„Mumia”, która zawadiacko przywołała na ekrany najlepsze elementy kina nowej przygody, weszła do amerykańskich kin 7 maja 1999 roku.
„Dungeons & Dragons” stanowi niezwykle pozytywne zaskoczenie.
„1941” zadebiutowało w 1979 roku. Spielberg dał widzom cudowny spektakl szaleństwa (w jak najbardziej pozytywnym znaczeniu tego słowa), po brzegi wypełniony przednimi gagami.
„Wielka draka w chińskiej dzielnicy” na każdym kroku tchnie latami osiemdziesiątymi.
Żadnej filozofii. "Punisher" to prosta, wypełniona zapachem prochu strzelniczego rozrywka.
Całość wciąż ogląda się z dużym zainteresowaniem. "Maratończyk" zestarzał się bardzo godnie.
„The Nice Guys” to po prostu wysokiej próby kino rozrywkowe.
Warto zobaczyć jak niegdysiejszy król niskobudżetowych horrorów i autor kilku żelaznych klasyków poradził sobie z tematem wampirów,
Na swój dziwny sposób jest piękny.
„Dwanaście krzeseł” Brooksa to nie pierwsza próba przeniesienia tej historii na ekran kinowy.