizolowanym portowym miasteczku, którego mieszkańcy zostają skonfrontowani z tajemniczym zagrożeniem.

W obsadzie znaleźli się m.in. Hwang Jung-min, Zo In-sung i Hoyeon, ale również Michael Fassbender i Alicia Vikander. Najciekawsze jest oczywiście to, co może zrobić z gatunkiem reżyser znany przede wszystkim z mrocznych, brutalnych i bardzo nieprzewidywalnych historii. To może być jedno z największych pozytywnych zaskoczeń jesieni. W Polsce premiera planowana jest na 30 października
Godzilla Minus Zero (2026)
Po fenomenalnym Godzilla Minus One Takashi Yamazaki wraca do historii Króla Potworów. Szczegóły fabuły są na razie pilnie strzeżone, ale sam fakt, że za kamerą ponownie stoi twórca poprzedniego filmu, wystarczy, żeby wzbudzić ogromne zainteresowanie.

Minus One pokazało, że Godzilla może być czymś więcej niż pretekstem do efektownych pojedynków gigantycznych stworów. Yamazaki połączył widowisko z przejmującym dramatem o ludziach próbujących odbudować życie po katastrofie. Jeżeli druga część utrzyma ten poziom, może być jednym z najważniejszych blockbusterów sci-fi roku. Premiera zaplanowana jest na 6 listopada.
Diuna: Część trzecia (Dune: Part Three)
Denis Villeneuve wraca na Arrakis, tym razem adaptując Mesjasza Diuny Franka Herberta. Historia ma być bardziej polityczna i znacznie mroczniejsza od poprzednich części, koncentrując się na konsekwencjach zdobycia przez Paula Atrydę ogromnej władzy i wojny prowadzonej w jego imieniu.

W obsadzie ponownie pojawiają się Timothée Chalamet i Zendaya, a dołączają m.in. Robert Pattinson i Anya Taylor-Joy. To jeden z największych filmowych powrotów roku i zarazem prawdopodobne zwieńczenie trylogii Villeneuve’a. Premiera odbędzie się 18 grudnia.
Avengers: Doomsday (2026)
Na ten sam dzień zaplanowano premierę drugiego wielkiego grudniowego widowiska sci-fi. Marvel wraca z kolejną odsłoną Avengers, tym razem wprowadzając do centrum wydarzeń Doctora Dooma granego przez Roberta Downeya Jr.. Film ma połączyć bohaterów różnych światów Marvela, w tym Avengers, Fantastyczną Czwórkę i X-Men, a stawką będzie kolejny kryzys multiwersum.

To zdecydowanie najbardziej gigantyczny projekt na naszej liście, choć również najbardziej obciążony oczekiwaniami związanymi z całym MCU. Premiera jest wyznaczona na 18 grudnia.

