Connect with us

News

Producent nowego filmu z KEVINEM SPACEYEM broni decyzji o obsadzeniu aktora

Po niemal czterech latach przerwy Kevin Spacey ma wrócić na ekran i zagrać jedną z ról we włoskim filmie L’uomo che disegnò Dio.

Published

on

Kilka dni temu media poinformowały, że po niemal czterech latach przerwy Kevin Spacey ma wrócić na ekran i zagrać jedną z ról we włoskim filmie L’uomo che disegnò Dio (Człowiek, który namalował Boga), reżyserowanym przez Franco Nero. Spacey ma zagrać detektywa, który prowadzi śledztwo w sprawie oskarżeń wobec niewidomego artysty (potrafiącego namalować portret na podstawie głosu danej osoby) podejrzanego o pedofilię.

Advertisement

Przypomnijmy, że kariera Spaceya legła w gruzach, gdy jesienią 2017 roku Anthony Rapp oskarżył go o napaść seksualną sprzed lat, a to oskarżenie pociągnęło za sobą co najmniej 20 kolejnych. Spaceya w następstwie usunięto go z serialu House of Cards, a w filmie Wszystkie pieniądze świata został zastąpiony Christopherem Plummerem. Ostatnim filmem, w którym oglądaliśmy Spaceya, był Klub miliarderów, ogromna porażka finansowa (618 dolarów w weekend otwarcia).

Obsadzenie zniesławionego aktora w nowej roli wywołało kontrowersje w sieci. Skomentowała je między innymi jedna z domniemanych ofiar Spaceya, Mark Ebenhoch, który zatrudnienia aktora nazwał arogancją, absurdem i brakiem odpowiedzialności. Decyzji o obsadzeniu Spaceya broni producent nadchodzącego filmu, Louis Nero, który stwierdził, że według niego oskarżenia są fałszywe, a Spacey został zatrudniony, bo jest świetnym aktorem. W podobnym tonie wypowiedział się reżyser Franco Nero, który wyraził radość, że Spacey zgodził się wystąpić w jego filmie, bo uważa go za znakomitego aktora.

Advertisement

Spaceya obronił też reżyser i scenarzysta Paul Schrader, który na Facebooku napisał: „Nareszcie. Jeśli jest winny, zamknijcie go. Jeśli nie, pozwólcie mu grać. Wielu znakomitych artystów było złymi ludźmi”. To nie pierwszy raz, gdy twórca wstawia się za Spaceyem – już w 2018 roku chciał go obsadzić w filmie, twierdząc, że przestępstwa można popełnić w życiu, lecz nie w sztuce. Post został później usunięty, a studio A24 poprosiło Schradera o niepublikowanie wpisów, ponieważ trwała promocja jego Pierwszego reformowanego.  

Zdjęcia do nowego filmu z udziałem Spaceya mają ruszyć już wkrótce. 

Advertisement

Elblążanin. Docenia zarówno kino nieme, jak i współczesne blockbustery oparte na komiksach. Kocha trylogię "Before" Richarda Linklatera. Syci się nostalgią, lubi fotografować. Prywatnie mąż i ojciec, który z niemałą przyjemnością wprowadza swojego syna w świat popkultury.

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *