Publicystyka filmowa
Spoza Holiłudu. NAJLEPSZE NIEANGLOJĘZYCZNE SERIALE NETFLIX
Odkryj nieanglojęzyczne hity Netfliksa, w tym intrygujące SPOZA HOLIŁUDU i fascynujący 3%. Czas na serialowe przygody poza mainstreamem!
Już za chwilę premiera wyczekiwanego The Rain – duńskiej produkcji Netfliksa, która może namieszać w tegorocznym serialowym rozdaniu. Przedstawiciele tej popularnej platformy streamingowej zalecają, aby zrobić sobie wolny weekend – może być bowiem ciężko oderwać się od ekranu po pierwszym odcinku. Miejmy nadzieję, że podobnie głośno będzie o 1983 w reżyserii Agnieszki Holland. Jeśli czekacie na te tytuły, powinny was też zainteresować przykłady z poniższego zestawienia. Oto najciekawsze nieanglojęzyczne seriale Netfliksa!
3% (Brazylia)
Pilot tego serialu powstał już w 2009 roku, ale nikt się nim wtedy nie zainteresował. Scenarzysta i producent wykonawczy Pedro Aguilera stwierdził, że ta historia ma ogromny potencjał, wprowadził do niej trochę zmian i sprzedał pomysł Netfliksowi. To naprawdę wyjątkowa produkcja, opowiadająca o świecie z przyszłości, kiedy staje się on jednym wielkim slumsem. Wyjątek stanowi rajska wyspa, którą może zamieszkiwać 3% wybrańców. Co roku każdy, kto kończy 20 lat, dostaje szansę na lepsze życie – ale kolejnej już nie będzie. Bardzo ciekawy obraz dystopii. Pod koniec kwietnia premiera drugiego sezonu.
Suburra (Włochy)
Włoski serial będący prequelem uznanego filmu pod tym samym tytułem z 2015 roku. Premiera pierwszego sezonu miała miejsce podczas festiwalu w Wenecji i trudno się temu dziwić – dla włoskiej kinematografii produkcja ta z pewnością jest powodem do dumy. Fani Gomorry twierdzą, że Suburra nie umywa się do ich ulubionego serialu, ale poza tematyką nawiązującą do mafii, tak naprawdę te dwa tytuły mają ze sobą niewiele wspólnego. Jeśli lubicie takie klimaty, musicie przekonać się sami!
Marseille (Francja)
Jedyny francuskojęzyczny serial w zestawieniu, ale za to jaki! O Gérardzie Depardieu ostatnimi czasy głośno jest głównie z pozazawodowych powodów, ale ta produkcja to z pewnością jego wielki sukces. A jeszcze lepszy jest chyba Benoît Magimel w roli jego politycznego rywala. Scenariusz opowiadający o rządzącym Marsylią od 25 lat burmistrzu, który musi stanąć w wyborach przeciwko swojemu byłemu podopiecznemu, jest dość ciekawy, ale główną zaletą serialu jest chyba klimat i sama Marsylia. To piękny hołd dla tego barwnego francuskiego miasta.
Telefonistki (Hiszpania)
Telefonistki to lżejsza propozycja, skupiająca się nie tyle na pracy kobiet w hiszpańskiej centrali w latach dwudziestych ubiegłego wieku, co na ich życiu uczuciowym. Do opery mydlanej tu daleko, ale nie spodziewajcie się po tym serialu jakichś głębszych historycznych czy społecznych odniesień. Dzięki świetnym aktorkom wcielającym się w główne role oraz zachwycającej stronie wizualnej ogląda się to naprawdę przyjemnie.
Erased (Japonia)
Są tu jacyś fani anime? Kojarzycie może animowany serial Erased? Ta produkcja jest adaptacją tej samej historii z udziałem aktorów. Satoru to chłopak, który wykorzystuje umiejętność podróżowania w czasie, aby zapobiec zabójstwu matki oraz kilku innych osób. Serial porusza bardzo ważne tematy, z pewnością zmusza do myślenia, a jeśli lubicie rzeczy w klimacie Efektu motyla, nie czekajcie dłużej, tylko odpalajcie pierwszy odcinek.
Nieposkromiona (Meksyk)
Choć główną bohaterką jest tu żona prezydenta Meksyku, która sama także ma spore ambicje, nie jest to typowy serial polityczny. Dość powiedzieć, że w jednej z pierwszych scen widzimy, jak po kłótni pary prezydent wypada przez okno, a jego małżonka rzuca się do ucieczki. Nie wiemy, co tam dokładnie zaszło i ta właśnie tajemnica jest siłą napędową całej fabuły. Twórcy nie aspirowali do czegoś w stylu House of Cards, to raczej konkretna rozrywka, powiedziałbym nawet, że mocno (choć celowo) kiczowata. Na koniec ciężkiego dnia jak znalazł.
Fauda (Izrael)
To, czy serial ten jest rzeczywiście oryginalną produkcją Netfliksa, jest sprawą dyskusyjną, ale tak brzmi oficjalna wersja, więc niech im będzie. Jak by nie było, dobrze, że platforma sięgnęła po Faudę, bo tylko dzięki temu mogliśmy się o tym serialu dowiedzieć. A to naprawdę udana produkcja. Thriller o izraelskim agencie, który wraca do czynnej służby, aby dopaść palestyńskiego bojownika, pełna jest politycznych odniesień, ale tym, co zachwyca najbardziej, jest bardzo realistyczny klimat. Mocne.
Klub Cuervos (USA)
Jedyny serial z zestawienia, który można by podciągnąć pod komedię. Szkopuł w tym, że to produkcja amerykańska, ale w całości po hiszpańsku i rozgrywająca się w Meksyku. Rzecz opowiada o rodzeństwie, które po śmierci ojca dziedziczy będący w kryzysie klub piłkarski. Oczywiście nie współpracuje im się łatwo, każdy ma inne pomysły, a piłkarze wychodzą na tym najgorzej. To pierwszy w historii nieanglojęzyczny serial Netfliksa. Doczekał się już trzech sezonów.
Dom z papieru (Hiszpania)
Kolejny serial, którego „netfliksowość” nie jest stuprocentowa, ale… Nieważne. Nie wyobrażałem sobie, aby tego tytułu nie było w zestawieniu. Jak to wciąga! Dom z papieru zachwycił widzów na całym świecie i choć początkowo miała być to zamknięta historia, niedawno ogłoszono, że nakręcone zostaną kolejne odcinki. Niby klasyczna fabuła kryminalna wykorzystująca motyw napadu na bank zyskała w tym serialu naprawdę wyjątkową oprawę. Scenariusz nie tylko trzyma w napięciu, ale też prezentuje ciekawych bohaterów. Bardzo, bardzo dobra rzecz.
Dark (Niemcy)
Tego tytułu nie mogło zabraknąć. Niemiecki Dark to prawdopodobnie najgłośniejszy nieanglojęzyczny serial Netfliksa, o którym sporo już napisano, także na naszych łamach. Ta produkcja to zdecydowanie coś więcej niż europejska odpowiedź na Stranger Things. Jeśli jeszcze nie widzieliście, pora nadrobić!
A co wy dodalibyście do tej listy? Dajcie nam znać w komentarzu!
