Connect with us

Recenzje

KRÓLOWA KRWI. Science fiction, które zainspirowało „Obcego” i „Siłę witalną”

Film fantastycznonaukowy Curtisa Harringtona z 1966 roku.

Published

on

KRÓLOWA KRWI. Science fiction, które zainspirowało „Obcego” i „Siłę witalną”

Królowa krwi nie jest tak dobra, jak jej sławniejsi następcy, ale i tak warto ją obejrzeć.

Advertisement

Rok 1990. Dwadzieścia lat wcześniej ludzie wylądowali na Księżycu i zbudowali tam załogowe stacje kosmiczne, a teraz przygotowują się do eksploracji Wenus i Marsa. Laura James, astronautka z Międzynarodowego Instytutu Technologii Kosmicznej, od pewnego czasu odbiera dziwne sygnały z kosmosu. Przekaz pochodzi od obcej rasy, która zamierza posłać na Ziemię swego ambasadora. Statek obcych rozbija się jednak na Marsie, toteż ludzkość wysyła misję ratunkową, w skład której wchodzą Laura, Brockman i Grant. Po wylądowaniu na czerwonej planecie okazuje się, że załoga statku obcych jest martwa, ale ktoś prawdopodobnie przedostał się w kapsule ratunkowej na Fobos, jeden z dwóch księżyców Marsa.

Dwaj astronauci podróżują więc z Ziemi na Fobos i odnajdują tam nieprzytomną, lecz wciąż żywą obcą; jeden z nich transportuje ją na Marsa. Astronauci otrzymują rozkaz zabrania obcej na Ziemię, ale kosmitka okazuje się istotą śmiertelnie niebezpieczną.

Advertisement

W latach 60. wytwórnia American International Pictures i Roger Corman zapoczątkowali osobliwy trend w kinematografii: nabywali prawa do radzieckich filmów science fiction i wykorzystywali ich fragmenty (szczególnie te z efektami specjalnymi) we własnych produkcjach. Ten swoisty sampling filmowy zrodził m.in. Battle Beyond the Sun (1962) F.F. Coppoli [oparty na Kosmos wzywa (1959) Mikhaila Karyukova i Aleksandra Kozyra], Podróż na prastarą planetę (1965) Curtisa Harringtona i Podróż na planetę prehistorycznych kobiet (1968) Petera Bogdanovicha [oba na kanwie Planety burz (1962) Pavla Klushantseva).

Królowa krwi jest swego rodzaju przeróbką Mechte Navstrechu (1963) Mikhaila Karyukova i Otara Koberidze ze scenami „pożyczonymi” ze wspomnianego Kosmos wzywa. Harrington nakręcił film w ciągu tygodnia za 65 tysięcy dolarów, w obsadzie znaleźli się zaś John Saxon, Judi Meredith, Basil Rathbone, Florence Marly, Dennis Hopper oraz Robert Boon.

Advertisement

To zadziwiające, że przy tak niskim budżecie Królowa krwi tak dobrze się prezentuje: radzieckie materiały filmowe zostały wkomponowane w całość w sposób nie tylko przemyślany, ale też zgoła oszczędny (to właściwie tylko kilka sekwencji), cała reszta nakręcona przez Amerykanów wygląda zaś solidnie – i nigdy tanio. Jest to, rzecz jasna, film klasy B, zatem nie ma co liczyć na fajerwerki (ani tym bardziej na wiarygodne przedstawienie nauki, a zwłaszcza międzyplanetarnych lotów), ale jest tu kilka elementów, które robią wrażenie: wnętrza statków kosmicznych, czerwień Marsa na tle czerni kosmosu, wejście rakiety na orbitę i jej lądowanie.

Duży atut stanowi także kreacja Florence Marly jako zielonoskórej, niemej kosmitki: czeska aktorka dobrze oddała nieziemską, enigmatyczną aurę spowijającą tę postać, a sceny z jej udziałem należą do najlepszych w całym filmie. Ciekawe też, że obca do złudzenia przypomina Marsjankę z Marsjanie atakują! (1996) Tima Burtona.

Advertisement

Jeszcze bardziej zaskakujące jest to, jak Królowa krwi kojarzy się z późniejszymi filmami science fiction, takimi jak Obcy – ósmy pasażer Nostromo (1979) Ridleya Scotta oraz Siła witalna (1985) Tobego Hoppera. W rzeczy samej Harrington był przekonany, że twórcy Obcego musieli inspirować się jego obrazem, bo – jak sam zauważył – „film Ridleya jest jak znacznie lepsza, droższa i bardziej rozbudowana wersja Królowej krwi”. Podobieństwa rzeczywiście są [choć nie tak uderzające, jak w przypadku Planety wampirów (1965) Mario Bavy]: obydwie produkcje opowiadają o losach załogi statku kosmicznego, która zostaje zwabiona sygnałem SOS do rozbitego pozaziemskiego wehikułu, a potem sprowadza na pokład groźne monstrum, które sukcesywnie ją wykańcza, a na końcu składa jaja. Nie oznacza to, że Królowa krwi to film w stu procentach oryginalny, ponieważ Harrington też miał swoje inspiracje – choćby It! The Terror from Beyond Space (1958) Edwarda L. Cahna.

Advertisement

Autor książek „Bóg w sprayu. Filozofia według Philipa K. Dicka” (2012) i „SoundLab. Rozmowy” (2017) oraz opowiadań zamieszczanych w magazynach literackich „Czas Kultury” i „Akcent”. Publikował m.in. na łamach „Gazety Wyborczej”, „Trans/wizji” i „Gazety Magnetofonowej” oraz na portalach Czaskultury.pl i Dwutygodnik.com.

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *