Obok wielkich hitów sci-fi pokroju Dnia Niepodległości, powstało wówczas wiele mniej docenionych produkcji, które z czasem zyskały status kultowych.
Silos to jeden z największych serialowych hitów science fiction ostatnich lat. Twórcy w związku z tym czerpali inspiracje z wielu klasycznych filmów gatunku.
Niemal każdy nowy serial sci-fi obwołuje się następnym Rozdzieleniem, by po kilku tygodniach całkowicie zniknąć z rankingów i świadomości widzów.
Thrillery od lat należą do najpopularniejszych gatunków filmowych, bo potrafią dostarczyć emocji, jakich trudno szukać gdzie indziej.
Seriale typu Lost: Zagubieni, czyli podgatunek sci-fi zwany mystery box od lat mają wyjątkowe miejsce w sercach widzów. Ich siłą nie są efektowne sceny akcji.
Silos to bez wątpienia jedna z najbardziej cenionych adaptacji postapokaliptycznego sci-fi XXI wieku, ale nie jest jedyną, która zasługuje na uwagę.
Nie wszystkie wybitne filmy sci-fi od razu zdobywają uznanie, wiele z nich poniosło porażkę finansową lub zostało przyćmionych przez głośniejsze premiery.
Wiele znakomitych produkcji sci-fi przechodzi niemal bez echa. Ostatnie lata przyniosły sporo ambitnych, oryginalnych i zaskakujących tytułów.
Nie jest tajemnicą, że fani dobrze znający Lost przeżywają lekkie deja vu oglądając From (Stamtąd), przy czym - podkreślmy to - nie jest to nic złego.
Choć współczesne kino i tv pełne są remake’ów, rebootów, sequeli, requeli, i czego tam jeszcze, wciąż są klasyki science fiction, które czekają na nowe życie.