Recenzje
Dlaczego POTWORY, true crime Netfliksa, budzą tyle kontrowersji?
Serial Potwory Ryana Murphy’ego od premiery w 2022 roku budzi kontrowersje i dzieli widownię na fanów i krytyków. Z roku na rok narzekających przybywa.
Serial Potwory wyprodukowany przez Ryana Murphy’ego od początku wzbudzał emocje krytyków i widzów. Każdy sezon opowiadał historię innego mordercy. Pierwszy przedstawił losy Jeffreya Dahmera, drugi braci Menendez, a trzeci – Eda Geina. Pretensje do twórcy mają wszyscy, od rodzin ofiar, przez amerykański wymiar sprawiedliwości, po samych zainteresowanych (mowa o żyjących braciach Menendez).
Ryan Murphy uwielbia przesadę, hiperbolizację, kamp. W swoich flagowych serialach, z American Horror Story na czele, dowiódł tego niejednokrotnie. Gdy więc ogłosił produkcję Potworów, fani true crime zastanawiali się, czy będą to realistyczne opowieści o zbrodni, czy kolejne kampowe dzieła, w których widać przede wszystkim ego twórcy. Prawda okazała się nieco bardziej złożona.

Kanibal z Milwaukee
Potwory zadebiutował jesienią 2022 roku i rozpoczął się od wstrząsającej relacji ze zbrodni dokonanych przez Jeffreya Dahmera (w tej roli wystąpił Evan Peters). Kanibal z Milwaukee, jak nazywały go media, w latach 80. zabił co najmniej siedemnastu młodych mężczyzn. Murphy sugerował, że zbrodnie długo uchodziły mu na sucho z powodu systemowego rasizmu panującego w Wisconsin, a jego ofiary były na ogół ciemnoskóre.
Rodziny ofiar zarzucały jednak producentowi, że w ogóle nie konsultował się z nimi, a mimo to zainscenizował sceny ich zeznań w sądzie. Dla wielu osób było to traumatyczne, zwłaszcza że Murphy odtworzył dokładnie, jak ubrani byli i jak wyglądali świadkowie podczas zeznań (dla dziewczyny w czerwonym swetrze, świadczącej w związku ze śmiercią brata, oglądanie własnych zeznań w formie serialu fabularnego Netfliksa było dodatkowym wstrząsem).

W przypadku drugiego sezonu opowiadającego o tym, jak bracia Menendez zabili swoich rodziców w ich willi w Beverly Hills, 20 sierpnia 1989 roku, sprawa wygląda inaczej. Bracia, Erik (w tej roli Cooper Koch) i Lyle (tę postać zagrał Nicholas Alexander Chavez), wciąż odsiadują swoje wyroki sądowe i nadal podtrzymują, że byli ofiarami przemocy ze strony rodziców i działali w obronie własnej.
Serial rozsławił ich historię, a nawet doprowadził do tego, że bracia na nowo rozpoczęli starania o skrócenie wyroku. Wspierała ich Kim Kardashian, celebrytka odwiedziła Erika i Lyle’a w więzieniu oraz oświadczyła, że ich proces nie był sprawiedliwy, a oni nie są potworami. Aktualnie, sąd utrzymał wyroki w mocy.

Potwory: Bracia Menendez
Zarzuty wobec drugiego sezonu dotyczyły usprawiedliwiania bracia i ukazania ich w zbyt dobrym świetle. Murphy odrzucał te sugestie, a sami bracia również mieli pretensje do twórcy, że jeden z nich został pokrzywdzony tym, jak pokazał go producent. Murphy sugerował w serialu, że obydwaj byli typowymi bananowymi dzieciakami, żyjącymi na koszt zamożnych rodziców. Czy rodzice stosowali wobec nich przemoc fizyczną, psychiczną i seksualną, wciąż nie zostało jednoznacznie stwierdzone, ale Murphy zdaje się wierzyć w słowa braci.
Krytycy uznali, że producent bawi się prawdziwymi historiami, a nawet próbuje wpływać na wyrok sądu. To jednak nie jest pierwszy raz, gdy popkultura ma wpływ na rzeczywistość. Niejednokrotnie popularność filmów i seriali sprawiała, że instytucje państwowe musiały zweryfikować podejmowane decyzje w różnych dziedzinach życia.

Rzeźnik z Plainfield
Trzeci sezon Potworów wzbudził dotychczas najwięcej kontrowersji. Opowiada losy Eda Geina, mordercy nazywanego Rzeźnikiem z Plainfield. Choć udowodniono mu tylko dwie zbrodnie (zabicie właścicielki baru, Mary Hogan oraz właścicielki sklepu z narzędziami, Bernice Worden), podejrzeń wobec niego było więcej. Gein wychowywał się i dorastał na farmie rodziców pod opieką toksycznej matki. Niewątpliwie jej postać miała ogromny wpływ na życie Rzeźnika z Plainfield. Podejrzewano go również o zabicie brata.
W serialu Potwory główną rolę gra Charlie Hunnam i doskonale radzi sobie z tą wymagającą postacią. Problem leży gdzie indziej. Serial jest bardzo dosłowny w opowiadaniu o poczynaniach Geina. Nie unika okazji do pokazania scen wykopywania zwłok na cmentarzu, a później prezentowania ich w całej okazałości na ekranie. Murphy nakręcił Potwory tak jakby czerpał satysfakcję z przerażenia widzów.

Gein jest przykładem degenerata, który dopuścił się najobrzydliwszych przestępstw. Z pewnością można było uniknąć eksponowania drastycznych skutków jego zbrodni (Gein wypatroszył ciało jednej z ofiar, posiadał cztery ludzkie czaszki zdobiące jego łóżko, abażury lamp i obicie fotela z ludzkiej skóry, miski wykonane z ludzkich czaszek itd.). Zabawa makabrą stała się znakiem rozpoznawczym Murphy’ego, ale część widzów ma dość tej estetyki. Zwłaszcza gdy mowa o prawdziwych ofiarach i ich wciąż żyjących rodzinach.
Lizzie Borden
Serial jednak, mimo obiekcji krytyków i części widowni, cieszy się dużą popularnością, w innym wypadku Netflix nie kontynuowałby produkcji. 17 września na platformie pojawi się czwarty sezon Potworów, tym razem poświęcony kobiecie. Główną bohaterką będzie Lizzie Borden (w tej roli Ella Beatty). Borden w 1892 roku oskarżono o zabicie siekierą ojca i macochy. To pierwszy przypadek, gdy Murphy opowie o kobiecie i to takiej, której nigdy nie udowodniono winy.


Jazz
27 sierpnia, 2026 at 10:12
Dlaczego 3/4 artykulow to AI? Wrzucacie takie ilości newsów ze oczy bolą, po kilka razy to samo, arty z archiwum i pokasowaliście komentarze do tych artykułow. Słabo