search
REKLAMA
News

Czy KRAINA LODU pomogła w rozwiązaniu zagadki tajemniczej śmierci w górach?

Łukasz Budnik

4 lutego 2021

REKLAMA

W 1959 dziewięcioro Rosjan zginęło w tajemniczych okolicznościach na wschodnim stoku góry Chołatczachl, na Uralu Północnym (miejsce to nazwane jest dziś Przełęczą Diatłowa). Przez lata pojawiały się kolejne teorie na temat tego, w jaki sposób grupa doświadczonych uczestników wyprawy została pozbawiona życia – wśród teorii pojawiały się między innymi hipotezy, że Rosjanie padli ofiarą eksperymentów wojskowych lub ataku zwierząt bądź ludu Mansów. Najbardziej prawdopodobną przyczyną, proponowaną już w 1959 roku, jest jednak lawina. 

Powodem śmierci sześciorga uczestników wyprawy była hipotermia, z kolei pozostała trójka miała na sobie rany fizyczne. Teoria o lawinie, choć utrzymana przez naukowców w 2019 roku, wciąż ma swoich przeciwników – ich argumenty mówią o tym, że obozowisko grupy znajdowało się na zbyt łagodnym terenie, w tamtym dniu nie padał intensywny śnieg, a obrażenia ofiar nie były typowe dla tych, które powstają w wyniku lawiny.

W tym momencie pomocna okazała się… Kraina lodu Disneya. Johan Gaume, stojący na czele instytutu zajmującego się badaniami nad lawinami, podczas seansu filmu zwrócił uwagę na to, jak realistyczny jest ruch śniegu w słynnej animacji. Naukowiec zwrócił się do Disneya o przysługę i udał do Hollywood, aby porozmawiać z animatorami. Twórcy filmu udostępnili mu kod, którego użyli do stworzenia ekranowego śniegu. Gaume zmodyfikował go na własne potrzeby, aby sprawdzić, jakie obrażenia mogłaby zadać ludzkiemu ciału lawina. To pozwoliło na zdobycie większej liczby informacji na temat tego, co mogło wydarzyć się w Przełęczy Diatłowa.

Gaume stworzył symulację lawiny, dzięki której dowiedział się, że lawina (konkretnie lawina płytowa) mogła połamać żebra i czaszki, co wyjaśniałoby obrażenia ofiar z 1959 roku. Być może dzięki temu sprawę tragedii uda się wreszcie zamknąć, choć i to rozwiązanie wciąż nie przekonuje wszystkim – wspomina się między innymi o tym, że niektóre z ofiar miały być wystawione na działanie promieniowania, co kłóci się z teorią o lawinie.

Więcej przeczytacie w artykule National Geographic. 

Avatar

Łukasz Budnik

Pochodzi z Elbląga. Uwielbia zarówno kino nieme, jak i współczesne blockbustery oparte na komiksach. Nie może się doczekać wspólnych seansów z dorastającym synem.

zobacz inne artykuły >>>

REKLAMA